logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Pierwsze M z „Mieszkania+”

Poniedziałek, 20 czerwca 2016 (18:20)

Około połowy 2019 roku pierwsi uczestnicy programu „Mieszkanie+” otrzymają klucze do mieszkań – poinformował w poniedziałek minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk.

Minister przypomniał w TVN24, że program będzie realizowany w całej Polsce, w pierwszej kolejności „w tych miejscach, które posiadają nieruchomość wpisaną w plan zagospodarowania przestrzennego, przeznaczoną na cele mieszkaniowe”. – Te realizacje, mam nadzieję, rozpoczniemy na początku 2018 roku – zapowiedział.

Pytany, kiedy pierwszy lokator otrzyma klucze, Adamczyk odpowiedział: – Około połowy 2019 roku.

Dodał, że „realizacja programu planowana jest na lata”.

– Jeżeli nie ma gniazda, nie ma piskląt, jeżeli są mieszkania, są młode pokolenia, które mieszkają w Polsce, i to jest nasz cel – uzasadniał cel programu.

Program „Mieszkanie+” premier Beata Szydło przedstawiła na początku czerwca razem z kierownictwem resortu infrastruktury i budownictwa. Jego trzy filary to: wsparcie budownictwa społecznego, tanie mieszkania na wynajem budowane na gruntach Skarbu Państwa oraz wsparcie oszczędzania na cele mieszkaniowe w ramach indywidualnych kont mieszkaniowych.

Najważniejszym filarem programu ma być Narodowy Fundusz Mieszkaniowy. Zostaną do niego wniesione na podstawie ustawy grunty Skarbu Państwa, które w tej chwili są w dyspozycji wojewodów, starostów czy też w gestii różnych agencji, np. Agencji Mienia Wojskowego, Agencji Nieruchomości Rolnych.

Z założeń programu wynika, że mieszkania będą dostępne w dwóch opcjach: na wynajem oraz na wynajem z dojściem do własności. Pierwsza z nich zakłada, że koszt wynajmu wyniesie od 10 do 20 zł za 1 m kw. (w zależności od lokalizacji). W programie zapisano także utworzenie systemu oszczędzania, którego uczestnicy będą mogli w bankach założyć rachunki z premią za systematyczne oszczędzanie. Zgodnie z zapowiedziami MIB oszczędzać będzie można na różne cele mieszkaniowe: nie tylko na zakup czy budowę, ale także np. wkład własny przy zakupie nieruchomości na kredyt lub na wkład mieszkaniowy w spółdzielni czy TBS. Oszczędności będzie można wykorzystać także na remont czy wykończenie mieszkania.

RS, PAP

NaszDziennik.pl