logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Sprzeczne zeznania

Środa, 13 września 2017 (02:11)

Komisja śledcza badająca sprawę Amber Gold może zdecydować o konfrontacji prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza i szefa Amber Gold Marcina P.

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zeznawał wczoraj przed komisją śledczą badającą aferę Amber Gold, że z szefem tej piramidy finansowej Marcinem P. się nie kontaktował, nie spotykał ani o spotkanie nie zabiegał. Tymczasem pod koniec czerwca br. przed komisją śledczą Marcin P., pytany o kontakty z politykami, stwierdził, że „politycy sami zabiegali o kontakt z nim”, a najwięcej tych prób kontaktu było z Trójmiasta, gdzie Amber Gold miało siedzibę. Marcin P. tłumaczył, że zwykle chodziło o to, aby coś zasponsorował. Zeznał również, że jedną z osób, która miała szukać z nim kontaktu, był prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, a miał tego próbować za pośrednictwem prezesa portu lotniczego w Gdańsku.

Już wówczas Paweł Adamowicz zaprzeczał tym zeznaniom Marcina P. A podczas wczorajszego przesłuchania powtórzył, że o żadne spotkanie nie zabiegał ani się nigdy z Marcinem P. nie spotkał. – Nie wykluczam konfrontacji – zapowiedziała po blisko 5-godzinnym przesłuchaniu prezydenta Gdańska przewodnicząca komisji śledczej Małgorzata Wassermann. Adamowicz po przesłuchaniu oceniał natomiast, że „komisja nie ma na celu dojścia do prawdy, lecz służy grillowaniu”.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Artur Kowalski

Nasz Dziennik