logo
logo

Wielu uczestników Poznańskiego Czerwca ’56 bardzo liczy na wsparcie ze strony państwa, gdyż niewielkie emerytury są przyczyną ich trudnej sytuacji materialnej Zdjęcie: Andrzej Kulesza/ Nasz Dziennik

Troska o bohaterów Czerwca ’56

Piątek, 7 kwietnia 2017 (18:28)

Uczestnicy Powstania Poznańskiego Czerwca ’56 mogą otrzymać pomoc finansową. 

Z początkiem kwietnia Wielkopolski Urząd Wojewódzki rozpoczął przyjmowanie wniosków o pomoc finansową dla uczestników krwawo spacyfikowanych przez komunistów robotniczych protestów zwanych Poznańskim Czerwcem. Wnioski należy składać do końca miesiąca, tak aby pomoc mogła trafić do zainteresowanych w 61. czerwcową rocznicę. Wielu z nich bardzo liczy na wsparcie ze strony państwa, gdyż niewielkie emerytury są przyczyną ich trudnej sytuacji materialnej.

– Już w marcu telefonowałam do urzędu wojewódzkiego, czy można składać te wnioski – przyznaje pani Aleksandra Kozłowska-Siejek, dziś emerytka, która w 1956 roku jako 18-letnia laborantka medyczna na ulicach Poznania ratowała ofiary komunistycznych kul, a wśród nich Romka Strzałkowskiego – najmłodszego zamordowanego.

Symbol pamięci i wdzięczności

– Zapoczątkowana w 2006 roku przez rząd Prawa i Sprawiedliwości pomoc finansowa dla bohaterów Powstania Poznańskiego Czerwca ’56 jest symbolem pamięci i wdzięczności dla tych, którzy nie bali się upomnieć o Boga, wolność i chleb w czasach komunistycznego totalitaryzmu – uważa Zbigniew Hoffmann, wojewoda wielkopolski. – Wsparcie przekazane przez administrację rządową jest dowodem na to, że wciąż pamiętamy o tych dzielnych i niezłomnych ludziach i ich rodzinach – dodaje wojewoda.

Troska o ludzi Czerwca ’56 jest nawiązaniem do kościelnej inicjatywy z października 1957 roku, kiedy to przy poznańskiej kurii ks. abp Antoni Baraniak utworzył Referat Miłosierdzia Chrześcijańskiego opiekujący się między innymi osobami potrzebującymi pomocy materialnej w następstwie udziału w pierwszym w PRL strajku generalnym i wystąpieniu ulicznym na masową skalę. Pomoc dla nich za pośrednictwem poznańskiej kurii zaofiarowała wówczas również redakcja emigracyjnego pisma „Narodowiec” w Paryżu.

A potrzeby były ogromne. Do stłumienia robotniczego powstania komunistyczne władze skierowały ponad 10 tys. żołnierzy i ok. 400 czołgów. Zatrzymano blisko 700 osób, w większości mieszkańców Poznania, a ponad 300 poddano brutalnemu śledztwu. Oskarżono 21 osób, z których większość otrzymała kilkuletnie wyroki. Propaganda PRL konsekwentnie tłumiła pamięć o Poznańskim Czerwcu.

Dopiero w 2006 roku, w 50. rocznicę protestu, Sejm RP ustanowił 28 czerwca Narodowym Dniem Pamięci Poznańskiego Czerwca 1956. Święto jest uhonorowaniem „bohaterów, których odwaga i patriotyzm stały się kamieniem węgielnym późniejszych antykomunistycznych zrywów w Polsce”.

W czasie dwudniowych starć na ulicach miasta, według ustaleń IPN, zginęło co najmniej 58 osób, a ponad 600 zostało rannych. Tragicznym symbolem tej tragedii stała się najmłodsza ofiara komunistów – 13-letni Romek Strzałkowski.

