logo
logo

Zdjęcie: / -

Sumienie w nauczaniu św. Jana Pawła II (26)

Sobota, 7 maja 2016 (03:15)

W czym tkwi tajemnica wielkości i doskonałości sumień ludzkich? Na jakiej drodze dochodzi do oczyszczenia nieprawości sumienia człowieka? Czy istnieje konieczność usunięcia zła z rozumu praktycznego ludzi, nazwanego sumieniem, a tym bardziej z rozumu człowieka, względnie narodu ochrzczonego takiego jak Polska w 1050. rocznicę Chrztu Polski? Czy stać nasze pokolenia Narodu na życie godne Ofiary i Krzyża Jezusa Chrystusa jako Odkupiciela, co oznacza również mężne zerwanie ze złem śmiertelnym – w tym także z szatańskimi aktami dzieciobójstwa w sercach polskich Matek?

Otworzyć Polskę na zbawienną łaskę Chrystusa Zbawiciela – fundamentem polskiej drogi w naszym Państwie i Kościele ku Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu oraz ku doskonałej wolności od „martwych uczynków”, a w szczególności od wielomilionowego zabójstwa dzieci poczętych w polskich Matkach

Polska ochrzczona potrzebuje konkretyzacji życia Prawdą Chrystusa w sensie Jego odkupieńczej Ofiary Krzyżowej, dzięki której Syn Boży poprzez Ducha Świętego uwolnił wraz z Bogiem Ojcem wszystkie pokolenia naszego Narodu od takiego zła grzechowego, które zdeprawowało nasze polskie sumienia. Dlatego św. Jan Paweł II w swoim nauczaniu o sumieniu katolickim przywołuje tę Prawdę, że Chrystus ze względu na przebłaganie Ojca w Niebie w mocy Ducha Świętego oczyszcza sumienia, aby na nowo stały się godne przyjaźni z wiecznie Dobrym Bogiem i Panem: „Wartość odkupieńczą ofiary Chrystusa wypowiedział w bardzo znamiennych słowach Autor ’Listu do Hebrajczyków’; odwoławszy się do ofiar Starego Przymierza, w których ’krew kozłów i cielców […] sprawia oczyszczenie ciała’, dodaje: ’o ileż bardziej krew, Chrystusa, który przez Ducha wiecznego złożył Bogu samego siebie jako nieskalaną ofiarę, oczyści wasze sumienia z martwych uczynków, abyście służyć mogli Bogu żywemu?’. Jakkolwiek zdajemy sobie sprawę z innych możliwości interpretacji, to jednak rozważania o obecności Ducha Świętego w całym życiu Chrystusa pozwalają nam dostrzec w tym tekście jakby zachętę do refleksji nad obecnością tegoż Ducha w odkupieńczej ofierze Słowa Wcielonego”.

Z jednej strony świadome i wolne odrzucenie zła jest wyrazem mądrości Polaków, polegającej na uszanowaniu i uwielbieniu Świętej Krwi Chrystusa Zbawiciela jako racji uwolnienia Polski ze zła niewoli grzechowej, a z drugiej strony jest uznaniem kształtu sumienia ludzkiego jako zaprzyjaźnionego z Chrystusem za wzorcowe i godne Polaków katolików. Czy zatem jakikolwiek mądry, prawy i sprawiedliwy Polak może wtedy ocalić nieskazitelność sumienia, za które Wcielony Syn Boga Ojca i Niepokalanej Matki Maryi – Królowej Polski – oddał swoje Bosko-ludzkie Życie, gdy godzi się, co więcej ustanawia, względnie zachowuje w polskim prawodawstwie prawo uśmiercania niewinnych dzieci poczętych? Czyż ta postać „prawa” jako największego bezprawia w porządku natury w Rzeczypospolitej Polskiej nie woła o „pomstę do Nieba” i nie jest najgłębszym zranieniem samego Boskiego Odkupiciela i pozbawieniem życia niewinnych Polek i Polaków w łonie swoich Matek?

