logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Blokada Gazpromu

Środa, 28 grudnia 2016 (01:29)

Trybunał Sprawiedliwości UE zablokował Gazpromowi wariant zwiększenia tłoczenia gazu do niemieckiego gazociągu OPAL.

Decyzja Trybunału w Luksemburgu, podjęta na wniosek Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa oraz rządu, zapadła tuż przed świętami, 23 grudnia, a ogłoszona została wczoraj. Sędziowie wstrzymali wykonanie decyzji Komisji Europejskiej z 28 października br., która zezwalała niemieckim władzom na zwiększenie tłoczenia przez Gazprom gazu do rurociągu OPAL, połączonego z Nord Stream i biegnącego do Czech wzdłuż granicy polsko-niemieckiej.

W ślad za tym Bundesnetzagentur (BNTZA), niemiecki urząd nadzorujący rynek gazowy, podpisał umowę ze spółkami Gazprom, Gazprom Export i OPAL Gastransport GmbH, która stanowi, że Rosjanie mogą zwiększyć wykorzystanie gazociągu OPAL z 50 do 80 proc. jego przepustowości, czyli z 18 mld m3 rocznie do prawie 29 mld m3. To by oznaczało, że do OPAL-u nie mieliby już dostępu inni dostawcy gazu.

Skargę do Luksemburga złożyło PGNiG oraz rząd Beaty Szydło. Gdyby ta decyzja weszła w życie, Gazprom mógłby zwiększyć tłoczenie gazu, uderzając w interesy Polski i Ukrainy. Doszłoby wówczas do zmniejszenia tranzytu „błękitnego paliwa” przez te państwa. A to skutkowałoby wzmocnieniem pozycji rynkowej Gazpromu i wzrostem cen dla polskich odbiorców gazu. Zarówno firm, jak i gospodarstw domowych. Dlatego zablokowanie decyzji KE można nazwać ważnym zwycięstwem Polski w sporze z KE, niemieckimi władzami i Gazpromem.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Krzysztof Losz

Nasz Dziennik