Dla mnie to bardzo dużo

To właśnie pani Aleksandra Kozłowska-Siejek jako pierwsza znalazła i bezskutecznie usiłowała ratować zastrzelonego chłopca. Na ulicę wybiegła z zabranymi ze szpitala opatrunkami, gdy posłyszała strzały i krzyki rannych. Okazało się, że wśród demonstrantów zapełniających ulice Poznania było bardzo wielu rannych. Najwięcej miało postrzały nóg. Dziewczyna opatrywała lżej rannych na miejscu, a tych w cięższym stanie z pomocą przygodnych osób doprowadzała lub zanosiła na noszach do szpitala. Na jej rękach umierał na skutek „przestrzału czaszkowo-mózgowego” jej kolega Kazimierz Dudkiewicz. Opatrując cały dzień ofiary komunistycznych kul, pani Aleksandra dwukrotnie musiała zmieniać zakrwawiony fartuch.

Przez dziesiątki lat nie korzystała z żadnej gratyfikacji z tytułu swojego bohaterskiego poświęcenia. Od 2006 roku otrzymuje wsparcie z puli rządowej. – W czasie tych zajść nie byłam ani ranna, ani zatrzymana, co mnie wykluczało z jakiejkolwiek pomocy w ramach ustawy o kombatantach – opisuje swoją sytuację Aleksandra Kozłowska-Siejek. – Na szczęście raz w roku jest to wspomożenie. W zeszłym roku dostałam 3,7 tys. zł. Przy mojej emeryturze 1200 zł to ogromna suma. Większość idzie na leki.

Zdaniem pani Aleksandry, w podobnej sytuacji materialnej jest większość uczestników Poznańskiego Czerwca.

– Nikt z nas kokosów nie zarabiał, więc i nasze emerytury są niskie, a trzeba zapłacić za mieszkanie, telefon, lekarstwa, jedzenie. Naprawdę musimy się dobrze starać, żeby starczyło na wszystko – podkreśla.

Pół miliona do podziału

O pomoc finansową mogą ubiegać się osoby, które w czasie Poznańskiego Czerwca doznały uszczerbku ma zdrowiu, były represjonowane przez funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa, doznały represji w miejscach zatrudnienia czy też mają szczególne zasługi w niesieniu pomocy ofiarom pacyfikacji. Dodatkową pomocą zostaną objęci współmałżonkowie nieżyjących uczestników powstania. Przy ustalaniu wysokości wsparcia pod uwagę brane jest także kryterium dochodowe.

Jak informuje Tomasz Stube, rzecznik prasowy wojewody wielkopolskiego, w ubiegłym roku pomoc otrzymały 174 osoby na łączną kwotę 500 tys. zł. Wnioski rozpatruje komisja powołana przez wojewodę. W jej skład wchodzą przedstawiciele wojewody oraz prezesi lub delegaci Stowarzyszenia „Poznański Czerwiec ’56”, Stowarzyszenia Związek Kombatantów i Uczestników Powstania Poznańskiego Czerwca 1956 r. oraz Stowarzyszenia Związek Powstańców Poznańskiego Czerwca 1956 „Niepokonani”. Przy ocenie wniosków pomagają: IPN, organy prokuratury i Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, przy czym osoby, które pomyślnie przeszły tę weryfikację w latach ubiegłych, nie muszą już składać dokumentów potwierdzających uzasadnienie wniosku.

– Ja we wniosku tylko podaję, że cały mój udział w Poznańskim Czerwcu był opisany w 2006 roku – wskazuje pani Kozłowska-Siejek.

W celu skorzystania z pomocy należy pobrać wniosek ze strony internetowej Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego – www.poznan.uw.gov.pl (zakładka „Czerwiec ’56”) – bądź odebrać go w punkcie obsługi klienta w budynku urzędu przy ul. Niepodległości w Poznaniu lub w delegaturach WUW w Kaliszu, Koninie, Lesznie i Pile.

Wnioski można składać osobiście w punkcie obsługi klienta lub Kancelarii Głównej Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego, w delegaturach urzędu lub przesłać pocztą na adres: Wielkopolski Urząd Wojewódzki w Poznaniu, al. Niepodległości 16/18, 61-713 Poznań z dopiskiem „Czerwiec ’56”.

Termin składania wniosków kończy się 30 kwietnia 2017 roku. Przy wysłaniu pocztą decyduje data stempla.

AdamKruczek

Nasz Dziennik