logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Do końca czerwca koniec prac na Łączce

Wtorek, 18 kwietnia 2017 (10:35)

Prace archeologiczno-ekshumacyjne, które IPN zrealizuje do końca czerwca na Łączce cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie, pozwolą na wydobycie wszystkich znajdujących się tam szczątków ofiar UB – zapewnił prof. Krzysztof Szwagrzyk, wiceprezes IPN.

IPN rozpoczął dzisiaj ostatni etap poszukiwań szczątków ofiar zbrodni komunistycznych pogrzebanych na Łączce. Prace archeologiczno-ekshumacyjne, które będą realizowane w miejscu do niedawna zajętym przez grobowce z lat 80., potrwają do końca czerwca.

– Wierzę, że do tego czasu cały obszar (Łączki) zostanie przebadany i wszystkie szczątki tam się znajdujące, do których z różnych powodów dotychczas nie mogliśmy dotrzeć, zostaną odnalezione – powiedział w poniedziałek wieczorem w TVP Info prof. Szwagrzyk, wiceprezes IPN, który kieruje Biurem Poszukiwań i Identyfikacji.

Przypomniał, że najbliższe poszukiwania będą miały trudny charakter ze względu na pozostałości po prawie 200 grobowcach z lat 1982-1984 (ostatni z nich został przeniesiony w inne miejsce w grudniu 2016 r.).

– Dopiero gdzieś tam pod nimi i gdzieś pomiędzy nimi będziemy odnajdywali szczątki naszych bohaterów. Tych zamordowanych w więzieniu na Rakowieckiej i w innych miejscach kaźni na terenie Warszawy – powiedział prof. Szwagrzyk.

Przypomniał też, że ostatnie prace IPN na Łączce zostały przeprowadzone jesienią ub.r.

– Nasze działania, które mamy zaplanowane do końca czerwca, doprowadzą – jestem o tym głęboko przekonany – do odnalezienia jeszcze tych pozostałych szczątków... Bo brakuje nam ciągle ok. 100 ludzi, w tym tak ważnych dla naszej historii, i dla nas wszystkich, Polaków, postaci jak pan generał Fieldorf „Nil”, jak pan pułkownik rotmistrz Pilecki, jak pan pułkownik Łukasz Ciepliński – mówił wiceprezes IPN.

– Jestem przekonany, że przed nami ten dobry czas, kiedy uda się odnaleźć szczątki naszych bohaterów – zaznaczył prof. Szwagrzyk.

Jak dodał, może się zdarzyć – podobnie jak podczas wcześniejszych prac – że w najbliższym czasie nie uda się odnaleźć ani jednego całego szkieletu ludzkiego, tylko fragmenty szczątków. Zwrócił też uwagę, że powodem zniszczenia szczątków były pracujące przy budowie grobowców w latach 80. koparki.

Przypomniał też, że jedną z hipotez, którą będzie musiał zweryfikować zespół Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN, jest to, czy szczątki odnalezione w latach 80. (podczas budowy nowych grobów) zostały zakopane w innym miejscu powązkowskiej nekropolii, czy też zostały wywiezione w inne miejsce, najprawdopodobniej pod nadzorem wojskowych służb.

Wiceprezes poinformował też, że 21 kwietnia w Pałacu Prezydenckim z udziałem Andrzeja Dudy odbędzie się uroczystość ogłoszenia listy kolejnych zidentyfikowanych ofiar, których szczątki wydobyto podczas prac poszukiwawczych, prowadzonych przez IPN od 2012 r.

Na Łączce powązkowskiej nekropolii w latach 1948-1956 komunistyczna bezpieka ukryła ciała kilkuset ofiar – często to byli żołnierze, którzy opierali się sowietyzacji Polski. Do tej pory z terenu Łączki wydobyto i zidentyfikowano m.in. wybitnych dowódców AK i polskiego podziemia – wśród nich mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę”, mjr. Hieronima Dekutowskiego „Zaporę”, a także ostatniego dowódcę Narodowych Sił Zbrojnych ppłk. Stanisława Kasznicę. 

RS, PAP

NaszDziennik.pl