logo
logo

Anna Biernacka przed swoim domem Zdjęcie: arch. Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Lipsku/ -

Zmarła Anna Biernacka

Wtorek, 5 sierpnia 2014 (18:25)

Lipsko pożegna Annę Biernacką ocaloną przez swą teściową – bł. Mariannę Biernacką – przed rozstrzelaniem przez Niemców. Kobieta zmarła wczoraj w wieku 98 lat.

Uroczystości pogrzebowe odbędą się jutro o godz. 10.00 w kościele pw. Matki Bożej Anielskiej w Lipsku. Ksiądz Jerzy Lubak, proboszcz lipskiej parafii, podkreśla, że Anna Biernacka pod każdym względem była wyjątkowa. Mimo przeżytego dramatu całe życie była pokorna i wyróżniała się gorliwą wiarą.

Dramatyczna historia Anny Biernackiej zaczęła się w lipcu 1943 roku. Kobieta w zaawansowanej ciąży wraz ze swym mężem Stanisławem znalazła się na niemieckiej liście osób, którzy mają być aresztowani. Kiedy uzbrojony żołnierz przybył do ich domu, wówczas teściowa Anny – Marianna padła do jego stóp i błagała, by zamiast brzemiennej synowej zabrał ją. Żołnierz zgodził się. Do więzienia zabrano więc Mariannę i jej syna Stanisława. Oboje zginęli z rąk Niemców 13 lipca 1943 roku. Egzekucja była wykonana na fortach za wsią Naumowicze pod Grodnem.

Zmarła wczoraj Anna Biernacka – podkreśla ks. Lubak – przez całe swoje życie była wdzięczna teściowej za otrzymany od niej dar. – Codziennie odprawiała prywatne, osobiste nabożeństwo do bł. Marianny Biernackiej – zaznacza kapłan.

Izabela Kozłowska

Aktualizacja 5 sierpnia 2014 (18:42)

NaszDziennik.pl