logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Wyraz wdzięczności i solidarności

Wtorek, 7 marca 2017 (21:10)

Akcje pomocowe dla Polaków na Wschodzie docierają do ludzi, którzy zasłużyli na solidarność i pamięć – powiedział prezydent Andrzej Duda. Pierwsza dama Agata Kornhauser-Duda zachęcała do udziału w akcji wielkanocnej skierowanej do polskich rodzin w obwodzie żytomierskim na Ukrainie.

W Pałacu Prezydenckim z udziałem prezydenta i pierwszej damy uroczyście podsumowano rok akcji pomocowych dla Polaków na Wschodzie.

– „Pomoc” to ja bym powiedział w cudzysłowie. To nie jest pomoc, to jest wdzięczność i jej wyraz w związku z tym to jest solidarność – mówił prezydent. Jak dodał, pomoc ta dociera do ludzi, którzy zasłużyli na solidarność i pamięć.

– Do ludzi starszych, którzy bardzo często już dzisiaj nie są w stanie nawet podnieść się z łóżka, którzy są często złożeni już chorobami, złożeni tym, że są w podeszłym wieku, ale to oni tę polskość przez całe lata w sobie przenieśli – podkreślił.

– Cieszę się ogromnie, że ta rola prezydenta Rzeczypospolitej i jego małżonki, o której bardzo często się mówi, rola polegająca na budowaniu wspólnoty, na łączeniu Polaków w tym dziele, w tym przedsięwzięciu, w naszej wspólnej obecności tutaj tak pięknie się realizuje – zauważył Andrzej Duda.

Jak przypomniał, cała akcja została zainicjowana przez polskiego studenta z Waszyngtonu, który z pomysłem pomagania Polakom na Wschodzie zwrócił się do Kancelarii Prezydenta. Inicjatywa ta została następnie podjęta przez szefa gabinetu prezydenta Adama Kwiatkowskiego i przez Biuro ds. Kontaktów z Polakami za Granicą.

Andrzej Duda zaznaczył, że to nie Kancelaria Prezydenta jest głównym fundatorem tego wsparcia. – My jesteśmy tylko swoistym jej nośnikiem, my tylko udostępniamy sprzęt. Dajemy oczywiście trochę także i od siebie darów, prezentów, ale przede wszystkim jesteśmy po to, żeby łączyć, żeby wspierać, żeby tę pomoc, to wsparcie kierować – dodał.

Prezydent wyraził wdzięczność wszystkim, którzy pomoc dla Polaków na Wschodzie organizowali, inicjatorom akcji i darczyńcom.

Przypomniał swoje słowa z Kijowa z 2015 roku o tym, że chciałby, aby „Polacy mieszkający poza granicami mieli poczucie, że Ojczyzna o nich pamięta; że ta ziemia, na której urodzili się ich przodkowie, jest cały czas także i ich ziemią i że Polska ma świadomość tego, że jej synowie żyją poza granicami”.

Pierwsza dama zachęcała do przyłączenia się do kolejnej akcji wielkanocnej. – Planujemy już następny transport z pomocą, która tym razem trafi do Polaków z Dołbysza i okolic. Są to małe wioski zamieszkałe przez polskie rodziny w obwodzie żytomierskim. Pomoc ta trafi też do przedszkola, które jest prowadzone przez polskich księży – mówiła Agata Kornhauser-Duda.

Szef gabinetu prezydenta Adam Kwiatkowski, który w Kancelarii Prezydenta odpowiada za sprawy polonijne, powiedział PAP, że do tej pory zorganizowano cztery transporty ze wsparciem dla Polaków na Wschodzie; trzy były skierowane do tych, którzy mieszkają na Ukrainie, czwarty do domu dziecka na Litwie.

RS, PAP

NaszDziennik.pl