logo
logo
zdjęcie

Dr Marian Szołucha

Niedźwiedzia przysługa

Środa, 4 stycznia 2017 (04:27)

Po wielu godnych uznania decyzjach i inicjatywach rząd wytoczył ciężkie działa przeciw pożyczkodawcom. Tnąc dopuszczalne limity kosztów pozaodsetkowych, chce wyeliminować lichwę z polskiego rynku finansowego.

Nie zagłębiając się w złożone algorytmy, można podsumować, że o ile miesięczna pożyczka w wysokości 1 tys. zł kosztuje dziś klienta łącznie nawet do 300 zł, to po zmianach zapłaci on za nią nie więcej niż 115 zł. Niby lepiej, a jednak warto zadać kilka pytań.

Kogo stać będzie na dawanie pożyczek przy takich warunkach? Czy największymi beneficjentami nowych przepisów nie byłyby banki? A co z klientami z różnych przyczyn wykluczonymi z systemu bankowego i z tymi, którzy w wyniku zdarzeń losowych potrzebują szybkiej gotówki na krótki termin? Czy próżni po legalnych dziś firmach nie zapełni czarny rynek, gdzie pożyczać się będzie na naprawdę bandycki procent?

Jak podejście autorów projektu ma się do rzymskiej zasady mówiącej, że „chcącemu nie dzieje się krzywda”? Czy opisana propozycja to przypadkiem nie jest pójście po linii najmniejszego oporu? Co z działaniami na rzecz podniesienia świadomości ekonomicznej społeczeństwa, usprawnienia nadzoru nad rynkiem finansowym etc.?

Co stanie się z rozwojem polskiej branży financial technology, w kierunku której – jako przyszłości, alternatywy, a co najmniej sektora komplementarnego wobec banków – idzie cały świat?

Kiedy prawnicy – dobrzy nawet – biorą się za regulacje tego, czym zająć powinien się ekonomista, na myśl ciśnie się powiedzenie sprzed dwustu już lat: „Zdjęto chłopom z nóg kajdany, ale razem z butami”.

Dr Marian Szołucha

Autor jest ekonomistą, Akademia Finansów i Biznesu Vistula.

Aktualizacja 4 stycznia 2017 (04:27)

NaszDziennik.pl