logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Gotowy na rewanż

Czwartek, 13 kwietnia 2017 (23:02)

Robert Lewandowski (Bayern Monachium) będzie gotowy na rewanżowy mecz ćwierćfinału piłkarskiej Ligi Mistrzów z Realem Madryt – tak przynajmniej przekonują przedstawiciele klubu ze stolicy Bawarii.

Pojedynki z Realem miały być dla Lewandowskiego najważniejszymi – jak do tej pory – w obecnym sezonie. Niestety, w pierwszym z nich, w środę przed własną publicznością, wystąpić nie mógł. Okazało się, że nie zdążył wyleczyć na czas urazu barku, jakiego nabawił się w sobotnim spotkaniu ligowym z Borussią Dortmund. Co prawda sam po nim zarzekał się, że przeciw Realowi na boisko wyjdzie, że zrobi wszystko, by tak się stało, ale ryzyko okazało się zbyt duże i sztab medyczny Bayernu nie dał Polakowi zielonego światła. Zresztą trener Carlo Ancelotti, cały czas podkreślający gigantyczną rolę kapitana reprezentacji Polski, tłumaczył, że na pewno nie będzie szafował jego zdrowiem.

Środowe starcie „Lewy” obejrzał zatem z trybun. I o ile do przerwy mógł czuć się w miarę spokojnie, bo jego zespół po bardzo dobrej grze prowadził 1:0, a mógł i powinien wyżej, o tyle w drugiej połowie sprawnie funkcjonujące do tej pory mechanizmy się zacięły. Real wykorzystał to bezlitośnie, po dwóch trafieniach Cristiano Ronaldo zwyciężył 2:1, zapewniając sobie znakomitą zaliczkę przed rewanżem. W tych drugich 45 minutach widać było gołym okiem, jak bardzo Bawarczykom brakuje Polaka, jak kluczowym jest dla nich zawodnikiem. Z nim w składzie mecz z pewnością wyglądałby inaczej, ale jak… dowiemy się prawdopodobnie we wtorek.

Jak bowiem stwierdził dziś Karl-Heinz Rummenigge, prezes Bayernu, Lewandowski w rewanżu wystąpi, i to na pewno. – Nasz sztab medyczny wykonał znakomitą pracę, na siłę Robert mógłby wyjść na boisko już w środę, jednak ryzyko pogłębienia urazu było zbyt duże, dlatego obejrzał spotkanie z trybun. Na rewanż będzie jednak gotowy na sto procent – podkreślił.

Przed meczem w Madrycie „Lewy” odpocznie, wyzwoli w sobie dodatkowy głód gry, wszak na pewno nie wyjdzie na boisko w najbliższej kolejce Bundesligi, gdy Bayern zmierzy się z Bayerem Leverkusen. Nawet nie z powodu urazu barku, tylko przymusowej pauzy za nadmiar żółtych kartek. 

 

Piotr Skrobisz

NaszDziennik.pl