logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Wzmocnimy korpus podoficerów

Wtorek, 21 marca 2017 (02:19)

Z gen. dyw. Jarosławem Miką, dowódcą generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych, rozmawia Piotr Falkowski

Wszystko wskazuje na to, że będzie Pan ostatnim dowódcą generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych.

– Nie należy tak myśleć i nie mogę do tego również tak podchodzić. Dziś Dowództwu Generalnemu RSZ są bezpośrednio podporządkowane zasadnicze komponenty Sił Zbrojnych RP. Gdybym dziś podchodził do tego tak, że dowództwo przestanie funkcjonować i pozostaje tylko czekać na zmiany, byłoby to nietaktem wobec żołnierzy, wobec ciążącej na żołnierzach i pracownikach wojska odpowiedzialności. Zawsze trzeba sobie zdawać sprawę, że przed Siłami Zbrojnymi, przed poszczególnymi rodzajami Sił Zbrojnych, komponentami zadaniowymi jest wiele zadań do realizacji. Najlepszym przykładem są podejmowane wyzwania, ćwiczenia. Do tych zadań należy między innymi odbywająca się dyslokacja wojsk amerykańskich w Polsce, mamy ciągle zmieniające się środowisko zewnętrzne i szereg zadań, które są przed nami. Mamy rzeczywiście na uwadze zmianę systemu kierowania i dowodzenia. I od tego się odejść nie da, ale naszym zasadniczym zadaniem w tym obszarze jest płynne przejście pomiędzy poszczególnymi fazami tego procesu, nie może to mieć wpływu na gotowość jednostek wojskowych do realizacji zadań.

Co było, według Pana, naj-większą zaletą, a co wadą reformy z 2014 roku?

– Są zalety i wady obecnie funkcjonującego systemu. Zalety przekładają się bezpośrednio na ćwiczenia wojskowe. Widać w czasie ich trwania działania połączone różnych rodzajów Sił Zbrojnych. Żołnierz w okopie podczas ćwiczeń widzi operujące statki powietrzne, może z nimi współdziałać, nawiązywać łączność, bezpośrednio oddziaływać i reagować na ich wykorzystanie. Podkreśliłbym więc to połączenie komponentów lądowego i morskiego z powietrznym, nie zapominając o wojskach specjalnych, które są w zasadzie wszędzie. Jeśli chodzi o rzeczy, które należy poprawić, myślę, że tożsamość poszczególnych rodzajów Sił Zbrojnych powinna być zachowana, pewne komórki Dowództwa Generalnego RSZ powinny mieć większą samodzielność. Sądzę, że najlepszą oceną powyższego będą wyniki prowadzonego Strategicznego Przeglądu Obronnego. To one pozwolą na dostosowanie do potrzeb.

 

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Piotr Falkowski

Nasz Dziennik