logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Spadła liczba wniosków o „500+”

Poniedziałek, 15 maja 2017 (19:58)

Po raz pierwszy spadła liczba wniosków o świadczenie „500+”; w stosunku do marca o 8 tys. – poinformowała minister Elżbieta Rafalska. Jej zdaniem, to efekt dobrej sytuacji na rynku pracy i rosnących wynagrodzeń.

Rafalska zwróciła uwagę, że liczba dzieci nie spada, rośnie liczba urodzeń, a liczba dzieci kończących 18 lat jest stała, zatem spadek liczby wniosków tłumaczyć można tym, że jest mniej rodzin spełniających kryterium dochodowe uprawniające do świadczenia na pierwsze dziecko.

– Wydaje mi się, że może dotyczyć to pierwszych dzieci, gdzie obowiązuje kryterium. A mamy skok w wynagrodzeniach i lepszą sytuację na rynku pracy, więc jest mniej rodzin z niższym kryterium dochodowym – wskazała minister.

– To bardzo dobra wiadomość dla wszystkich – oceniła.

Świadczenie wychowawcze z programu „500+” przysługuje na każde drugie i kolejne dziecko, a na pierwsze – w rodzinach, gdzie kryterium dochodowe nie przekracza 800 zł na osobę lub 1200 zł w przypadku dzieci z niepełnosprawnościami.

Rafalska przypomniała, że w poniedziałek obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Rodzin i z tej okazji złożyła życzenia wszystkim rodzinom. Jak powiedziała, świętowała go w woj. lubuskim. – Świętowaliśmy w licznym gronie, przeważały w tym towarzystwie dzieci, które dzielnie znosiły trudy takiego świętowania z wojewodą i ministrem. Ja uważam, że każda okazja, kiedy mamy okazję, żeby na chwilę się zatrzymać i świętować, jest dobra – dodała. Przypomniała też, że poza Międzynarodowym Dniem Rodzin, ustanowionym w 1993 r. przez ONZ, mamy nasze młode polskie święto – 22 października, Dzień Praw Rodziny, ustanowiony przez Sejm w zeszłym roku.

Minister życzyła polskim rodzinom, „żeby były oparte na silnych fundamentach, żeby się opierały o wartości”. – Żeby rodzin nam przybywało, a w tych rodzinach rodziło się jak najwięcej dzieci. Żeby rodziny cieszyły się powszechnym szacunkiem i żeby wysiłek rodzicielski był przez wszystkich szanowany i ceniony, bo to jest niezwykle ważne – powiedziała.

Zwróciła uwagę, że rodzina to nie tylko rodzice wychowujący dzieci, ale także osoby starsze, potrzebujące opieki, np. swoich dorosłych dzieci. – Wszyscy jesteśmy sobie potrzebni w różnym stopniu na różnych etapach życia – podkreśliła Rafalska.

– Gdy mówimy o powrocie wieku emerytalnego 60 i 65, to ja podkreślam, że jest to też trochę powrót potencjału opiekuńczego rodziny. Ale ten potencjał opiekuńczy musi działać w obie strony, czyli czasami jest nam potrzebne oparcie w babci, ale też musimy pamiętać, że ludzie w wieku starszym powinni liczyć na wsparcie ze strony młodszych członków rodziny – podkreśliła minister.

– My, mówiąc o rodzinnej polityce senioralnej, przekonujemy, że to jest najlepszy model – dodała. Jej zdaniem, państwo w tej sprawie nie zastąpi rodziny, natomiast powinno stwarzać warunki dla tych osób, które nie są w stanie sobie poradzić, np. ze względu na stan zdrowia, sytuację materialną. – Rodzina ma wiele funkcji opiekuńczych, jeżeli one będą dobrze wypełniane, będzie mniej miejsca dla instytucji państwowych albo ich rola będzie tylko wspierająca. Tak powinno być – zaznaczyła Rafalska.

RS, PAP

NaszDziennik.pl