logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Nie grali, ale awansowali. Najwyżej!

Czwartek, 9 marca 2017 (19:07)

Piłkarska reprezentacja Polski, choć ostatni mecz rozegrała w listopadzie, awansowała na 12. miejsce w rankingu FIFA. Najwyższe w historii.

W listopadzie Biało-Czerwoni pojawili się na zielonej murawie dwukrotnie. Najpierw w imponującym stylu pokonali w Bukareszcie Rumunię 3:0 w meczu eliminacji mistrzostw świata, a potem zremisowali towarzysko ze Słowenią 1:1. Od tego czasu nie rozegrali żadnego pojedynku, a jednak systematycznie poprawiali swą pozycję w rankingu FIFA. W najnowszym, opublikowanym dziś, znaleźli się na 12. miejscu, najwyższym w historii. Jak to możliwe?

Ranking obliczany jest na podstawie wyników z ostatnich czterech lat. Na początku 2013 roku Biało-Czerwoni, jeszcze pod wodzą Waldemara Fornalika, przygotowywali się do spotkań z Ukrainą i San Marino w eliminacjach do MŚ. 6 lutego zmierzyli się w Dublinie w sparingu z Irlandią i w słabiutkim stylu przegrali 0:2. W najnowszym notowaniu rankingu wynik tego meczu nie był już brany pod uwagę, na czym Polska zyskała. Na tyle, że zdołała przesunąć się z 14. na 12. miejsce, a taki trend może trwać, wszak z każdym kolejnym miesiącem odpadać będą kolejne kiepskie wyniki (dla przykładu, wspomniany pojedynek z Ukrainą nasi też przegrali, 1:3). Jakby tego było mało, Biało-Czerwoni po raz pierwszy w historii znaleźli się w rankingu przed potęgą – Anglią. Wciąż wyprzedzają Włochy, które plasują się dopiero na 15. pozycji. Nie można wykluczyć, że w niedalekiej przyszłości Polska znajdzie się w czołowej dziesiątce. Zajmujące takie właśnie miejsce Hiszpania ma bowiem na koncie 41 punktów więcej, a to niewiele.

Ranking FIFA oblicza się na podstawie czterech czynników – wyników meczów, ich wagi (najwyżej oceniane są spotkania z imprez rangi mistrzowskiej, ale eliminacyjne znaczą dużo więcej niż towarzyskie), siły rywala (czyli miejsca zajmowanego przez niego w rankingu) oraz konfederacji (najwięcej punktów można zyskać za starcia z drużynami z Ameryki Południowej oraz Europy), z jakiej ów rywal pochodzi.

Spośród przeciwników Biało-Czerwonych w eliminacjach do mistrzostw świata najwyżej sklasyfikowana jest Rumunia, która awansowała z 40. na 39. lokatę. O jedną w górę przesunęła się także Dania (z 49. na 48.), a Czarnogóra – najbliższy rywal podopiecznych Adama Nawałki w eliminacjach – pozostała na 64. miejscu. Armenia spadła z 82. na 85., a Kazachstan awansował z 96. na 94.

Nic nie zmieniło się natomiast na szczycie. Prowadzi Argentyna, przed Brazylią, Niemcami, Chile i Belgią.

Piotr Skrobisz

NaszDziennik.pl