logo
logo

Fragment fresku Narodziny Chrystusa, Giotto di Bondone, 1304-1306, Kaplica Scrovegnich, Padwa Zdjęcie: / -

Sumienie w nauczaniu św. Jana Pawła II (19)

Sobota, 19 marca 2016 (03:23)

Jakże trudno jest obronić każde życie ludzkie od poczęcia aż do naturalnej śmierci, jeżeli człowiek jako obywatel swojego państwa natrafia na ustawy legalizujące zbrodnie w postaci „prawa przerywania ciąży” czy „prawa do eutanazji”, które nie są żadnymi prawami, lecz ewidentnym bezprawiem zabójstwa niewinnej osoby, ale dokonanego na gruncie prawa stanowionego w państwie i dlatego też niekaralnego. To jest także największy problem prawa polskiego w obydwóch obszarach: cywilistyki i karnistyki, dopuszczającego zabójstwo dziecka poczętego w łonie matki, ale poczętego wskutek gwałtu lub zagrażającego życiu matki, albo też takiego dziecka, u którego stwierdzono – zasadniczo wątpliwą do określenia z medycznego punktu widzenia – niepełnosprawość. Jak naucza o tym problemie prawno-moralnym Papież Polak?

„Przerywanie ciąży” – „w całkowitej i nieusuwalnej sprzeczności z nienaruszalnym prawem do życia”

Jan Paweł II zajmuje zdecydowanie negatywne stanowisko względem ustawodawstwa państwowego dopuszczającego nieograniczone bądź ograniczone „prawo” do zabijania dzieci nienarodzonych, ponieważ „nie uznaje” ono „podstawowego i pierwotnego prawa każdego człowieka do życia. Tak więc ustawy, które dopuszczają bezpośrednie zabójstwo niewinnych istot ludzkich, poprzez przerywanie ciąży i eutanazję, pozostają w całkowitej i nieusuwalnej sprzeczności z nienaruszalnym prawem do życia, właściwym wszystkim ludziom, i tym samym zaprzeczają równości wszystkich wobec prawa. Można by wysunąć zastrzeżenie, że nie dotyczy to eutanazji, gdy zostaje ona dokonana na w pełni świadome żądanie zainteresowanego. Jednakże państwo, które uznałoby takie żądanie za prawomocne i zezwoliłoby na jego spełnienie, usankcjonowałoby swoistą formę samobójstwa-zabójstwa, wbrew podstawowym zasadom, które zabraniają rozporządzać życiem i nakazują ochraniać każde niewinne życie”.

Rzeczpospolita Polska i Kościół w Polsce, inspirujące Naród i społeczeństwo polskie do świętowania 1050. rocznicy chrztu Polski, stają zatem w porządku natury przed najważniejszym zadaniem w sensie prawno-moralnym, tzn. przed usunięciem z prawodawstwa polskiego, mającego w minionych dziejach – poza Kodeksem karnym II Rzeczypospolitej z 1932 roku, który dopuścił aborcję w polskim prawie, jeśli ciąża była wynikiem przestępstwa lub istniało zagrożenie dla życia i zdrowia matki – ogromnie chlubne rozstrzygnięcia prawne, zbrodniczych pozostałości nazizmu niemieckiego i komunizmu sowieckiego, ponieważ to socjalistyczno-narodowa III Rzesza Niemiecka i komunistyczny ZSRS poprzez PRL po raz pierwszy w historii Polskiego Państwa wprowadziły na drodze ustawy prawną i materialną zbrodnię na dzieciach nienarodzonych. Czy taka nowelizacja prawa w Polsce jest dzisiaj realnie możliwa?

Ochrona prawno-moralna każdego dziecka poczętego najważniejszym warunkiem wiarygodności polskiego katolicyzmu i praworządności Rzeczypospolitej w porządku natury

Zarówno Kościół w Polsce, jak też i Państwo Polskie mają wspólną misję troski o życie wszystkich Polaków. Przedmiotem tej troski jest każdy Polak – narodzony czy nienarodzony, ponieważ jeżeli dobrze rozumiemy życie człowieka, to każdy pochodzi ostatecznie od Boga Stwórcy i w chrzcie św. otrzymuje uwolnienie od grzechu pierworodnego oraz łaskę uświęcającą jako realny dar do wiekuistej przyjaźni z Panem Bogiem, aniołami i świętymi. Jednak o życiu nadprzyrodzonym w osobie ludzkiej można mówić dopiero wtedy, gdy narodzi się, przyjmie chrzest św. i będzie prowadzić życie sakramentalne jako podstawę dla przygotowania się na życie wieczne.