Papież Polak woła dzisiaj już nie z placu Zwycięstwa w Warszawie z 1979 roku, lecz z „okna Domu Ojca” (Joseph kardynał Ratzinger) w Królestwie Niebieskim jakże aktualnymi słowami: „Niech zstąpi Duch Twój, niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze Ziemi, tej Ziemi!”

Permanentnie, począwszy od pierwszej encykliki „Redemptor hominis”, aż po ostatnie tchnienia jego ziemskiego życia i dopełniania się jego osobistej ofiary, Jan Paweł II nie ustaje w głoszeniu Chrystusa, który jako jedyny jest Mesjaszem świata i Polski. Kto zatem usiłuje w jakikolwiek sposób, a także prawnie i moralnie „omijać” Zbawiciela i Jego Boskie prawo: „Nie zabijaj”, ten rozmija się sam z Najwyższym Panem, a jeżeli kieruje Państwem czy Kościołem, to nadmienione społeczności rozmija z Bogiem i tym samym z własnym narodem. Pozwólmy, inspirowani życiodajną nauką Papieża z Polski, skoncentrować nasze sumienia polskie na świętym darze odpuszczenia grzechów, ale i na uwrażliwieniu, wychowaniu sumień polskich, aby oświecone Duchem Boga Ojca i Syna Bożego nie wybierały opcji zła jako opcji sprzecznej z wiecznie Dobrym Bogiem i zarazem opcji sprzecznej z dobrem wspólnym wszystkich Polaków: „Wypada naprzód skupić się na pierwszych słowach, które mówią o tej ofierze, z kolei zaś osobno na ’oczyszczeniu sumień’, jakiego ona dokonuje. Jest to bowiem ofiara złożona ’przez (= za sprawą) Ducha wiecznego’, który z niej ’czerpie’ moc zbawczego ’przekonywania o grzechu’. Jest to zaś tenże sam Duch Święty, którego zgodnie z obietnicą daną w Wieczerniku Jezus Chrystus w dniu swego Zmartwychwstania ’przyniesie’ Apostołom w ranach ukrzyżowania i ’da’ im Go ’dla odpuszczenia grzechów’: ’Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone’”.

Czyż Polska katolicka 1050 lat po swoim narodowym chrzcie św. nie powinna zerwać ze śmiertelnym złem grzechu? Skoro dalej prawdą jest, że przeżyliśmy też nasze narodowe bierzmowanie, to czyż wolno nam sprzeciwiać się Światłu Bożemu Ducha Niebios, który pragnie w tych dniach oczyszczenia sumień Polaków z wstrząsu serc i umysłów przez wiele lat trwającego w PRL zniewolenia rozlicznymi zabójstwami dzieci nienarodzonych? Ma się jednak wrażenie, że wielu Polaków dzisiaj jeszcze nie zrozumiało, czyli jeszcze zwleka z pozwoleniem Duchowi Świętemu na oczyszczenie ich sumień z zaciemnienia grzechowego, które przeszkadza im zrozumieć, że akt zabicia dziecka także „poczętego wskutek gwałtu”, „niepełnosprawnego” czy też akt zabicia dziecka „zagrażającego życiu i zdrowiu matki”, jest realnym aktem zbrodni i żadnemu państwu ani prawu stanowionemu nie wolno legalizować takiej wielkiej zbrodni na człowieku niewinnym. Ufamy, że polska polityka stanie na wysokości powierzonej jej przez Boga w Niebie i nasz Naród na ziemi misji pełnej prawnej ochrony życia ludzkiego od poczęcia aż do naturalnej śmierci. Jeżeli ktokolwiek z polskich Polityków ma wątpliwości, to niech otworzy się na Słowo Jezusa: „Weźmijcie Ducha Świętego”, aby poznać w Jego Świetle prawdę o każdym dziecku poczętym i jego nietykalnym prawie do życia oraz o dramacie pozbawienia takiego dziecka jego prawa do istnienia – i to w majestacie polskiego prawa, co może ponownie kosztować całą Polskę niewolę na wiele stuleci, nie mówiąc o utracie Boga żywego! Polsko, przyjmij każde nowe życie ludzkie, jeśli chcesz być Państwem-Domem dla Ducha Świętego Boga Ojca i Boga Syna, którego wybłagało Ci tyle wiernych pokoleń naszego Narodu, nazwanego słusznie „Polonia semper fidelis”, a także Państwem Prawa Bożego i Sprawiedliwości Bożej, w przeciwnym razie, uśmiercając w mocy zbrodniczego prawa niewinne dzieci polskie, będziesz obiektywnie niesprawiedliwym Państwem tyrańskim i żadna racja nie usprawiedliwi Twoich nieprawości.

