logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: LAURENT GILLIERON / PAP/EPA

Ajax, czyli okazja do rewanżu

Poniedziałek, 12 grudnia 2016 (18:14)

Słynny Ajax Amsterdam będzie rywalem piłkarzy Legii Warszawa w 1/16 finału Ligi Europejskiej. Mecze rozegrane zostaną w lutym, gospodarzem pierwszego będą mistrzowie Polski.

Obie drużyny spotkały się ze sobą na tym samym etapie tych samych rozgrywek w sezonie 2014/2015. Legia przystępowała wówczas do rywalizacji pełna optymizmu i z nadziejami na pomyślny finał, ale Holendrzy brutalnie sprowadzili ją na ziemię. W Amsterdamie wygrali 1:0, na Łazienkowskiej jeszcze bardziej przekonująco, bo 3:0. Bohaterem tych potyczek był Arkadiusz Milik, który w dwumeczu strzelił aż trzy bramki. Milika w Ajaksie już nie ma, przeszedł za grube miliony do Napoli. Jeszcze więcej zmieniło się w Legii. Drużyna do przyszłorocznej rywalizacji przystąpi po przygodzie z Ligą Mistrzów, po przełamaniu wielkiej niemocy polskich klubów, które przez długie lata nie potrafiły awansować do tych prestiżowych rozgrywek. Warszawianom się wreszcie udało i choć w fazie grupowej przeżywali gigantyczną huśtawkę nastrojów, boleśnie upadali, zakończyli ją z podniesioną głową. Na trzecim miejscu w tabeli, przed Sportingiem Lizbona i z przepustką do Ligi Europejskiej.

Dzisiejsze losowanie zostało odebrane na Łazienkowskiej pozytywnie, by nie rzec, że z umiarkowanym zadowoleniem. Legia nie była przed nim rozstawiona, a to oznaczało, że mogła trafić na bardzo groźnych i mocnych rywali. Przykładowo: Romę z Wojciechem Szczęsnym, Olympique Lyon z Maciejem Rybusem, a także Fiorentinę, Tottenham Hotspur czy Fenerbahce Stambuł. Los przydzielił jej Ajaks.

To klub-legenda, ale w ostatnich sezonach nieodnoszący sukcesów na miarę miejsca w historii. Poprzedni sezon zakończył na drugim miejscu w lidze, nie awansował do Champions League, ale w fazie grupowej Ligi Europejskiej spisywał się bardzo dobrze. Zajął pierwsze miejsce w grupie, nie przegrał meczu, zostawiając w pokonanym polu Celtę Vigo, Standard Liege i Panathinaikos Ateny.

– Ajax to na pewno bardzo dobry zespół. Ale gdyby ktoś się mnie zapytał, na kogo chciałbym trafić, to wymieniłbym właśnie Ajax, Apoel Nikozja, Genk. Zdecydowanie, zagramy z bardzo silną drużyną… Ale na pewno stworzymy sobie w ofensywie wiele sytuacji, żeby zdobywać bramki, wierzę w to! Bardzo czekam na tę rywalizację. Wiem, że dwa lata temu Legia odpadła z Ligi Europy po grze z tą drużyną, więc czekamy na okazję do rewanżu! – powiedział Aleksandar Prijović, cytowany na stronie stołecznego klubu.

Dziś oczywiście nie sposób powiedzieć, co wydarzy się w lutym, ale wydaje się, że Legia – podbudowana Ligą Mistrzów, dojrzalsza, obyta w pucharowych bojach – nie będzie stała na straconej pozycji. Wiele zależeć będzie od tego, jak zmieni się zimą, jacy piłkarze ją opuszczą (na pewno Nemanija Nikolić, który już zapowiedział, że ma nowy klub i wkrótce ogłosi kierunek przeprowadzki), jacy wzmocnią. Mecze zaplanowano na 16 i 23 lutego, gospodarzem pierwszego będzie Legia.

Piotr Skrobisz

Aktualizacja 12 grudnia 2016 (19:18)

NaszDziennik.pl