logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Kolejne cła na produkty stalowe z Chin

Sobota, 12 sierpnia 2017 (13:07)

Unia Europejska nałożyła w piątek tymczasowo kolejne cła na produkty stalowe z Chin, tym razem na stal odporną na korozję. Stawka celna wynosi 28,5 proc.

– UE wprowadziła środki antydumpingowe o charakterze tymczasowym wobec chińskiego importu wyrobów ze stali odpornej na korozję. Poziom (ceł) to 28,5 proc. To pokazuje kolejny raz, jak UE wykorzystuje środki obrony celnej do tego, by [...] dbać o europejski sektor stalowy – powiedziała w piątek rzeczniczka KE Mina Andreewa.

To już kolejna decyzja KE w sprawie dotowanej chińskiej stali, która zalewa europejski rynek. W maju UE nałożyła cła na rury bez szwu produkcji chińskiej. Były one sprzedawane do Europy po cenach dumpingowych. Chiński eksport tych produktów został obłożony cłami w wysokości od 29,2 proc. do 54,9 proc.

Na początku maja przedstawiciele państw unijnych porozumieli się w sprawie nowej metodologii, która ma pomóc lepiej walczyć z dumpingiem stosowanym m.in. w przemyśle stalowym przez Chiny. Chodzi o ubiegłoroczny projekt KE w kwestii sposobu obliczania marginesów dumpingu, który będzie się odnosił do wszystkich krajów Światowej Organizacji Handlu (WTO).

Propozycja KE wiązała się z wygaśnięciem w połowie grudnia 2016 roku części Protokołu Akcesji Chin do WTO, co oznaczało konieczność uznania tego kraju za gospodarkę rynkową. W związku z tym UE oraz inni członkowie WTO nie mogą teoretycznie stosować korzystnego dla nich mechanizmu obliczania ceł w postępowaniach antydumpingowych przeciwko Pekinowi.

Sprawa była bardzo trudna dla Brukseli, która z jednej strony chciała przestrzegać zobowiązań prawnych wobec Chin, a z drugiej chciała móc skutecznie odpowiedzieć na zagrożenie dla europejskiego przemysłu, które wiąże się z napływem do UE dotowanych produktów, zwłaszcza stali.

Zgodnie z zasadami WTO Unia może nakładać cła antydumpingowe, jeśli wszczęte wcześniej dochodzenie wykaże, że faktycznie na jej rynek wprowadzano po zaniżonych cenach produkty ze szkodą dla przemysłu unijnego.

W standardowej procedurze dumping oblicza się przez porównanie ceny eksportowej danego produktu przywożonego do UE z cenami krajowymi lub z kosztami wytworzenia produktu w kraju wywozu. Nie dotyczyło to jednak Chin, które nie były uznawane za gospodarkę rynkową, bo zaniżają koszty produkcji przez interwencje państwowe.

W takim przypadku, aby móc obliczyć, jakie powinno być cło antydumpingowe, UE jako punkt odniesienia brała nie ceny z Chin, lecz dane z innego kraju o gospodarce rynkowej. Przykładowo w przypadku paneli słonecznych porównywano cenę, po jakiej eksportowały Chiny, z ceną na rynku Korei Południowej. W praktyce zastosowanie tej zasady kraju analogicznego dawało UE możliwość nałożenia na chińskie towary wyższych ceł.

Porozumienie państw członkowskich UE otworzyło drogę do rozpoczęcia rozmów nad finalnym kształtem regulacji z Parlamentem Europejskim. Wcześniej jednak europosłowie muszą przyjąć swój mandat do rozmów.

RS, PAP

NaszDziennik.pl