logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Ronald Wittek/ PAP/EPA

Jest kompromis ws. wolnego handlu

Niedziela, 19 marca 2017 (20:21)

G20 doszło do kompromisu w sprawie wolnego handlu, komunikat po posiedzeniu uwzględnia zarówno interesy krajów, które na nim zyskują, jak i tych, które mają deficyt handlowy – powiedział w sobotę dziennikarzom podczas powrotu ze spotkaniu G20 w Baden-Baden wicepremier, minister finansów Mateusz Morawiecki.

Wicepremier wziął udział w spotkaniu ministrów finansów i szefów banków centralnych grupy G20, które odbyło się w piątek i sobotę w Baden-Baden w Niemczech.

Morawiecki wyjaśnił, że w ostatecznym kształcie komunikatu nie ma kwestii dekarbonizacji. Podczas dyskusji nad konkluzjami po spotkaniu mocno akcentowane były mechanizmy wolnego handlu, niemniej – jak powiedział – ze względu na opór Amerykanów i nowej administracji USA wolny handel został opatrzony w komunikacie wieloma dodatkowymi zastrzeżeniami.

– Został właściwie usunięty z pierwszej wersji. To oznacza, że de facto komunikat jest swego rodzaju wypośrodkowaną funkcją interesów zarówno krajów najbardziej otwartych, które na handlu najwięcej zyskują, jak Holandia, Niemcy, Austria, Belgia, z krajami, które od wielu lat mają deficyt w rachunku bieżącym handlowym, jak Stany Zjednoczone czy Wielka Brytania – powiedział wicepremier.

– Ten kompromis udało się osiągnąć, ja myślę, że Polska bardzo dobrze reprezentowała tę linię środka – zaznaczył.

Według niego, z komunikatu wynika mocne zalecenie polityki fiskalnej, która promuje wzrost równości, redukcję nierówności oraz społeczne włączanie różnych grup. Ponadto zwrócono uwagę na odpowiedzialny rozwój, czyli taki sposób prowadzenia polityki gospodarczej, który – zdaniem Morawieckiego – proponowany jest przez Polskę.

Wicepremier poinformował, że dyskusja dotyczyła też wymogów kapitałowych i innych mechanizmów, które mają wzmacniać sektor kapitałowy. – Tutaj nasz kraj jest w bardzo bezpiecznej pozycji, ponieważ mamy sektor bankowy mocno skapitalizowany, jesteśmy zgodni z regulacjami europejskimi – zapewnił.

Wyjaśnił, że poziom aktywów w sektorze bankowym wynosi w Polsce ponad 80 proc. PKB, tymczasem są kraje rozwinięte, gdzie jeden kraj ma większe aktywa niż całe PKB danego kraju.

– A więc z tego punktu widzenia zarówno parametry płynnościowe, jak i kapitałowe my wypełniamy znakomicie i już dzisiaj jesteśmy – można powiedzieć – w awangardzie – podkreślił wicepremier.

Wskazał, że dyskusja podczas spotkania G20 dotyczyła też włączenia do systemu finansowego osób, które są na jego marginesie. – Nasze projekty „cashless i paperless”, czyli Polska bez gotówki i Polska bez papieru, szły dokładnie w kierunku tym, który jest ujęty w konkluzjach – powiedział. Według niego, przedmiotem dyskusji było także wzmocnienie bezpieczeństwa cybernetycznego; Polska też wpisuje się w ten trend. 

Dodał, że kwestią fundamentalną dla Polski, która była poruszana na spotkaniu, było unikanie opodatkowania. – Tutaj Polska, można powiedzieć, jest w szpicy państw, które chcą wymiany informacji, chcą transparentności, chcą zakazu opodatkowania podwójnego, ale również – co padło podczas dyskusji – nie powinno mieć miejsca dla braku opodatkowania. O to walczymy, aby nie było firm, które rozliczają swoje podatki na Seszelach czy Bermudach, płacąc 0,05 proc., a w Polsce wtedy w ogóle nie płacą podatku – podkreślił.

Według niego, G20 podkreśla wagę automatycznej wymiany danych, transparentności, wypracowania reguł podwójnego opodatkowania, ale i mechanizmów, które nie pozwolą uciekać z opodatkowaniem różnym firmom. Zwrócono też uwagę na rolę instytucji rozwojowych.

Morawiecki powiedział, że podczas debaty plenarnej podkreślił, iż Polska jest pierwszym krajem, który trzy miesiące temu wyemitował tzw. zielone obligacje (są przeznaczone na finansowanie inwestycji prośrodowiskowych – PAP) warte 750 mln euro.

Wicepremier poinformował, że podczas konferencji rozmawiał z prezesem banku centralnego Chin, dziękując mu za współpracę. – Jesteśmy pierwszym państwem, które wypuściło obligacje panda w juanie […], na dobrą sprawę my dzisiaj zarabiamy na tych obligacjach, ponieważ marża jest ujemna po zamianie juana na euro. Prawdopodobnie będziemy robili drugą transzę obligacji w juanie, czyli panda bonds – zapowiedział. 

RS, PAP

NaszDziennik.pl