logo
logo

KRAKÓW

Zdjęcie: szpitalzdrowia.pl/ -

Cenzura na życie

Czwartek, 14 grudnia 2017 (02:34)

Pod naporem skrajnie lewicowej Partii Razem odwołano naukową konferencję pro-life.

XXVIII konferencję etyczną pt. „Prawo dziecka do życia”, która wczoraj miała się odbyć w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie, planowano od wielu miesięcy. Organizatorzy: Władze Collegium Medicum UJ i USD byli zmuszeni podjąć decyzję o jej odwołaniu pod wpływem lewicowej Partii Razem.

Sesje naukowe z cyklu „Etyka w medycynie” organizowane są od 1999 roku, dwa razy do roku. Wczoraj mieli wystąpić znamienici prelegenci, znawcy tematu. Sesje zawsze są bezpłatne dla uczestników. Każdorazowo gromadzą po kilkaset osób, zwłaszcza pracowników służby zdrowia i studentów zawodów medycznych. Wśród zapraszanych specjalistów z różnych dziedzin są nie tylko osoby wierzące. Jednak tym razem organizatorzy konferencji zostali oskarżeni o „niekompetencję, nietolerancję, fundamentalizm religijny”. W szpitalu ratuje się życie każdego dziecka. Profesjonalną opieką otoczono tu maleńkiego, półkilogramowego noworodka, urodzonego w piątym miesiącu życia prenatalnego. O tym właśnie mieli mówić wybitni specjaliści. Wystarczyło spojrzeć do programu, który był powszechnie dostępny.

Sesja na dzień przed jej terminem została odwołana.

Dyrektor szpitala prof. dr hab. med. Krzysztof Fyderek na dobę przed konferencją pisemnie poinformował kapelana szpitala – organizatora konferencji dr. hab. n. teol. ks. Lucjana Szczepaniaka SCJ o odwołaniu sesji. Tłumaczył, że ją odwołuje, kierując się bezpieczeństwem pacjentów. W tej sprawie kontaktował się z dyrekcją szpitala prorektor UJ do spraw Collegium Medicum, „wskazując na ewentualne zagrożenie dla prawidłowego funkcjonowania szpitala w trakcie jej trwania”.

Powód: publikacje medialne sugerujące ewentualne pikiety zarówno przeciwników, jak i zwolenników konferencji.

Powód: publikacje medialne sugerujące ewentualne pikiety zarówno przeciwników, jak i zwolenników konferencji.

„Chcemy nauki o zdrowiu, a nie o religii” – petycję do władz Uniwersytetu Jagiellońskiego o odwołanie konferencji „Prawo dziecka do życia” złożyli w poniedziałek przedstawiciele Partii Razem. Dzień przed konferencją Partia Razem na stronie internetowej obwieściła: „Sukces Razem w Krakowie! Collegium Medicum UJ odwołało pseudokonferencję naukową ’Prawo dziecka do życia’. Pokazaliśmy, że presja ma sens!”. Jej autorzy sugerowali, że „w programie konferencji zaplanowano wystąpienia osób bez wykształcenia medycznego oraz prezentacje lekarzy, którzy będą opowiadać o swoich prywatnych przekonaniach religijnych”.

Tymczasem na sześć zaplanowanych wykładów tylko jeden miał wygłosić człowiek bez wykształcenia lekarskiego, szanowany w różnych środowiskach dr inż. Antoni Zięba, prezes Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka. Pozostałe pięć prelekcji mieli głosić lekarze z Instytutu Pediatrii w Krakowie, w tym prof. dr hab. n. med. Janusz Skalski, który stał się jako dyrektor Instytutu Pediatrii CM UJ również jednym z adresatów petycji o odwołanie konferencji! W petycji do rektorów zaapelowano: „Uniwersytecki Szpital Dziecięcy cieszy się wielkim zaufaniem i prestiżem. Zbudowano je dzięki wysiłkowi pracujących tam lekarzy i lekarek, ich wiedzy i doświadczeniu oraz pionierskim badaniom. Nie roztrwońcie tego wspaniałego dorobku! Żyjemy w czasach realnego zagrożenia dla pozycji nauki oraz zdrowia i życia pacjentek”.

Autorzy petycji zupełnie zigno-rowali priorytety Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego, które wyraża zamieszczona nad głównym wejściem do szpitala łacińska sentencja „Vita infantis bonum superius” – Życie dziecka dobrem najwyższym.

