logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Dodatkowa pomoc dla rolników, ale...

Poniedziałek, 29 maja 2017 (18:33)

Decyzja o ewentualnym uruchomieniu dodatkowej pomocy dla rolników i sadowników poszkodowanych w wyniku przymrozków wiosennych zostanie podjęta po oszacowaniu szkód przez komisje – poinformował resort rolnictwa.

Przymrozki na początku kwietnia br. oraz w maju w niektórych rejonach kraju spowodowały szkody w uprawach rolnych, w szczególności w uprawach drzew, krzewów owocowych i truskawek. Obecnie straty z tego powodu szacowane są w 477 gminach.

Zgodnie z przepisami, komisja powołana przez wojewodę jest zobowiązana oszacować szkody w ciągu 2 miesięcy od dnia zgłoszenia przez producenta rolnego powstania tych szkód, jednak nie później niż do czasu zbioru plonu głównego danej uprawy albo jej likwidacji i nie wcześniej niż od wschodów upraw. Informacje o wystąpieniu szkód w uprawach poszkodowani producenci rolni powinni zgłaszać do urzędów gmin.

Bezpośrednio po oszacowaniu szkód w gospodarstwach rolnych ich właściciele mogą ubiegać się o pomoc określoną w obowiązujących przepisach, tj.: o kredyt preferencyjny, przesunięcie terminu zapłaty składek do KRUS lub także umorzenie w całości lub w części bieżących składek. Prezes Agencji Nieruchomości Rolnych może odroczyć i rozłożyć na raty płatności z tytułu umów sprzedaży i dzierżawy nieruchomości z ANR czy też zgodzić się na ulgi w opłatach czynszu. Władze samorządu lokalnego mogą natomiast zastosować ulgi w podatku rolnym.

Pomoc w spłacie zobowiązań wobec Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, gminy oraz Agencji Nieruchomości Rolnych jest udzielana w formie de minimis.

Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa może udzielać pomocy producentom rolnym, w których gospodarstwach rolnych lub działach specjalnych produkcji rolnej powstały szkody w danej uprawie w wysokości co najmniej 70 proc. lub szkody powstały na powierzchni co najmniej 70 proc. upraw w szklarniach i tunelach foliowych.

Pomoc na jedno gospodarstwo nie może być większa niż równowartość w złotych 15 tys. euro, przy czym jeżeli straty powodują zmniejszenie dochodu z całego gospodarstwa rolnego powyżej 30 proc., to jest to pomoc publiczna udzielana na podstawie zgłoszenia do Komisji Europejskiej, a jeżeli straty w całym gospodarstwie nie przekraczają 30 proc., jest to pomoc udzielana w formie de minimis – wyjaśnia ministerstwo.

O potrzebie pomocy rolnikom mówił w poniedziałek w radiowych „Sygnałach dnia” prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Potrzebna jest „szybka interwencja ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela w tej sprawie [...] Rekompensaty w wysokości dwóch tysięcy (złotych) do hektara, wniosek do Unii Europejskiej o pomoc” – wymieniał Kosiniak-Kamysz.

Wiceminister rolnictwa Rafał Romanowski wyjaśnił, że aby kraj mógł starać się o unijne rekompensaty, to straty powinny wynieść co najmniej 3 mld złotych lub 0,6 proc. PKB. –Nie chciałbym, żeby straty klęskowe były aż tak duże w rolnictwie – zaznaczył wiceminister. Dodał, że tych kryteriów nie spełniamy, ale ze środków budżetowych na pewno znajdą się środki na wsparcie producentów rolnych.

Ewentualną stawkę pomocy na 1 ha ogłosi minister rolnictwa w terminie dwóch tygodni przed terminem składania wniosków o rekompensaty do biur powiatowych ARiMR.

RS, PAP

Aktualizacja 29 maja 2017 (19:10)

NaszDziennik.pl