Najpierw jednak zadaniem Kościoła, jak też i Państwa Polskiego jest zadbać o prawo każdego nienarodzonego do godnych człowieka narodzin, co jest także po 1989 roku poważnym problemem, ponieważ nasza umiłowana Rzeczpospolita ma na sumieniu państwowym, ale także narodowym i kościelnym tysiące zbrodni na niewinnych Polakach. Dlaczego? Ze względu na dopuszczalność prawną zabójstwa dzieci nienarodzonych oraz z racji na to, że z pozycji Narodu i Kościoła – chyba – nie uczyniliśmy wszystkiego, co było przecież po rozpadzie PRL dla nas, Polaków katolików, najzwyczajniej realnie możliwe. Nauka naszego Rodaka na Stolicy Piotrowej nie pozostawia żadnych wątpliwości: „W ten sposób zmierza się do osłabienia szacunku dla życia i otwiera drogę postawom niszczącym zaufanie w relacjach społecznych. Prawa, które dopuszczają oraz ułatwiają przerywanie ciąży […], są zatem radykalnie sprzeczne nie tylko z dobrem jednostki, ale także z dobrem wspólnym i dlatego są całkowicie pozbawione rzeczywistej mocy prawnej. Nieuznanie prawa do życia, właśnie dlatego, że prowadzi do zabójstwa osoby, której społeczeństwo ma służyć, gdyż to stanowi rację jego istnienia, przeciwstawia się zdecydowanie i nieodwracalnie możliwości realizacji dobra wspólnego. Wynika stąd, że gdy prawo cywilne dopuszcza przerywanie ciąży […], już przez ten sam fakt przestaje być prawdziwym prawem, moralnie obowiązującym”.

Istnienie zatem takiej sprzeczności w prawie polskim godzi nie tylko w dobro samego Narodu, lecz także w konsekwencji godzi w dobro Kościoła, z mandatu samego Jezusa Chrystusa stróża każdego – bez wyjątku – życia ludzkiego, który powinien wraz z Państwem Polskim uczynić wszystko, a tym bardziej w obecnej strukturze politycznej Rządu Prawa i Sprawiedliwości, zobligowanego nie tylko swoim sumieniem katolickim, lecz także imieniem partii, aby skutkiem słusznego prawa w Rzeczypospolitej nastała w Polsce w sferze najwrażliwszej, bo dotyczącej pomocy i ochrony prawnej oraz moralnej dla najbardziej potrzebujących Polaków, tzn. dla istniejących już wprawdzie pod sercami swoich matek, ale jeszcze oczekujących na swoje upragnione narodziny do życia na przepięknej ziemi polskiej pośród prawych Polaków już wcześniej narodzonych, aby razem z nimi tworzyć prawy i szlachetny oraz katolicki Naród o ponadtysiącletnim rodowodzie, a także współbudować prawe Państwo, które ustanawia ustawy godne wszystkich Polaków i pomnaża dobrobyt ziemski wszystkich mieszkańców, oraz stać się przez chrzest św. katolikiem w celu uwielbienia Imienia Boga w Trójcy Świętej Jedynego w Kościele Chrystusowym i razem z Nim przygotowania się na zamieszkanie w „wiecznej” Polsce Królestwa Niebieskiego. Co jest więc koniecznością bytową Polski katolickiej?

Zerwanie z Kainową zbrodnią „przerywania ciąży” – polską racją stanu Narodu, Kościoła i Rzeczypospolitej

Ojciec Święty jako „Syn naszego Narodu” stał się niedoścignionym „Apostołem życia” i tym samym wskazał nam drogę naszego poświęcenia i zaangażowania na rzecz każdego życia ludzkiego jako nietykalnego – nie tylko u nas w Polsce, ale także w Europie i na całym globie. Wierzył głęboko, że jako Polacy o tak świętej, dumnej i wielkiej historii staniemy do odnowy ludzkości poprzez wzorowy stosunek prawno-moralny do życia człowieka na każdym etapie jego istnienia – od poczęcia aż do naturalnej śmierci, bardzo precyzyjnie określonego jako od początku ludzkie, poprzez rozliczne badania naukowe.

Jan Paweł II stale uwrażliwiał nasze sumienia, iż „przerywanie ciąży […] jest zatem zbrodnią, której żadna ludzka ustawa nie może uznać za dopuszczalną. Ustawy, które to czynią, nie tylko nie są w żaden sposób wiążące dla sumienia, ale stawiają wręcz człowieka wobec poważnej i konkretnej powinności przeciwstawienia się im poprzez sprzeciw sumienia. Od samych początków Kościoła przepowiadanie apostolskie pouczało chrześcijan o obowiązku posłuszeństwa władzom publicznym prawomocnie ustanowionym (por. Rz 13,1-7; 1 P 2,13-14), ale zarazem przestrzegało stanowczo, że ’trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi’ (Dz 5,29). Już w Starym Testamencie znajdujemy wymowny przykład oporu wobec niesprawiedliwego rozporządzenia władz – i to właśnie takiego, które było wymierzone przeciw życiu. Żydowskie położne sprzeciwiły się faraonowi, który nakazał zabijać wszystkie nowo narodzone dzieci płci męskiej: ’nie wykonały rozkazu króla egipskiego, pozostawiając przy życiu [nowo narodzonych] chłopców’ (Wj 1,17). Trzeba jednak zwrócić uwagę na głęboki motyw takiej postawy: ’położne bały się Boga’ (tamże). Właśnie z posłuszeństwa Bogu – któremu należy się bojaźń, wyrażająca uznanie Jego absolutnej i najwyższej władzy – człowiek czerpie moc i odwagę, aby przeciwstawiać się niesprawiedliwym ludzkim prawom. Jest to moc i odwaga tego, kto gotów jest nawet iść do więzienia lub zginąć od miecza, gdyż jest przekonany, że ’tu się okazuje wytrwałość i wiara świętych’ (Ap 13,10)”.