Posłuchać specjalistów

– Dobro zostało ukrzyżowane. Przeciwnicy konferencji nie podjęli żadnej dyskusji akademickiej, a skutecznie przeszkodzili w zorganizowaniu spotkania, strasząc szpital pikietami – mówi dr n. hum. s. Bożena Leszczyńska, zaangażowana w przygotowania sesji z cyklu „Etyka w medycynie”. Na co dzień posługuje wśród chorych dzieci jako asystentka pastoralna. Przez pacjentów oraz ich najbliższych często nazywana jest aniołem.

– Kilka dni temu jeden z chłopców leżący na sali szpitalnej z kolegą, który ma zespół Dawna, zapytał mnie na ucho, pewnie gdzieś o tym usłyszał w radio czy telewizji, dlaczego dorośli chcą zabijać takie dzieci jak mój kolega, ja go tak bardzo lubię. Myślę, że przeciwnicy konferencji o prawie dziecka do życia wiele mogliby zyskać, gdyby wsłuchali się w głos dzieci, całkowicie zależnych od dorosłych, gdyby posłuchali tych, którzy na co dzień je ratują – mówi s. Bożena Leszczyńska.

Podkreśla konieczność organizacji tego typu sesji w szpitalu dziecięcym jako najwłaściwszym miejscu do upominania się o szacunek dla życia dzieci. – W czasach, kiedy pomija się prawa dziecka, tego typu konferencje naukowe zwracają uwagę dorosłych na odpowiedzialność moralną za życie i zdrowie dzieci. Nigdy nie możemy zapomnieć o tym, że czułym miernikiem człowieczeństwa jest wrażliwość na cierpienie dziecka i ochrona jego podstawowego prawa, czyli prawa do życia – zaznacza.

Nikt nie zapytał?

– Z ogromnym smutkiem przeczytałam informację na temat okoliczności odwołania sesji – wyznaje studentka VI roku Kierunku Lekarskiego UJ CM, która miała wziąć udział w konferencji.

Od dziewięciu lat pani Barbara, nauczycielka, uczestniczy w każdym spotkaniu z cyklu „Etyka w medycynie”. Z niedowierzaniem przyjęła informację o tym, że ta wczorajsza się nie odbędzie. – Każda sesja bardzo mnie ubogaca i choć tematy są nieraz bardzo specjalistyczne, znajduję też coś ważnego dla swojego życia i działania. W tym roku oczekiwałam na konferencję szczególnie, bo temat jest bardzo ważny, fundamentalny i nie podlega żadnej dyskusji – podkreśla pani Barbara. – Jestem zdruzgotana odwołaniem tej sesji – dodaje. W tym szpitalu uratowana została jej córka po ciężkim wypadku, inni lekarze nie dawali nadziei, że przeżyje.

W wielu sesjach uczestniczyła pielęgniarka pani Anna. – To bardzo wartościowe spotkania i zawsze bardzo na nie czekam. Nie mogę poradzić sobie z myślą, że konferencja o prawie dziecka do życia się nie odbyła, bo ktoś niezwiązany ze szpitalem po prostu sobie tego zażądał – mówi.

– Dlaczego nikt nas nie zapytał o zdanie. Przecież to przede wszystkim dla nas, tak wiele zawsze korzystamy z tych wykładów – dziwi się inna z pielęgniarek.

– Przykład krakowskiego szpitala dowodzi, że w Polsce istnieje cenzura uniwersytecka – ocenia prof. Bogdan Chazan. – Niedawno na Uniwersytet Jagielloński nie została wpuszczona amerykańska działaczka pro-life Rebecca Kiessling. Teraz w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie odwołana została sesja o prawie dziecka do życia – zwraca uwagę w rozmowie z „Naszym Dziennikiem. – Zwolennicy feminizmu, surogacji, aborcji bez przeszkód ze strony władz uniwersyteckich mogą wygłaszać swoje poglądy. Jak się okazuje, mają też skuteczny wpływ na umniejszanie praw ludzi, wybitnych naukowców, specjalistów, którzy cenią życie i chcą je chronić od samego początku do naturalnego końca. Nie możemy dać się zastraszyć i musimy zdecydowanie domagać się równego traktowania – zaznacza prof. Bogdan Chazan.

Małgorzata Bochenek

Nasz Dziennik