logo
logo

Zdjęcie: Stefan Wermuth/ Reuters

Grosicki kontra Fabiański

Piątek, 10 marca 2017 (19:47)

W 28. kolejce angielskiej ekstraklasy piłkarskiej w ten weekend odbędą się tylko cztery mecze. W jednym z nich przedostatni w tabeli Hull City Kamila Grosickiego podejmie mającą o sześć punktów więcej ekipę Swansea City, której bramkarzem jest Łukasz Fabiański.

Od soboty do poniedziałku sześć drużyn ekstraklasy rywalizować będzie w Pucharze Anglii, dlatego ponad połowa ligowej kolejki została przełożona na inny termin. W środę awansem rozegrano spotkanie Manchesteru City ze Stoke City, w którym padł bezbramkowy remis.

Cztery zespoły z pięciu najwyżej sklasyfikowanych w tabeli powalczą o półfinał FA Cup. Wcześniej odpadł tylko zajmujący czwarte miejsce Liverpool, który w jedynym niedzielnym meczu podejmie Burnley (godz. 17.00). Jeśli wygra, będzie miał 55 punktów, o jeden mniej od Tottenhamu Hotspur i Manchesteru City. Na prowadzeniu jest Chelsea Londyn – 66 pkt.

Choć trudno nazwać „hitem” spotkanie Hull City – Swansea City (sobota, godz. 16.00), ma ono ogromne znaczenie dla obu zespołów, a szczególnie dla gospodarzy. Jeśli marzą o pozostaniu w elicie, nie mogą pozwolić sobie na porażkę.

„Tygrysy” zgromadziły 21 punktów i do strefy dającej utrzymanie tracą cztery. Ekipa z Walii ma z kolei 27 „oczek” i złapała oddech, choć jeszcze niedawno była pod znacznie większą presją – po 24 kolejkach zajmowała 17. pozycję i tylko o punkt wyprzedzała Hull City.

– Przed nami jeszcze kilka ważnych meczów przed własną publicznością. Musimy postarać się, żeby nasz stadion pozostał fortecą do końca sezonu – powiedział obrońca gospodarzy Andy Robertson, cytowany na oficjalnej stronie klubu.

„Tygrysy” nie przegrały żadnego z pięciu spotkań u siebie, licząc wszystkie rozgrywki, od kiedy trenerem został Marco Silva.

– Trzeba wygrywać na swoim stadionie, żeby się utrzymać w ekstraklasie. Musimy tego dokonać, wtedy damy sobie szansę przetrwania – dodał Robertson.

Trener gości Paul Clement zapowiedział, że zrobi wszystko, aby „Łabędzie” zajęły 17. pozycję na koniec sezonu. Na pytanie, czy nie ma bardziej ambitnych celów, odparł: „17. miejsce i nic więcej”.

Podopieczni Clementa, który rozpoczął pracę w Swansea 2 stycznia (wówczas zespół był ostatni w tabeli), przeplatają ostatnio zwycięstwa porażkami. Pokonali m.in. Liverpool, Southampton i Leicester City, za to ulegli Manchesterowi City i Chelsea Londyn.

– Tydzień temu wygraliśmy bardzo ważny mecz z Burnley, dobrze reagując na porażkę z Chelsea. Mamy teraz przewagę nad Hull City w tabeli, ale niewielką. Patrząc na statystyki – posiadanie piłki, liczbę strzałów, dośrodkowań – oba zespoły są do siebie bardzo podobne. To zapowiada dobry, wyrównany mecz – ocenił na konferencji prasowej szkoleniowiec.

Również w sobotę o 16.00 swoje spotkanie rozegra AFC Bournemouth, którego bramkarzem jest Artur Boruc. Mające podobnie jak Swansea 27 punktów „Wisienki” podejmą West Ham United. W czwartym spotkaniu 27. kolejki Everton zagra u siebie z West Bromwich Albion. 

RS, PAP

NaszDziennik.pl