logo
logo
zdjęcie

Dr Zbigniew Kuźmiuk

Szybkie pozyskiwanie gruntów

Sobota, 4 marca 2017 (10:21)

Spółka BGK Nieruchomości (BGKN) w bardzo szybkim tempie pozyskuje grunty pod realizację programu „Mieszkanie+”, podpisując listy intencyjne z samorządami, ale także ze spółkami z udziałem Skarbu Państwa, takimi jak PKP, Agencja Mienia Wojskowego czy Polski Holding Obronny.

Do tej pory podpisano już 69 listów intencyjnych, w tym z 64 gminami, pozyskując w ten sposób już 450 hektarów gruntów, na których, jak szacuje BGKN, może powstać około 60 tysięcy lokali mieszkalnych.

Ba, późną jesienią ubiegłego roku BGKN podpisał także dwie umowy inwestycyjne z gminami Biała Podlaska i Jarocin, w ramach których rozpoczęły się już realizacje inwestycji odpowiednio 186 i 258 mieszkań.

Podpisano także umowę ramową pomiędzy BGKN a PKP SA i ich spółką deweloperską Xcity o przekazaniu aż 250 hektarów gruntów w 17 lokalizacjach, na których może powstać około 40 tysięcy mieszkań.

W trakcie weryfikacji są kolejne 622 lokalizacje pod realizację inwestycji mieszkaniowych oferowanych zarówno przez samorządy, jak i spółki Skarbu Państwa, i dotyczy to zarówno dużych miast, takich jak Warszawa, Wrocław, Poznań, Gdańsk czy Kraków, ale także tych mniejszych, takich jak Kobyłka, Pelplin, Trzebinia, Konin czy Ciechanów.

Przypomnijmy tylko, że zasadniczą częścią programu „Mieszkanie+” będzie budowanie mieszkań na wynajem, ale także mieszkań z opcją wejścia wynajmującego w jego własność po około 20-30 latach użytkowania.

Mieszkania w tym systemie budowane będą przez podmioty rynkowe (niewykluczone, że także przez specjalną celową spółkę Skarbu Państwa) w oparciu o specjalną linię kredytową w Banku Gospodarstwa Krajowego, ale na uzbrojonych gruntach nieodpłatnie (albo za symboliczną odpłatnością) udostępnionych przez państwo (chodzi między innymi o grunty będące w dyspozycji PKP i innych spółek państwowych, Agencji Mienia Wojskowego czy Agencji Nieruchomości Rolnych) albo samorządy, przekazywane do Narodowego Funduszu Mieszkaniowego.

W związku z tym cena metra kwadratowego takiego mieszkania nie powinna być wyższa niż 3 tys. zł, a w konsekwencji wysokość czynszu dla wynajmującego byłaby około 40-50% niższa niż obecne czynsze rynkowe (nawet z opcją wejścia we własność po ok. 30 latach).

Jak podał resort infrastruktury i budownictwa, czynsz w mieszkaniach na wynajem będzie wynosił pomiędzy 10 a 20 zł za metr kwadratowy, natomiast z opcją wykupu na własność od 12 do 24 zł za metr kwadratowy.

Program budowy mieszkań czynszowych jest skierowany do rodzin o średnich dochodach, które nie mają szans na uzyskanie własnego mieszkania, przy czym będzie zawierał preferencje dla rodzin wychowujących dzieci o średnim poziomie dochodów.

Program „Mieszkanie plus, będzie wreszcie kompleksowym rozwiązaniem zaadresowanym do rodzin o średnim i niskim poziomie dochodów, zorientowanym nie na wspieranie „własności mieszkaniowej”, ale na wynajem, co zapobiegnie wpadaniu w pułapki zadłużeniowe, tak charakterystyczne obecnie dla wielu młodych rodzin (szczególnie tzw. frankowiczów).

Poprzedniej koalicji przez 8 lat udało się tylko zlikwidować dobry program mieszkaniowy „Rodzina na swoim”, po 6 latach od objęcia rządów wprowadziła wprawdzie swój program „MdM”, ale okazał się on wspierać głównie deweloperów, a nie młode rodziny (dopiero po miażdżącej kontroli NIK jesienią 2015 roku rzutem na taśmę otwarto go także na rynek wtórny mieszkań).

Listy intencyjne BGKN z samorządami i spółkami Skarbu Państwa zaowocują inwestycjami mieszkaniowymi idącymi w tysiące mieszkań na wynajem i w tym sensie stanowią przełom, jeżeli chodzi o realizację programu „Mieszkanie+”.

 

Dr Zbigniew Kuźmiuk

Autor jest finansistą, posłem do Parlamentu Europejskiego.

Aktualizacja 4 marca 2017 (10:45)

NaszDziennik.pl