logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Matuszak/ Nasz Dziennik

Przetargi z klauzulą społeczną

Poniedziałek, 26 czerwca 2017 (20:02)

„Solidarność” wystąpiła do Regionalnych Izb Obrachunkowych o skontrolowanie przetargów prowadzonych przez samorządy pod kątem zatrudniania pracowników na umowę o pracę.

 

Pismo trafiło do wszystkich 16 Regionalnych Izb Obrachunkowych. Związkowcy postulują w nim, aby RIO przekazywały gminom, powiatom i województwom informacje o konieczności przestrzegania klauzul społecznych przy przetargach. Czyli aby zwracały uwagę na to, czy przedsiębiorstwa, które stają do przetargów, zatrudniają ludzi na umowę o pracę czy nie. RIO może wysłać do samorządów listy z takimi zaleceniami, a także ma możliwość przekazywania swoich informacji podczas szkoleń i konferencji organizowanych dla pracowników urzędów i innych instytucji samorządowych.

Ponadto Regionalne Izby Obrachunkowe powinny na te sprawy zwracać uwagę podczas kontroli prowadzonych w jednostkach samorządu terytorialnego. Izby sprawdzają wszak wykonanie budżetu, gospodarkę finansową samorządu, sposób wydatkowania publicznych funduszy i zasadność ponoszonych wydatków, także w odniesieniu do przetargów.

Związkowcy podkreślają, że wiele samorządów w niewielkim stopniu stosuje wymóg zatrudniania pracowników na podstawie umowy o pracę przez firmy, które otrzymują ich zlecenia, a przecież ustawa o zamówieniach publicznych wskazuje na konieczność przestrzegania klauzul społecznych podczas postępowań przetargowych. „Instytucje publiczne powinny przyczyniać się do kreowania odpowiednich standardów etycznych na rynku pracy, a przede wszystkim powinny stać na straży obowiązującego prawa” – argumentują związkowcy w piśmie do izb obrachunkowych konieczność podjęcia przez nie interwencji.

„Solidarność” wnioskuje o dyscyplinowanie samorządów, aby eliminować patologie widoczne w czasie postępowań przetargowych, gdy zazwyczaj decydującym kryterium przy rozdzielaniu zamówień na budowy dróg, chodników, wodociągów czy szkół jest cena usługi, a w praktyce nie bierze się pod uwagę tego, czy dany podmiot zatrudnia pracowników etatowych czy też ludzi na „umowach śmieciowych”. Teoretycznie samorząd dzięki temu zaoszczędzi pieniądze, ale w dłuższej perspektywie jest to złudna oszczędność, gdyż uderza także w lokalne podmioty gospodarcze, które zatrudniają miejscowych pracowników, ale przegrywają przetargi z powodu wyższych kosztów pracowniczych.

„Solidarność” ze swojej strony prowadzi już akcję nagłaśniania szczególnie rażących praktyk przy zamówieniach publicznych, gdy pomijane są kwestie pracownicze. I wysyła samorządom i instytucjom im podległym oraz podmiotom administracji państwowej tzw. żółte kartki. Jest to niejako ostrzeżenie, w którym związek domaga się zmiany warunków ogłaszanych przetargów, aby uwzględniały klauzule społeczne. I zazwyczaj te interwencje przynoszą oczekiwany skutek, bo specyfikacje przetargowe są korygowane i coraz częściej zdarza się tak, że o wartości oferty cena decyduje już nie w 90 proc., jak to było wcześniej, ale np. w 60 proc., a liczy się także, jak duży odsetek pracowników w danej firmie jest zatrudnionych na podstawie umowy o pracę.

„Solidarność” nie jest jednak w stanie interweniować w każdej gminie i dlatego też przygotowany został list z postulatami do Regionalnych Izb Obrachunkowych.

Poinformuj związkowców o patologiach przy przetargach publicznych:

www.solidarnosc.org.pl

Drogi Czytelniku,

zapraszamy do zakupu  „Naszego Dziennika” w sklepie elektronicznym

Krzysztof Losz

Nasz Dziennik