Zdumiewa w tym kontekście delikatność działania Bożego Ducha przeciwko grzechowi ludzkiemu, polegająca na tym, że stale uczy nas ona świętości odkupienia przez wielkie zwycięstwo Jezusowej Ofiary: „Tak więc ze strony Ducha Świętego ’przekonywać o grzechu’ – to znaczy zarazem objawiać wobec stworzeń ’poddanych zepsuciu’, a nade wszystko w głębi ludzkich sumień, jak ten właśnie grzech zostaje przezwyciężony w ofierze Baranka Bożego, który stał się ’aż do śmierci’ posłusznym Sługą, który naprawiając nieposłuszeństwo człowieka, dokonuje odkupienia świata. W ten sposób Duch Prawdy, Pocieszyciel, ’przekonywa o grzechu’”. Polska nie będzie tak długo przeżywać pełni swojego zwycięstwa, jak długo wykazywać się będzie prawnomoralnym nieposłuszeństwem Prawdzie Bożej i prawdzie o każdym człowieku – także tym w łonie matki.

Papież Polak wzywa nasz Naród w Państwie i Kościele do odwagi i podjęcia „trudu” pracy nad sumieniem, aby było gotowe do „nawrócenia” z wszelkiej nieprawości – w tym także od tej największej: dzieciobójstwa w majestacie prawa polskiego, jeśli pragniemy jako Polacy prawdziwego wyzwolenia ze zła, a nie tworzenia sobie nawzajem nowych iluzji o odnowie czy reformie Rzeczypospolitej

Tylko w wiekuistej Mocy Ducha Miłości Bożej człowiek ochrzczony rozumie i podejmuje w swojej wolnej woli decyzję odnowy i reformy swojego człowieczeństwa, aby stawało się dzień po dniu godnym Boga i wiecznego życia w szczęśliwości, co nie jest wolne od większych lub mniejszych trudów naszej osoby, ducha, ciała i naszego sumienia.

Tylko chrześcijański człowiek realista dostrzega ten problem i to zadanie do spełnienia, ale podejmuje je ze względu na wartość prawdy o jego życiu, które trzeba przecież nie tylko ocalić, lecz co więcej rozwinąć, jeśli chce się być prawdziwym człowiekiem, zorientowanym na wiekuistą przyszłość z Bogiem, czego przykładem jest Osoba i dzieło Jana Pawła II: „Duch Prawdy, który ’przekonywa świat o grzechu’, spotyka się z owym trudem sumienia ludzkiego, o którym tak sugestywnie mówią teksty soborowe. Ów trud sumienia wyznacza zarazem drogi ludzkich nawróceń: odwrócenie od grzechu, by odbudować prawdę i miłość w samym sercu człowieka.

