logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Dominik Kulaszewicz/ PAP

7 mln m sześc. połamanych drzew

Poniedziałek, 14 sierpnia 2017 (19:34)

30 tys. hektarów lasów nadaje się do całkowitego odnowienia – powiedziała rzecznik prasowy Lasów Państwowych Anna Malinowska. Dodała, że straty w drewnie to ok. 7 mln m sześc., ale mogą być wyższe, bo ciągle spływają meldunki z nadleśnictw.

– W tej chwili wiemy, że na 30 tys. hektarów lasów trzeba zacząć sprzątanie, bo ten teren nadaje się do całkowitego odnowienia – powiedziała Malinowska. To oznacza, że na początku trzeba teren uprzątnąć z połamanych drzew, a następnie posadzić nowe drzewa. Malinowska zaznaczyła, że „to wstępne szacunki, meldunki ciągle spływają, a lasy monitorowane są lotniczo”.

Straty w drewnie na razie wyliczono na blisko 7 mln m sześc. Największe szkody zanotowano w nadleśnictwach: Rytel, Czersk, Runowo, Zamrzenica, Woziwoda, Szubin, Przymuszewo i Gołąbki.

Malinowska dodała, że „ogromne są także straty w zwierzynie, większość nie zdołała uciec z terenów, które nawiedziły wichury”. Zniszczone zostały także cenne gatunki roślin.

Rzecznik uzupełniła, że wichury nigdy dotąd tak wielkich szkód w polskich lasach nie wyrządziły. – W Puszczy Piskiej zniszczonych zostało ok. 2,5 mln m sześc. drzew – dodała. Wichura w Puszczy Piskiej przeszła w 2002 roku.

Jak podano, w regionalnych dyrekcjach LP dotkniętych klęską powołano sztaby kryzysowe. W poniedziałek odbyła się narada zwołana przez dyrektora generalnego Lasów Państwowych, podczas której dyrektorzy regionalni przedstawili plany dalszych działań na tych terenach. Dyrektor generalny wydał też decyzję o wprowadzeniu stanu siły wyższej na terenach dotkniętych klęską.

Ze względów bezpieczeństwa na wyżej wymienionych obszarach obowiązuje zakaz wstępu do lasu. Połamane drzewa, zwisające konary i gałęzie stwarzają niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia.

Późnym wieczorem 11 sierpnia w wielu regionach Polski przeszły nawałnice. Na terenie Nadleśnictwa Rytel (RDLP w Toruniu) śmierć poniosły dwie nastolatki przebywające na obozie harcerskim w Suszku, część uczestników jest ranna. Około 20 dzieci zostało przewiezionych do szpitala w Chojnicach. Cały obóz, na którym przebywali harcerze z łódzkich okręgów ZHR, już został ewakuowany.

RS, PAP

NaszDziennik.pl