logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Demokracja według PO

Wtorek, 7 listopada 2017 (20:51)

Kompromitacja i kpina z Polaków; to wolność zgromadzeń według PO – tak szef MSWiA Mariusz Błaszczak odniósł się do decyzji prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, która nie zgodziła się na przejście Marszu Niepodległości nową trasą – przez most Świętokrzyski.

Zgodnie z decyzją ratusza Marsz Niepodległości przejdzie 11 listopada starą trasą, czyli przez most Poniatowskiego.

„Gdyby nie Ust. o Zgromadz. @hannagw zablokowałaby Marsz Niepodległości #11listopada. To wolność zgrom. wg PO. Kompromitacja i kpina z Polaków!” – napisał na Twitterze Błaszczak.

O swojej decyzji prezydent Warszawy poinformowała również na Twitterze. „Wydałam zakaz dla Marszu Niepodległości #11listopada przez Most Świętokrzyski, ale wojewoda zezwolił na jego przejście Mostem Poniatowskiego” – poinformowała. 

Organizatorzy marszu zgłosili dwa wydarzenia na 11 listopada. Pierwsze – cykliczne – zgłoszone zostało do wojewody mazowieckiego Zdzisława Sipiery. Miałoby się ono odbywać w godz. 14.00-19.00 każdego 11 listopada w latach 2017-2020 na trasie: plac Defilad/rondo Dmowskiego z planowaną trasą przejścia przez Aleje Jerozolimskie, most Poniatowskiego, Wał Miedzeszyński, Wybrzeże Szczecińskie, Siwca na błonia Stadionu Narodowego. Z kolei drugie, jednorazowe wydarzenie zostało zgłoszone do urzędu miasta na godz. 13.00-20.00 z trasą: rondo Dmowskiego, Marszałkowska, Świętokrzyska, Tamka, most Świętokrzyski, Wybrzeże Szczecińskie, Sokola, Kamionek na błonia Stadionu Narodowego.

Ratusz, uzasadniając decyzję o odmowie przejścia trasą zgłoszoną do urzędu miasta (czyli przez most Świętokrzyski), poinformował, że w poniedziałek, 6 listopada, wpłynęła do urzędu informacja od wojewody, który zezwolił na przemarsz cykliczny (z trasą przez most Poniatowskiego). 

„Ustawodawca nałożył na organ gminy obowiązek wydania decyzji o zakazie przeprowadzenia zgromadzeń zwołanych w miejscu i czasie, w których odbywają się zgromadzenia cykliczne” – wyjaśniono w piśmie do organizatorów marszu. „Z uwagi na fakt, że decyzja wojewody mazowieckiego została wydana w dniu 2 listopada 2017 r., nie ma możliwości przeprowadzenia postępowania administracyjnego w sprawie zmiany miejsca i czasu zgromadzenia zwołanego wcześniej w tym samym miejscu” – podkreśliła szefowa miejskiego biura bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego Ewa Gawor w piśmie wysłanym do organizatorów.

Rzecznik Marszu Niepodległości Damian Kita w rozmowie z PAP uznał, że decyzja Hanny Gronkiewicz-Waltz to „kolejna próba ataku na marsz”. – Próba wprowadzenia chaosu, aby ten dzień był dla nas niespokojny – podkreślił.

Prezes stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robert Bąkiewicz, odnosząc się do decyzji prezydent Warszawy, napisał na Twitterze do Gronkiewicz-Waltz: „Czyżby to ostatnie decyzje na fotelu prezydent Warszawy? Walka z młodą patriotyczną młodzieżą i temat kamienic to pani »sukcesy«”.

RP

Aktualizacja 8 listopada 2017 (20:19)

NaszDziennik.pl