logo
logo

Modlitwa

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Różaniec przemienia

Poniedziałek, 2 października 2017 (02:14)

Nie ma sprawy, której nie można by rozwiązać przez modlitwę różańcową. Pamiętajmy o tym szczególnie w październiku poświęconym przez Kościół tej modlitwie

Polska w 1918 roku odzyskała niepodległość dzięki modlitwie różańcowej naszych rodaków. Polacy gorliwie odpowiedzieli na prośby Maryi skierowane do nich w Gietrzwałdzie.

– To był dla mnie triumf Matki Bożej – uważa ks. Krzysztof Bielawny, koordynator uroczystości jubileuszowych w Gietrzwałdzie. 140 lat temu Maryja dała nam modlitwę różańcową, a Naród wypełnił to, o czym mówił Papież Pius IX (23 lata po objawieniach uroczyście zatwierdził kult Matki Bożej w Gietrzwałdzie).

– Ci, którzy przychodzili do Gietrzwałdu, otrzymywali różaniec i wracali inni, przemienieni, przemienieni mocą Ducha Świętego. Dziś nam tego potrzeba – kapłanom i świeckim, wszystkim – podkreśla kapłan.

To modlitwa, która daje nam siłę. Święty Jan Paweł II mówił, że to modlitwa kontemplacyjna. Radził także, że jeśli nie można sobie poradzić ze złymi duchami, to trzeba sięgnąć po różaniec.

Dziś jako Naród, podobnie jak cała Europa, stajemy się społeczeństwem konsumpcyjnym. Tragiczny w skutkach jest powszechny rozpad rodzin. Brakuje nam ducha, który na nowo rozpali wśród nas płomień miłości i dobra, a także radości wiary, o czym mówił Papież Franciszek. Przemianę możemy wyprosić jedynie na kolanach, ale trzeba prosić o nowe wylanie darów Ducha Świętego dla Europy i dla Polski.

Ksiądz biskup Łukasz Buzun, biskup pomocniczy diecezji kaliskiej, wczoraj na Jasnej Górze podczas Mszy św. odpustowej ku czci Matki Bożej Różańcowej przypomniał, że Różaniec pomaga nam odzyskać hierarchię wartości i przywraca autorytety, to modlitwa, dzięki której stawiamy Boga na pierwszym miejscu.

– Potrzebna nam jest autentyczna modlitwa, szczególnie na różańcu, i potrzeba nam jest jak najwięcej osób, które by opasywały naszą Ojczyznę Różańcem. Bo jak człowiek się nie modli, to automatycznie zaczyna gonić za przyjemnościami, za komfortem życia, za tym wszystkim, co mu się proponuje, w sposób bezmyślny, bo taka jest tendencja, a z tego, jak wiemy, żadnego szczęścia człowiek nie będzie czerpał i nie będzie życia przeżywał ani poważnie, ani radośnie – mówił pasterz Kościoła kaliskiego.

Polacy już w najbliższą sobotę, 7 października, opaszą Polskę Różańcem, modląc się na granicach naszej Ojczyzny. Akcja odbędzie się w pierwszą sobotę miesiąca.

A Różaniec ma też wymiar społeczny, modlitwa w rodzinach jednoczy i potrafi pokonać wiele trudności, które się piętrzą, pod jednym warunkiem – że jest odmawiana z wiarą. Dlatego dziś powinniśmy się modlić o wiarę dla młodego pokolenia, dla rodzin, dla nas samych.

Orędzie Matki Bożej z Gietrzwałdu jest wciąż aktualne. Maryja przypomniała je 100 lat temu w Fatimie, a później w kolejnych latach prosiła o modlitwę różańcową przez Siostrę Łucję, jedno z trojga dzieci fatimskich. Maryja mówiła Siostrze Łucji, że nie ma sprawy, której nie można by rozwiązać poprzez modlitwę różańcową.  Jest to zatem najskuteczniejsza i najszybsza droga, byśmy jako Naród odzyskali ducha, a także łaskę żywej wiary. Podczas modlitwy nasze serce powinno być skupione przede wszystkim na tym, co mówią tajemnice Różańca, czyli na całym życiu Jezusa Chrystusa. – Wiele spraw Pan Bóg rozwiąże nam na Różańcu, da moc ducha, tylko trzeba chcieć otworzyć swoje serce. Jeśli nie otworzymy swojego serca, to będziemy się miotać i próbować rozwiązywać sprawy na swój sposób. Nie rozwiążemy tego, bo nad nami jest Pan Bóg, który w wymiarze indywidualnym i społecznym prowadzi narody – podkreśla ks. Krzysztof Bielawny.

Wskazuje, że Gietrzwałd jest uniwersytetem, gdzie my, Polacy, odkrywamy na nowo orędzie, zarówno w wymiarze społecznym, kiedy Różaniec odmawiany jest wspólnie w kościele, jak i osobistym.

Obecny rok jest dla Polaków szczególnie maryjny, a październik to miesiąc, w którym Kościół przypomina nam modlitwę różańcową. 13 października w Fatimie kończą się uroczystości jubileuszowe objawień Maryjnych.

Karolina Goździewska

Nasz Dziennik