logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Musimy walczyć dalej!

Poniedziałek, 19 maja 2014 (13:34)

Ponad 1,8 mln Europejczyków podpisało się pod Europejską Inicjatywą Obywatelską „Jeden z nas”. To ogromne poparcie dla obrony życia ludzkiego, niestety nie daje gwarancji, że Komisja Europejska nie ulegnie środowiskom proaborcyjnym i nada dalszy bieg pracom nad „Jeden z nas”. Dlatego wciąż musimy walczyć!

Każdy z nas może wyrazić swoje poparcie dla tej inicjatywy, podpisując petycję: „Jeden z nas” – Piszemy do Komisji Europejskiej – zamieszczoną na stronie Citizen GO.

Celem akcji „Jeden z nas” jest zwiększenie ochrony życia ludzkiego w ramach prawa i polityki budżetowej Unii Europejskiej przez ujednolicenie regulacji unijnych, poprzez zakazanie i zakończenie finansowania działań wiążących się z niszczeniem ludzkich embrionów oraz prowadzeniem badań i eksperymentów na embrionalnych komórkach macierzystych.

Jak czytamy w petycji: „Fundusze UE nie powinny być przeznaczane na niszczenie ludzkich embrionów. Podobnie polityka rozwojowa UE nie powinna obejmować finansowania aborcji”.

Podczas wysłuchania publicznego inicjatywy „Jeden z nas” przed Komisją Europejską, które odbyło się 10 kwietnia br., ustalono, że o dalszym losie tej największej europejskiej inicjatywy KE zdecyduje 28 maja br. Dzięki podpisaniu się pod petycją możemy po raz kolejny przekonać unijnych polityków, że nie jest nam obojętny los nienarodzonych dzieci, a przede wszystkim przekonać Komisję Europejską, by nie zignorowała głosu milionów obywateli Unii Europejskiej w obronie życia.

– Jako Fundacja „Jeden z nas” bardzo cieszymy się ze wszelkiej obywatelskiej presji na Komisję Obywatelską. Te ponad 32 tys. osób, które podpisało się pod petycją Citizen GO, w jasny sposób domagają się poszanowania największego ruchu społecznego w Europie, za którym stoi blisko 2 mln Europejczyków – podkreślił w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Michał Baran z Fundacji „Jeden z nas”.

Każda inicjatywa pro-life wymaga naszego zdecydowanego wsparcia, zwłaszcza w obliczu zmasowanego ataku środowisk homoseksualnych i proaborcyjnych, czego wyrazem były chociażby raporty Lunacek, Zuber czy Estreli. Z bezpośrednim atakiem spotkała się inicjatywa „Jeden z nas”, gdy wystąpili przeciw niej promotorzy aborcji i przemysłu aborcyjnego, jak IPPF. Ofensywę tę wspierali proaborcyjni europarlamentarzyści.

– Inicjatywa „Jeden z nas” spotyka się z mocnym sprzeciwem. Pamiętamy raporty wymierzone w godność człowieka zaraz po tym, kiedy nasza inicjatywa osiągnęła wymagane warunki. Również niepodważalnym atakiem na „Jeden z nas” była próba takiego ustalenia programu wysłuchania publicznego, by kierował nim Michael Cashman, który bardzo jasno opowiada się przeciw życiu. Wtedy to się nie udało. Jednakże wciąż potrzebna jest oddolna presja obywateli na organy unijne, by nie doszło do zablokowania inicjatywy „Jeden z nas”. Dlatego zachęcam do poparcia petycji – dodaje Michał Baran.

Jeśli chcesz podpisać się pod petycją, możesz to zrobić tutaj.

Marta Milczarska

NaszDziennik.pl