logo
logo

Zdjęcie: / -

E-papierosy zostaną objęte akcyzą

Czwartek, 22 czerwca 2017 (11:03)

Z wiceministrem finansów Wiesławem Janczykiem rozmawia Mariusz Kamieniecki.

Ministerstwo Finansów przygotowało długo oczekiwany projekt objęcia akcyzą e-papierosów i innych tzw. nowatorskich wyrobów tytoniowych. Jaki jest cel tego działania?

– Przyświecają nam dwa podstawowe cele przy tym projekcie. Po pierwsze, zapewnienie bezpieczeństwa konsumentom – chcemy, żeby obywatele, sięgając po e-papieros, mieli pewność, że sięgają po legalny, zarejestrowany produkt, co będzie możliwe dzięki banderolowaniu towarów. Po drugie, chcemy zamknąć lukę w opodatkowaniu, która istniała od dłuższego czasu. Papierosy tradycyjne, elektroniczne i wyroby nowatorskie to podobne produkty – podobnie działają, wywołują też podobne skutki. Dlatego powinny również podlegać akcyzie, tak jak wyroby tytoniowe. To trochę tak, jakbyśmy wybiórczo opodatkowali paliwo – benzynę z obecną stawką, a olej napędowy byłby nieopodatkowany. Dążymy do tego, żeby system podatkowy był maksymalnie spójny i sprawiedliwy, stąd taka decyzja.

Dlaczego resort zdecydował się na wprowadzenie takiej akcyzy?

– Przede wszystkim nie możemy zapominać, że e-papierosy i tradycyjne wyroby tytoniowe to po prostu używki, które działają uzależniająco i z całą pewnością nie mają pozytywnego wpływu na zdrowie konsumentów. Światowa Organizacja Zdrowia wielokrotnie nawoływała do ograniczenia konsumpcji e-papierosów, wskazując na poważne zagrożenie, które stwarzają dla młodzieży i kobiet w ciąży.

Specjaliści są podzieleni co do tego, czy palenie e-papierosów jest mniej czy bardziej zdrowe od tradycyjnych papierosów, ale moim zdaniem mówienie tu o jakichkolwiek walorach zdrowotnych jest nieporozumieniem. Konsumenci obu rodzajów wyrobów wdychają wiele substancji trujących, które niezaprzeczalnie niszczą ich zdrowie.

Jedną rzecz trzeba podkreślić, mianowicie w projekcie nie chodzi nam tylko o skutki budżetowe. Nasze dwa podstawowe cele to zwiększenie bezpieczeństwa konsumentów w kwestii płynów do e-papierosów oraz uszczelnienie systemu podatkowego. Branża tytoniowa we wstępnych rozmowach zdawała się rozumieć te argumenty i je akceptować.

W jakiej skali Polacy są użytkownikami papierosów elektronicznych?

– Skala rynku papierosów elektronicznych nie jest precyzyjnie zbadana. Dane co do wartości rynku w raportach wahają się od 200 milionów do nawet 1,5 miliarda złotych. Na tym rynku funkcjonuje kilkadziesiąt firm, które wytwarzają produkty dla ok. 750 tysięcy palaczy (według danych Komisji Europejskiej). Branża jest bardzo silnie zdominowana przez kapitał zagraniczny – znaczna większość produkcji należy do brytyjskiego koncernu tytoniowego – polskie firmy mają udział w rynku średnio na poziomie 1,5-2 proc.

Ten rynek na pewno jest jeszcze rynkiem młodym. Zmienia się on dość dynamicznie i można zaobserwować jego szybki rozwój, ale z drugiej strony wszedł już w pewien etap stabilizacji –przeminęła faza modnej nowinki technologicznej. Obserwujemy na nim znacznie mniejsze zmiany, niż to miało miejsce na samym początku „e-papierosowego boomu”.

Proszę powiedzieć, co dokładnie obejmie podatek od e-papierosów?

– Projekt zakłada objęcie opodatkowaniem płynów do e-papierosów i wyrobów nowatorskich. Przy tym należy podkreślić, że definicja płynu do e-papierosów jest skonstruowana w taki sposób, by obejmowała nie tylko same płyny – niezależnie od tego, czy zawierają nikotynę, czy nie – ale także bazę używaną do wytwarzania płynu do papierosów elektronicznych. Podejście takie wynika z dążenia do stworzenia spójnego i szczelnego systemu, w którym zarówno gotowy płyn, jak i tańsza baza do samodzielnej produkcji płynu jest opodatkowana.

A co z produktami takimi jak np. nikotynowe gumy do żucia, plastry nikotynowe itp.? Czy też zostaną objęte podatkiem?

– Produkty wymienione przez pana redaktora, np. nikotynowe gumy do żucia czy plastry nikotynowe, nie będą opodatkowane. Produkty te pomagają w rzucaniu palenia, należą zatem do zupełnie innej grupy produktów niż papierosy elektroniczne, które są używką. Młodzież często zaczyna od nich swoją przygodę, przechodząc z czasem do palenia papierosów tradycyjnych. Tak więc konsumenci sięgają po gumy lub plastry nikotynowe w zupełnie przeciwnych celach niż w przypadku papierosów elektronicznych.

Jak kwestia opodatkowania sprzedaży e-papierosów wygląda w innych państwach Unii Europejskiej?

– E-papierosy i wyroby nowatorskie zostały już opodatkowane w dziesięciu krajach Europy, w tym m.in. w Portugalii, Rumunii, Słowenii, na Łotwie, we Włoszech czy na Węgrzech, a kolejne państwa równie poważnie podchodzą do tego tematu. Obserwując to, co się dzieje na poziomie Komisji Europejskiej, spodziewam się, że wprowadzenie takiego obowiązku na poziomie unijnym to niezbyt odległa perspektywa.

Proszę powiedzieć, jakie są spodziewane korzyści budżetowe wynikające z opodatkowania akcyzą e-papierosów i wyrobów nowatorskich?

– Roczne dochody z akcyzy zaplanowaliśmy na poziomie 100 milionów złotych i przewidujemy, że ten poziom będzie się utrzymywał rokrocznie. Jak więc widać, nie planujemy załamania się rynku w ciągu najbliższych lat.

Panie Ministrze, kiedy akcyza na e-papierosy mogłaby wejść w życie?

– W naszym projekcie zaplanowaliśmy wejście ustawy w życie od 1 stycznia 2018 roku. Ale oczywiście prawo jest uchwalane przez parlamentarzystów, do których należy ostatnie słowo.

Dziękuję za rozmowę.

Mariusz Kamieniecki

Aktualizacja 22 czerwca 2017 (11:38)

NaszDziennik.pl