logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

To nasz obowiązek

Piątek, 21 kwietnia 2017 (12:27)

Oddanie honoru bestialsko zamordowanym 70. lat temu bohaterom walki o wolną Ojczyznę jest dniem spełnienia obowiązku przez państwo polskie – powiedział prezydent Andrzej Duda podczas uroczystości ogłoszenia nazwisk 12 kolejnych zidentyfikowanych ofiar totalitaryzmów.

Jak podkreślił prezydent, takie momenty jak dziś – „ważne momenty w historii państwa, kiedy państwo wreszcie (...) może pochylić głowę” – są szczególnie ważne przez to, że przywracają honor i godność tym, którzy będą mogli zostać pochowani. Bohaterowie walki o wolną Ojczyznę, o niepodległą Ojczyznę – jak mówił Duda – walczyli przecież „nie tylko o wolność dla siebie, ale dla całego państwa, dla społeczeństwa, a więc dla swoich bliźnich, dla sąsiadów, dla braci”.

– W ten sposób Państwo Polskie przywraca godność sobie, że o nich pamięta, że oddaje im ten honor, który zawsze był im należny. To właśnie dlatego jest dzisiejsza uroczystość, jako początek tej ceremonii oddania honoru, pokazania tej godności, jaką oni w sobie niosą. To ten państwowy element, tak ważny dla Rzeczpospolitej – powiedział prezydent.

– Jako prezydent zawsze zadaję sobie pytanie, kto będzie bronił Rzeczpospolitej, kto będzie za nią walczył, jeżeli nie będziemy o nich pamiętali, jeżeli nie będziemy nisko pochylali przed nimi głowy, jeżeli nie będziemy tej ich godności pokazywali, jeżeli ten honor nie zostanie im w odpowiedni sposób oddany. Kto będzie chciał w przyszłości stawać w obronie Rzeczpospolitej? – pytał.

– Z drugiej strony jest element tak ważny dla nas wszystkich osobiście, ze względu na naszą tradycję, ze względu na naszą kulturę, na to jak zbudowana jest nasza mentalność, nasza świadomość w jakimś sensie cywilizacyjna – od czasów Antygony i wcześniej – że odzyskuje się spokój dopiero wtedy, kiedy można pochować swojego zmarłego: brata, męża, ojca, syna. Że dopiero wtedy mamy pewność, że rzeczywiście nie żyje – mówił Duda.

– Bo przecież tak wyczuwalnie dopóki nie ma tych szczątków, dopóki nie ma tego prawdziwego grobu, to gdzieś w głębi duszy kołacze się jakiś maleńki ułomek nadziei, że może żyje, że może to nie była prawda co mówili (...) Dopiero ten moment, kiedy można w jakimś sensie dotknąć tej śmierci jest tym momentem pogodzenia się z nią, ale zarazem uspokojenia duszy. Prawdziwego mentalnego przejścia tej osoby zmarłej ze świata żywych do świata tych, którzy na pewno odeszli – dodał.

Jak zauważył prezydent, dzisiaj – po 70. latach odkąd bohaterowie dzisiejszego dnia zostali bestialsko zamordowani – trudno mówić, że jesteśmy w wielkiej żałobie.

– Dzisiaj pochylamy głowę przed ich godnością i oddajemy im honor. Oddajemy ich w jakimś sensie w państwa ręce. I w pewnym sensie w związku z tym można powiedzieć, że to nie jest dzień żałoby, tylko to jest dzień może nie radosny, ale w jakimś ujęciu dla mnie, jako prezydenta, to jest dzień spełnienia, spełnienia obowiązku przez państwo polskie – podkreślił Andrzej Duda.

Wśród kolejnych 12 zidentyfikowanych ofiar totalitaryzmów, których nazwiska podano w piątek podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim, znaleźli się m.in. Stanisław Bizior, ps. „Eam”, ppłk Wojska Polskiego Stefan Długołęcki oraz Czesław Duma, ps. „Nieznany”.

Ogłoszone identyfikacje dotyczą szczątków ofiar, które zostały wydobyte w toku prac archeologiczno-ekshumacyjnych prowadzonych przez Instytut od 2012 r. Badania DNA przeprowadzali specjaliści genetycy m.in. ze Szczecina, Wrocławia i Lublina.

Poszukiwania tajnych miejsc pochówku ofiar zbrodni komunistycznych IPN prowadzi w całej Polsce.

RP, PAP

Aktualizacja 21 kwietnia 2017 (12:39)

NaszDziennik.pl