logo
logo

Zdjęcie: Ewa Sądej/ Nasz Dziennik

Skorzystały tylko sieci handlowe

Sobota, 28 października 2017 (21:01)

Przez ostatnie 27 czy 28 lat handel w niedzielę służył temu, by sieci handlowe miały dużo większe zyski, ale pracownicy z tego nie korzystali. Ten problem trzeba rozwiązać – powiedział rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński.

Łapiński, pytany w radiowej Trójce, czy prezydent Andrzej Duda podpisze ustawę ograniczającą handel w niedzielę, odpowiedział, że „prezydent czeka na ustawę, która będzie uchwalona przez Sejm”. 

Jak mówił, przez ostatnie 27 czy 28 lat właśnie handel w niedzielę służył temu, że wiele sieci handlowych miało dużo większe zyski, ale pracownicy za bardzo z tego nie korzystali. – Bo proszę zobaczyć, jak rosły zyski sieci handlowych, tych szczególnie wielkich, jak rosły ich obroty, jak rosły ich zyski, a czy to się przekładało na wyższe zarobki pań przy kasach? – pytał rzecznik prezydenta.

Podkreślił, że „ten problem trzeba rozwiązać”. Dodał, że nie wie, czy powinien on być rozwiązany „w tym kształcie, który proponuje teraz podkomisja, czy w jakimś innym”.

Zapytany, czy PiS zdradziło „Solidarność” w kwestii handlu w niedzielę, poseł PiS Jacek Sasin odpowiedział, że „nie czuje się zdrajcą”, choć również „nie jest zadowolony” z wypracowanego kompromisu. – Ten kompromis rzeczywiście również nikogo nie zadowala – zaznaczył.

Wyjaśnił, że PiS proponuje ograniczenie handlu do dwóch niedziel w miesiącu, żeby pracownicy mogli spędzić je z rodziną oraz aby zapoczątkować „przebudowę modelu zachowania Polaków”, czyli „pokazania, że można spędzać niedzielę inaczej niż w centrum handlowym”. – Z czasem to przyzwolenie społeczne dla tego, aby te niedziele wszystkie były wolne, będzie większe. Mam nadzieję, że tak się stanie i że w jakimś konsensusie do tego podejdziemy – podkreślił Sasin.

Europoseł PSL Jarosław Kalinowski zaznaczył, że szukanie kompromisu – chociażby w postaci dwóch wolnych niedziel w miesiącu – jest jakimś wyjściem, choć „nie zadowoli żadnej ze stron”. – Propozycjami, które się w ostatnim czasie pojawiają, żeby dokonać zmiany w kodeksie pracy, żeby po prostu zobligować pracodawców do tego, żeby osoby pracujące w niedzielę przynajmniej te dwie niedziele miały absolutnie wolne – powiedział eurodeputowany PSL. 

Jak podkreślił poseł Kukiz’15 Grzegorz Długi, „kompromis zawsze jest zgniły”, więc „czasami trzeba mieć odwagę i spróbować kształtować postawy”. – Jestem z tego pokolenia, że większość swojego życia przeżyłem, mając w niedziele wszystko zamknięte – wyjaśnił. Dodał, że klub Kukiz’15 jest proobywatelski i postuluje, aby obywatele zdecydowali. – Jeżeli większość chce wprowadzenia tych ograniczeń, to niech sobie będą – powiedział Długi. 

Sejmowa Komisja Polityki Społecznej i Rodziny przyjęła w czwartek projekt ustawy ograniczającej handel w niedziele wraz z poprawkami naniesionymi podczas prac podkomisji ds. rynku pracy. Po poprawkach projekt zakłada, że handel ma być dozwolony w drugą i czwartą niedzielę miesiąca oraz w dwie kolejne niedziele poprzedzające pierwszy dzień Bożego Narodzenia. Podkomisja poszerzyła także katalog placówek, które byłyby wyłączone z zakazu handlu w niedziele. Projekt obywatelski przewidywał wszystkie wolne od handlu niedziele.

RP

NaszDziennik.pl