logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: CIAT/ Licencja: CC BY-SA 3.0/ Flickr

Zapłacą za lewackie ideologie?

Środa, 11 stycznia 2017 (10:14)

Dziś na sesji Rady Miasta Krakowa radni zadecydują o losach projektu dotyczącego finansowania in vitro z budżetu miasta. Przeciwko finansowaniu in vitro z publicznych pieniędzy wypowiadają się doradcy życia rodzinnego archidiecezji krakowskiej oraz obrońcy życia. Wniosek o odrzucenie tego punktu obrad ma złożyć klub radnych PiS.

Pomysłodawczynią projektu uchwały jest Małgorzata Jantos, radna Nowoczesnej. Lewackie pomysły mogą kosztować Kraków nawet 2 miliony złotych.

Pomysł finansowania in vitro z publicznych pieniędzy krytykują doradcy życia rodzinnego archidiecezji krakowskiej, którzy napisali list do Bogusława Kośmidra, przewodniczącego RMK.

Henryk Kuczaja, doradca życia rodzinnego, tłumaczy, że nie mogli milczeć, kiedy w papieskim mieście przygotowywana jest specjalna uchwała, która będzie wspierać zabijanie.

– Jesteśmy zdziwieni samym pomysłem i sprzeciwiamy się przeznaczaniu środków z budżetu miasta (również z naszych podatków) na finansowanie metody, która nie szanuje godności kobiety i mężczyzny oraz poczętego dziecka. Niszczy ona wiele istnień ludzkich – piszą w liscie doradcy życia rodzinnego.

Kuczaja przypomina jednocześnie dane, według których w trakcie pierwszego roku rządowego programu in vitro do tej procedury zakwalifikowano 8685 par. – Uzyskano 2559 ciąż, z czego urodziło się 214 dzieci. Na powyższy cel rząd przeznaczył 72,4 miliona złotych. Tyle statystyka – mówi Kuczaja.

W liście doradców życia znajdujemy dopowiedzenie, które pokazuje, że w ramach programu musiało powstać co najmniej 43 tysiące zapłodnionych zarodków. „Z tego jak wspomnieliśmy, urodziło się 214 dzieci, a co stało się z ponad 43 000 istnień ludzkich?” – pytają retorycznie, przypominając także słowa św. Jana Pawła II: „Naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości”.

Także dr inż. Antoni Zięba, prezes Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka, podkreśla, że obrońcy życia mówią stanowcze „nie” dla proponowanej uchwały.

– In vitro zabija. My mamy dziś dobrą, etyczną metodę naprotechnologię i ją należy wspierać – zaznacza.

Klub radnych PiS jeszcze nie ma oficjalnego stanowiska. Jednak jak udało się nam dowiedzieć, radni będą wnioskować o odrzucenie tego punku z programu środowej sesji.

– Radni miasta Krakowa będą musieli zagłosować w sprawie projektu uchwały, która proponuje, aby z budżetu miasta Krakowa było finansowane in vitro. Projekt jest skrajnie ideologiczny, jest projektem nieetycznym, niemniej trafi pod głosowanie Rady Miast Krakowa. Z tego powodu na www.CitizenGo.org uruchomiliśmy petycję skierowaną do przedstawicieli w Radzie Miasta Krakowa z prośbą o to, aby projekt tej uchwały został odrzucony i aby Kraków nie finansował – zwłaszcza ze środków samorządowych – metody, która jest skrajnie nieetyczna i ideologiczna – mówi Magdalena Korzekwa-Kaliszuk, dyrektor CitizenGO Polska.

Małgorzata Pabis

Aktualizacja 11 stycznia 2017 (20:38)

NaszDziennik.pl