Wiadomo, że uznanie zła w sobie samym wiele nieraz kosztuje. Wiadomo, że sumienie nie tylko nakazuje i zakazuje, ale sądzi w świetle swoich nakazów i zakazów. Ono jest także źródłem wyrzutów: człowiek cierpi wewnętrznie z powodu zła popełnionego. Czy to cierpienie nie jest jakby dalekim echem tego ’żalu’ z powodu stworzenia człowieka, który w języku antropomorficznym Księga święta przypisuje Bogu? Tego ’wyrzutu’, który wpisując się w ’serce’ Trójcy Świętej mocą odwiecznej miłości, wyraża się bólem Krzyża, w Chrystusowym posłuszeństwie aż do śmierci? Kiedy Duch Prawdy dozwala ludzkiemu sumieniu uczestniczyć w tamtym bólu, wówczas cierpienie sumień staje się szczególnie głębokie, ale też szczególnie zbawcze. Wówczas też, przez taki akt doskonałego żalu, dokonuje się prawdziwe nawrócenie serca: ewangeliczna ’metanoia’”. Zerwanie ze złem grzechu zawsze połączone jest z jakimś „bólem”, ponieważ sumienia nikt z ludzi nie może totalnie zakłamać, ale zjednoczenie tego trudu walki ze złem z Ofiarą i Krzyżem Jezusa daje człowiekowi prawemu moc ducha do przezwyciężenia go. To obiektywne cierpienie pracy nad uszlachetnieniem sumienia nie może być porównane z radością i szczęściem jego wielkich owoców. Polska potrzebuje męstwa w kroczeniu ku pełni nawrócenia sumień Polaków, aby spontanicznie rozsądzali dobro od zła i opowiadali się za dobrem, aby rozsądzali prawo od bezprawia i opowiadali się za prawem, aby rozsądzali sprawiedliwość od niesprawiedliwości i opowiadali się za sprawiedliwością, czyli aby opowiedzieli się za Prawem Wiecznym Boga Objawionego w Chrystusie; za prawem naturalnym, tkwiącym w każdym sumieniu polskim oraz za prawem stanowionym w Rzeczypospolitej Polskiej, ale wyłącznie jako wiernym obrazie tych dwóch poprzednich praw, nigdy sprzecznym z Bogiem i godnością człowieka, każdego człowieka, jak to ma niestety jeszcze miejsce w Ustawie o planowaniu rodziny… z 1993 roku. „Ewangeliczna ’metanoia’” nie jest poniżeniem godności zagubionego pośród jakiejś nieprawdy i zła człowieka, lecz charakteryzuje każdego człowieka katolika, z wyjątkiem Maryi, Matki Bożej i Królowej Polski jako od poczęcia aż po wieki wieków Niepokalanej, każdego jako prawdziwie rozumnego i wolnego, prawego i sprawiedliwego, tzn. światłego w sensie etosu Ewangelii Jezusa Chrystusa, obywatela Państwa Polskiego w porządku natury i zarazem dziecka Bożego Kościoła św. w porządku łaski.

Integralne, czyli obejmujące całe jestestwo wszystkich Polaków nawrócenie ku Bogu Ojcu w Niebie przez Jezusa Chrystusa w mocy Ducha Świętego jest polską racją stanu, fundamentem odnowy i reformy Rzeczypospolitej Polskiej, a także podstawą odnowy Narodów Europy i świata, za które Polska ponosi współodpowiedzialność od momentu Chrztu swojego Praojca Mieszka I. Dopiero Polskę takiego formatu i wierną Świętej Nauce Jezusa z Nazaretu w myśli i sumieniu, słowie i czynie stać będzie nie tylko na przynależność osobową do Boga i Kościoła, lecz także na oczyszczenie Państwa, aby było godne jako praworządne w relacji do każdego człowieka od poczęcia aż do naturalnej śmierci do nieustannego czerpania z nieskończonych darów i łask Nieba, dzięki bezcennej i zbawczej Ofierze Krzyżowej Syna Bożego. Skoro Polska w wiecznym Synu Bożym została pomyślana i stworzona przez Boga Ojca wraz Synem i z Duchem Świętym, to odnowa naszego Narodu i Ojczyzny oraz Państwa i Kościoła św. w sensie nas, Polaków katolików, może się realnie dokonać i od ponad 1000 lat faktycznie dokonuje się tylko w tej Boskiej Praracji naszego polskiego istnienia. Trwajmy w Niej, aby być Polską na miarę Boga i Jego Prawa, bo tylko wtedy będziemy też Polską na miarę człowieka jako „obrazu i podobieństwa Boga”.

Ks. prof. Tadeusz Guz, kierownik Katedry Filozofii Prawa KUL

Nasz Dziennik