logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Moc gazu dla Kijowa

Piątek, 10 marca 2017 (01:20)

Polska chce zwiększyć przynajmniej dwukrotnie eksport gazu na Ukrainę. Protestuje Rosja

W 2016 r., od sierpnia do grudnia, Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo sprzedało Ukrainie 370 mln m sześc. gazu. W tym roku spółka chce ten wynik przynajmniej podwoić. Prezes PGNiG Piotr Woźniak podkreśla, że to istotna zmiana, bo jeszcze kilka lat temu to Polska sprowadzała błękitne paliwo z Ukrainy. Ten handel jest korzystny dla obu stron.

– Kierunek ukraiński jest interesujący, nie mamy żadnych problemów z rozliczaniem tych transakcji – tłumaczy.

Z kolei wiceprezes PGNiG ds. handlowych Maciej Woźniak zastrzega, że strona polska przygląda się uważnie rynkowi ukraińskiemu, ale liczy na wzrost eksportu. – Granicą możliwości przesyłania gazu na Ukrainę jest przepustowość polsko-ukraińskiego przejścia w Hermanowicach, która wynosi obecnie 1,5 mld m sześc. – wskazuje Woźniak. Dlatego PGNiG będzie budować nowy gazociąg Hermanowice – Strachocina, aby zwiększyć swoje możliwości ekspertowe.

Również Kijów chętnie by zwiększył zakupy błękitnego paliwa w Polsce, tym bardziej że PGNiG zapewnia dostawy dla ukraińskiego przemysłu.

Jednak współpraca Polski i Ukrainy nie podoba się Rosji. Moskwa krytykuje nasze poczynania, twierdząc np., że sprzedajemy w praktyce gaz rosyjski, czyli dopuszczamy się jego reeksportu. Rosjanie twierdzą, że kontrakt PGNiG z Ukrainą ma charakter polityczny, bo jest wymierzony przeciwko Kremlowi, i powinny się mu przyjrzeć także instytucje unijne. Prezes Woźniak nazwał rosyjskie stanowisko „skandalicznym”.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Krzysztof Losz

Nasz Dziennik