logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Nowe dopłaty bezpośrednie

Wtorek, 21 listopada 2017 (16:03)

250 mln euro rocznie – zostanie przeznaczone na dopłaty bezpośrednie dla europejskich pszczelarzy?

Wniosek w tej sprawie złożyli Węgrzy, ale ma on poparcie także innych państw członkowskich, również Polski. Nowy mechanizm wsparcia, podobny do dopłat bezpośrednich dla właścicieli lub dzierżawców gruntów rolnych, miałby polegać na wypłacaniu pieniędzy do rodzin pszczelich utrzymywanych w danej pasiece.

Jak Węgrzy argumentują konieczność wprowadzenia takich dopłat? Chodzi o to, że pszczoły pełnią bardzo ważną rolę w gospodarce rolnej, gdyż uprawy i plony ponad 90 proc. roślin owadopylnych są uzależnione od pszczół. Od tych owadów jest uzależnione zwłaszcza sadownictwo, ale także uprawy rzepaku, którego powierzchnia rośnie w szybkim tempie w wielu unijnych państwach.

Takie płatności mogłoby zostać uruchomienie w ramach Wspólnej Polityki Rolnej (WPR) od 2021 roku. Według wstępnych założeń, rocznie właściciele pasiek mieliby do podziału 250 mln euro. To spora kwota, ale warta poniesienia.  – Dopłaty do rodzin pszczelich to dobry projekt i nie taki drogi, jakby się mogło wydawać. Gdyż dbanie o pszczoły, zwiększanie liczby ich rodzin jest korzystne dla całego rolnictwa – przekonuje Michał Jurczak, hodowca pszczół. – Mam tylko kilka uli, ale widzę nawet po swoim sadzie, że drzewa zaczęły lepiej owocować bez żadnych dodatkowych nakładów inwestycyjnych – wyjaśnia.

W Polsce działa ponad 65 tys. pszczelarzy, którzy mają ponad 1,5 mln rodzin pszczelich. Ich liczba znacznie w ostatnich latach spadła, głównie z powodu chorób (groźna jest zwłaszcza warroza) czy zanieczyszczenia środowiska. W obecnej WPR pszczelarze w Polsce mogą liczyć na nieduże wsparcie – przez 10 lat wyniosło ono tylko 200 mln zł – a środki zostały wydane głównie na zakup leków przeciwko warrozie, powiększanie hodowli pszczół czy zakup sprzętu (np. wózków do przewożenia uli). 

RP, PAP

Aktualizacja 21 listopada 2017 (16:03)

NaszDziennik.pl