Głębokie zakorzenienie niewiast żydowskich w świętej wierze ojców dało im jasność rozumu, odwagę wolności i gotowość do złożenia ofiary ze swego osobistego życia za ocalenie dzieci Izraela w niewoli pogańskiego Egiptu. Czy na takie męstwo życia stać Polaków-katolików w 1050. roku od chrztu św. naszych bogobojnych piastowskich Praojców, i to w okresie panowania różnych ideologii neopogaństwa czy radykalnie antyboskiego i antyludzkiego neokomunizmu globalnego w postaci rewolucji kulturowej artykułującej się jako ideologia gender i dążącej do totalnego unicestwienia człowieka, jego społeczności oraz widzialnego kosmosu? Czy nasze pokolenia Polaków stać, aby pozostać lub stać się wzorem naszego świętego Papieża „apostołami życia” – nawet za cenę utraty reputacji pośród prawodawców kontynuujących w ich systemach prawnych zbrodnie Kaina?

Kościół i Państwo Polskie – inspiratorami i adwokatami drogi Narodu po śladach biblijnego Abla

Czy współczesną Polskę z Episkopatem na czele, który w ostatnim czasie na Synodzie Biskupów poświęconym małżeństwu i rodzinie w Rzymie odegrał wielką rolę w kontynuowaniu świętej nauki katolickiej o sakramentalności i nierozerwalności małżeństwa jednego mężczyzny z jedną kobietą, oraz z Rządem Prawa i Sprawiedliwości stać na męstwo uwrażliwienia sumień wszystkich Polaków na bezwarunkowe przyjęcie, pomoc w rozwoju i ochronę wszelkiego typu, nie tylko prawno-moralną, wszystkich poczętych pokoleń naszego Narodu? Odpowiedź jest jednoznacznie pozytywna, pod warunkiem, że Kościół i Państwo będą przed katolickim Narodem mieć niebudzące wątpliwości stanowisko świętego szacunku do każdego ludzkiego życia. Otwarte pozostaje jednak pytanie, czy nasz Naród ma na tyle mądrości i determinacji ducha z jego rozumem i wolną wolą, ażeby być w tym względzie posłusznym? Odpowiedź pozytywną odnajdujemy na kartach naszej przebogatej historii; wygrywaliśmy nie tylko bitwy, lecz co więcej, te wojny – nawet światowe – podczas których słuchaliśmy Boga, Kościoła i naszych mądrych rządzących, jak np. Mieszka I, króla Jana Kazimierza czy króla Jana III Sobieskiego.

Niech zatem sprawiedliwy i święty Abel i jego wierny naśladowca z naszej Ojczyzny, także święty, Jan Paweł II Wielki będą wzorami dla naszych narodowych, eklezjalnych i państwowych roztrzygnięć – w szczególności tego pierwszego w porządku natury, a mianowicie, aby każdy poczęty Polak w łonie swojej matki znalazł w naszym wspólnym domu ojczystym miłujących i pełnych poświęcenia rodziców lub opiekunów, prawych prawodawców, chroniących każde ludzkie życie stosownie do przysięgi mędrca Hipokratesa lekarzy i pielęgniarki oraz iście Chrystusowych kapłanów, którzy je ochrzczą w Imię wszystkich imion Jezusa Chrystusa – Kapłana, Proroka i Króla. Tylko bowiem droga biblijnego Abla prowadzi wszystkich Polaków do wiekuistego szczęścia w Niebie. W tym kontekście nasuwa się naszemu chrześcijańskiemu sumieniu nieodparty wniosek; jakże warto tworzyć na co dzień naszą Polskę jako wspólnotę narodową braci i sióstr i zarazem wspólnotę dzieci Bożych niebiańskiego Króla, który swoim Życiem, Męką, Krzyżem, Śmiercią, ale także chwalebnym Zmartwychwstaniem i Wniebowstąpieniem utorował nam zbawienną drogę do Domu Ojca.


ZA TYDZIEŃ

Kontynuacja cyKlu artyKułów Ks. prof. tadeusza Guza o sumieniu chrześcijańsKim w nauczaniu św. jana pawła ii

Drogi Czytelniku,

zapraszamy do zakupu „Naszego Dziennika” w sklepie elektronicznym

Ks. prof. Tadeusz Guz

Aktualizacja 20 marca 2016 (20:22)

Nasz Dziennik