logo
logo

Transport

Zdjęcie: Ewa Sądej/ Nasz Dziennik

Ćwiartowanie kolei

Wtorek, 14 listopada 2017 (02:15)

Samorządy nie mogą się porozumieć w kwestii kolejowych połączeń międzywojewódzkich, na czym cierpią codziennie tysiące pasażerów

Ludzie narzekają na problemy z dojazdem do pracy czy szkoły, jeśli ktoś mieszka w jednym województwie, ale uczy się lub pracuje w sąsiednim. Okazuje się bowiem, że brakuje bezpośrednich międzywojewódzkich połączeń kolejowych, a niektóre nawet zlikwidowano. I trzeba jeździć z przesiadkami lub zamiast pociągu wybierać często mniej dogodny autobus.

To efekt reformy transportu kolejowego, jaką przeprowadzono w 2008 roku. Rząd PO – PSL przekazał wtedy Przewozy Regionalne samorządom i od tamtej pory to marszałkowie województw mieli odpowiadać za transport kolejowy na swoim terenie. I rzeczywiście, wojewódzkie połączenia funkcjonują całkiem nieźle, a niektóre regiony mają nawet swoje spółki kolejowe, ale za to szwankuje osobowa kolej międzywojewódzka, za którą w praktyce nikt nie odpowiada. I w rezultacie wiele pociągów dojeżdża tylko do pierwszej węzłowej stacji w drugim województwie i zawraca, a żeby pasażer mógł dojechać dalej, musi się przesiąść. Natomiast przed reformą w rozkładzie było wiele pociągów osobowych, które jeździły przez dwa, a nawet trzy województwa.

– Największe problemy dotyczą połączeń na stykach województw – nie ma wątpliwości wiceminister infrastruktury Andrzej Bittel, któremu podlega kolej. I zapewnia, że ministerstwo pracuje nad zmianą przepisów prawnych w tej materii, aby przywrócić połączenia międzywojewódzkie.

Zdaniem wiceministra Andrzeja Bittela, problemów by nie było, gdyby samorządy potrafiły się między sobą porozumieć i wspólnie finansować połączenia międzywojewódzkie. – Przy dobrej współpracy dwóch marszałków problem mógłby być rozwiązany na podstawie umowy między nimi – mówi Bittel. Ale tej woli najwyraźniej brakuje, bo połączenia międzywojewódzkie to najbardziej ułomna część polskich kolei.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Krzysztof Losz

Aktualizacja 15 listopada 2017 (13:37)

Nasz Dziennik