logo
logo
zdjęcie

Dr Zbigniew Kuźmiuk

Koniec ze wspieraniem deweloperów

Piątek, 30 września 2016 (11:11)

Na ostatnim posiedzeniu rządu przyjęto Narodowy Program Mieszkaniowy (NPM), którego podstawą będzie program budowy mieszkań na wynajem (z opcją wykupu przez wynajmującego) pod nazwą „Mieszkanie+”.

W ramach programu powołana zostanie Narodowa Rada Mieszkaniowa (organ doradczo-oceniający przy premierze), a także Narodowy Fundusz Mieszkaniowy będący tzw. bankiem ziemi pod to budownictwo oraz Narodowy Operator Mieszkaniowy, który operacyjnie będzie prowadził inwestycje, a także będzie zarządzał wybudowanym zasobem.

Na razie rolę operatora mieszkaniowego będzie realizował Bank Gospodarstwa Krajowego i jego spółka BGK Nieruchomości, Fundusz Inwestycyjny Zamknięty.

Przypomnijmy tylko, że zasadniczą częścią programu „Mieszkanie+” będzie budowanie mieszkań na wynajem, ale także mieszkań z opcją wejścia wynajmującego w jego własność po około 30 latach użytkowania.

Mieszkania w tym systemie budowane będą przez podmioty rynkowe (niewykluczone, że także przez specjalną celową spółkę Skarbu Państwa) w oparciu o specjalną linię kredytową w Banku Gospodarstwa Krajowego, ale na uzbrojonych gruntach nieodpłatnie (albo za symboliczną odpłatnością) udostępnionych przez państwo (chodzi między innymi o grunty będące w dyspozycji PKP i innych spółek państwowych, Agencji Mienia Wojskowego czy Agencji Nieruchomości Rolnych), przekazywane do Narodowego Funduszu Mieszkaniowego.

W związku z tym cena metra kwadratowego takiego mieszkania nie powinna być wyższa niż 3 tys. zł, a w konsekwencji wysokość czynszu dla wynajmującego byłaby około 40-50 proc. niższa niż obecne czynsze rynkowe (nawet z opcją wejścia we własność po ok. 30 latach).

Jak podał resort infrastruktury, czynsz w mieszkaniach na wynajem będzie wynosił pomiędzy 10-20 zł za metr kwadratowy, natomiast z opcją wykupu na własność od 12 do 24 zł za metr kwadratowy.

Program budowy mieszkań czynszowych skierowany będzie do rodzin o średnich dochodach, które nie mają szans na uzyskanie własnego mieszkania, przy czym będzie zawierał preferencje dla rodzin wychowujących dzieci, a jego realizacja rozpocznie się już od początku 2017 roku.

Ważną częścią składową programu „Mieszkanie+” będzie powrót do długoterminowego oszczędzania na cele mieszkaniowe na wyodrębnionych rachunkach budowlano–mieszkaniowych.

Ten sposób oszczędzania na mieszkania – szczególnie popularny w Niemczech i Austrii – polega na tym, że zainteresowani wpłacają systematycznie określone sumy na wyodrębniony rachunek, a po określonym w ustawie czasie oszczędzania państwo nalicza premię w wysokości od kilku do kilkudziesięciu procent oszczędzonej kwoty.

Ponadto po zakończeniu przewidzianego w ustawie czasu oszczędzania oszczędzający może ubiegać się o pożyczkę o równowartości zgromadzonych oszczędności, przy czym pożyczka ma stałe i niższe niż rynkowe oprocentowanie, i te wszystkie środki przeznaczyć na cele remontowe, budowlane lub zakup mieszkania.

W programie znajdą się także propozycje wsparcia dla budownictwa społecznego, w tym wzmocnienia dotychczasowych spółdzielni mieszkaniowych, które często dysponują znacznym potencjałem, w tym finansowym, a budują bardzo niewiele nowych mieszkań.

Kontynuowane będzie dofinansowanie przez budżet państwa beneficjentów programu mieszkaniowego „Rodzina na swoim”, który został wprowadzony przez rząd Prawa i Sprawiedliwości w roku 2007 i zakończony przez rząd PO – PSL w roku 2012.

Polegał on na dofinansowaniu odsetek od kredytów na cele mieszkaniowe przez pierwsze 8 lat ich spłacania, a więc to dofinansowanie będzie trwało dla tych, którzy przystąpili do programu w 2012 roku, do roku 2020.

Utrzymane zostanie także do roku 2018 włącznie dofinansowanie programu mieszkaniowego „Mieszkanie dla Młodych” (MdM) wprowadzonego przez rząd PO – PSL w roku 2014, ponieważ został on rozszerzony także o wtórny rynek mieszkań, a zainteresowanie nim utrzymuje się na wysokim poziomie (pula dotacji na ten rok została już wyczerpana).

Ponadto planowane jest wsparcie dla budownictwa komunalnego (dla osób o bardzo niskim poziomie dochodów) i społecznego budownictwa mieszkaniowego (mieszkania na wynajem w towarzystwach budownictwa społecznego i spółkach gminnych).

Aby uwolnić część zasobów komunalnych, konieczne będzie wprowadzenie weryfikacji dochodów osób zajmujących takie mieszkania i wprowadzenie dla nich rynkowych czynszów.

Wszystko wskazuje na to, że program „Mieszkanie+” będzie wreszcie kompleksowym rozwiązaniem zaadresowanym do rodzin o średnim i niskim poziomie dochodów, zorientowanym nie na wspieranie „własności mieszkaniowej”, ale na wynajem, co zapobiegnie wpadaniu w pułapki zadłużeniowe, tak charakterystyczne obecnie dla wielu młodych rodzin (szczególnie tzw. frankowiczów).

Poprzedniej koalicji przez 8 lat udało się tylko zlikwidować dobry program mieszkaniowy „Rodzina na swoim”, po 6 latach od objęcia rządów wprowadziła wprawdzie swój program MdM, ale okazał się on wspierać głównie developerów, a nie młode rodziny (dopiero po miażdżącej kontroli NIK na jesieni 2015 roku rzutem na taśmę otwarto go także na rynek wtórny mieszkań).

Wprawdzie w pełni program „Mieszkanie+” będzie realizowany dopiero w latach 2018-2019 (wcześniej będą prowadzone prace przygotowawcze zarówno legislacyjne, jak i związane z pozyskiwaniem gruntów), ale już w IV kwartale tego roku ruszy program pilotażowy pokazujący, że obecnie można w Polsce budować mieszkania w cenie poniżej 3 tys. zł za metr kwadratowy.

Dr Zbigniew Kuźmiuk

Autor jest finansistą, posłem do Parlamentu Europejskiego.

NaszDziennik.pl