logo
logo

Zdjęcie: M.Matuszak/ Nasz Dziennik

Najważniejsza jest bioasekuracja

Środa, 21 grudnia 2016 (04:28)

Główny lekarz weterynarii Włodzimierz Skorupski apeluje do rolników i właścicieli ferm hodujących drób o przestrzeganie zasad bioasekuracji w celu ochrony przed ptasią grypą.

 

Skorupski swój apel skierował po wykryciu piątego ogniska ptasiej grypy H5N8, tym razem w gospodarstwie w okolicach Przemyśla na Podkarpaciu. Wcześniej cztery ognika tej choroby stwierdzono w województwie lubuskim. Ponadto pod Przemyślem grypa wystąpiła w niedużym gospodarstwie, gdzie hodowla drobiu ma charakter przyzagrodowy, a w Lubuskiem chorowały ptaki z dużych ferm.

Podczas wizyty w Gorzowie Wielkopolskim Włodzimierz Skorupski podkreślał, że rolnicy i hodowcy powinni w odpowiedni sposób zabezpieczyć drób przed ptasią grypą. – Chciałbym zaapelować do wszystkich hodowców i producentów drobiu i gospodarstw przyzagrodowych, żeby poważnie traktowali zasady bioochrony i bioasekuracji. To znaczy zwierzęta w gospodarstwach drobnych, a przede wszystkim w fermach nie mogą mieć kontaktu ze zwierzętami dzikimi.

– Chodzi też o to, żeby karma, którą karmi się zwierzęta hodowlane, była zabezpieczona, strój ma być odkażany, jednorazowy – powiedział główny lekarz weterynarii.

Na czym polegają zasady bioasekuracji? Przede wszystkim weterynarze nakazują wstrzymanie się od wypuszczania drobiu na wybiegi, zabezpieczenie budynków, w których utrzymywany jest drób, oraz paszy przed dostępem dzikich zwierząt, głównie ptaków. Hodowcy nie powinni też karmić i poić ptactwa na zewnątrz budynków inwentarskich, a ponadto poruszać się po gospodarstwie w odpowiedniej odzieży i obuwiu ochronnym, zaś przed kurnikami powinny być umieszczone maty dezynfekcyjne.

GLW nie ma wątpliwości, że gdyby zasady bioasekuracji były przestrzegane, to nie mielibyśmy kłopotów z ptasią grypą.

– Skoro wirus się dostał do środka, do kurnika, to gdzieś ten łańcuch bioochrony pękł. Wirus tam sam się nie dostał. Wiadomo, że ptaki hodowlane mają inną odporność niż ptaki dziko żyjące i w większości tych przypadków zasady bioasekuracji zostały gdzieś złamane – wyjaśnił Włodzimierz Skorupski.

Ale państwo nie chce poprzestać tylko na apelach. Katarzyna Lasiecka z Głównego Inspektoratu Weterynarii powiedziała, że resort rolnictwa pracuje nad projektem nowego rozporządzeniem w sprawie obowiązku stosowania się do wymogów bioasekuracji.

– Brak bioasekuracji i niedopełnienie tych obowiązków przez hodowcę będzie brane jako jedna z głównych determinant wypłaty odszkodowań dla hodowców – podkreśliła Katarzyna Lasiecka.

Krzysztof Losz

NaszDziennik.pl