logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Wywalczona matura

Piątek, 23 grudnia 2016 (01:20)

Pięć polskich szkół na Litwie zostało uratowanych przed zdeklasowaniem

W szkołach tych nauka będzie w dalszym ciągu odbywać się od klasy I do XII, czyli przez całą edukację, aż do matury. Według początkowych planów rady miasta oddziały miały zostać zredukowane do pierwszych dziesięciu klas. Wtedy uczniowie musieliby ostatnie dwa lata przed maturą uczyć się w innej szkole, co jest zawsze trudne. Wielu decydowałoby się więc na przejście do innej szkoły już po VIII klasie. Polskich gimnazjów jest niewiele, w związku z czym część dzieci byłaby skazana na szkoły litewskie.

Właśnie okazało się, że długotrwałe zabiegi przyniosły efekt i pięć polskich szkół oraz tyle samo szkół innych mniejszości narodowych otrzyma upragnioną akredytację gimnazjalną. Chodzi o dwie szkoły w Wilnie (im. Joachima Lelewela i im. Władysława Syrokomli), dwie w rejonie wileńskim (w Zujunach i Miednikach) oraz jedną w rejonie trockim (w Połukniu).

– Wielka walka, determinacja rodziców, nauczycieli i uczniów zostały uwieńczone sukcesem. W ciągu dwóch lat mieliśmy i strajki, i pikiety, i wiece. Bywało na nich nawet 10 tys. ludzi. Potrzebne były pisma, listy, petycje. To była długa, żmudna praca – mówi Renata Cytacka, przewodnicząca frakcji Akcji Wyborczej Polaków na Litwie w radzie miejskiej Wilna.

Uznanie statusu gimnazjalnego wymagało rozporządzenia minister oświaty Jurgity Petrauskienė. Była to jedna z pierwszych jej decyzji po zaprzysiężeniu. Ale pozytywne rozstrzygnięcie resortu to nie tylko kwestia woli politycznej. Procedura jest bardzo długa. Z wnioskiem musiał zwrócić się samorząd lokalny, potem dokładną kontrolę prowadziła ministerialna komisja. W dalszym ciągu polskie gimnazja będą cały czas wnikliwie kontrolowane i muszą włożyć sporo wysiłku w utrzymanie statusu i wysokiego poziomu.

Obecnie bardzo dobre wyniki w kształceniu uczniów są znakiem rozpoznawczym polskich szkół na Litwie. Wysoki poziom zachęca do nauki w nich nawet dzieci rodziców, którzy czują się Litwinami, ale znają trochę język polski. Wciąż problemem dla polskich szkół są wymogi zdawania matury całkowicie w języku litewskim, ale Polacy potrafią sobie z tym poradzić.

Aż 70 proc. naszych rodaków na Litwie dostaje się na wyższe studia, co jest tam bardzo dobrym wynikiem. Program polskich szkół jest identyczny z litewskim, przy czym wszystkie terminy naukowe uczniowie poznają w obu językach. Przepisy nakazują, aby języka litewskiego, wiedzy o społeczeństwie, historii i przyrody uczyć się po litewsku. W praktyce jest to przestrzegane jedynie w przypadku lekcji litewskiego.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Piotr Falkowski

Nasz Dziennik