logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Mwinog2777/ Licencja: CC BY 2.0/ Wikipedia

Drugie double-double Gortata

Niedziela, 15 listopada 2015 (09:50)

Marcin Gortat uzyskał 13 punktów i 10 zbiórek, a jego Washington Wizards w sobotnim meczu koszykarskiej ligi NBA pokonali u siebie Orlando Magic 108:99. To drugie double-double Polaka w sezonie.

Po trzech kolejnych porażkach Wizards przerwali serię niepowodzeń. Z Orlando wygrali także inauguracyjny mecz sezonu (88:87 na wyjeździe), a w sumie pokonali rywala z Florydy już dziesiąty raz z rzędu. Z żadnym innym przeciwnikiem w lidze nie mają tak dobrej passy. Gortat mecz przeciwko swojemu pierwszemu klubowi w NBA rozpoczął w wyjściowej piątce i przebywał na parkiecie 27 minut. Trafił cztery z dziewięciu rzutów z gry i pięć z siedmiu wolnych. Miał także po pięć zbiórek w obronie i w ataku, asystę, blok i trzy faule.

31-letni Polak, krytykowany po poprzednim spotkaniu z Oklahoma City Thunder przez trenera Randy’ego Wittmana za niewielką liczbę zbiórek i brak aktywności w obronie, nie imponował w sobotę skutecznością, ale zdecydowanie lepiej niż ostatnio spisywał się w walce pod tablicami. Przed sobotnim spotkaniem w hali Verizon Center w Waszyngtonie dla uczczenia pamięci ofiar zamachów terrorystycznych w Paryżu oprócz tradycyjnego hymnu Stanów Zjednoczonych rozbrzmiała także „Marsylianka”. Podstawowym graczem Orlando jest reprezentant Francji Evan Fournier.

Gospodarze w drugim kolejnym spotkaniu nie mogli skorzystać z najlepszego strzelca zespołu Bradleya Beala, który leczy kontuzjowany lewy bark. W drużynie gości z kolei ponownie zabrakło Victora Oladipo.

Mecz był bardzo wyrównany, prowadzenie zmieniało się 13 razy, a 10-krotnie tablica pokazywała wynik remisowy. Żadnej z drużyn nie udało się uzyskać prowadzenia wyższego niż 10 punktów.

Bohaterami ekipy gospodarzy byli zawodnicy pozostający dotychczas na drugim planie. Silny skrzydłowy Kris Humphries uzyskał 23 punkty, trafiając m.in. pięć (rekord kariery) z ośmiu rzutów za trzy, z czego wszystkie trzy w czwartej kwarcie.

Po jego pierwszym celnym rzucie z dystansu w tej odsłonie gospodarze wyszli na prowadzenie 92:90 na 4.45 min przed końcem spotkania i już go nie oddali. Poprzedziły tę akcję dwa punkty i celny wolny Gortata oraz zbiórka polskiego środkowego pod bronioną tablicą.

Drugim strzelcem Wizards był Garrett Temple, który w pierwszej piątce zastąpił Beala – zdobył 18 pkt, wyrównując swój rekord kariery. John Wall dodał 15 pkt i 10 asyst. Każdy z dziesięciu graczy Wizards, którzy zagrali w tym meczu, zdobył przynajmniej cztery punkty.W zespole Magic wyróżnili się Czarnogórzanin Nikola Vucevic – 19 i 13 zbiórek, Fournier – 18 i 6 asyst oraz Elfrid Payton – 17.

Gospodarze trafili 47 proc. rzutów z gry (z czego 12 z 29 za trzy punkty), goście mieli 44-procentową skuteczność (4/18). Wizards, którzy rozegrali dotychczas najmniej spotkań w lidze, wyrównali swój bilans – po cztery zwycięstwa i porażki. Orlando ma dorobek 5-6.

Kolejny mecz Wizards rozegrają we wtorek z Milwaukee Bucks, również na własnym parkiecie. 

RS, PAP

Aktualizacja 15 listopada 2015 (13:29)

NaszDziennik.pl