logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Krychowiak odejdzie z PSG

Środa, 26 kwietnia 2017 (20:24)

Wszystko na to wskazuje, że Grzegorz Krychowiak latem opuści Paris Saint-Germain. Inne rozwiązanie byłoby wręcz sensacją.

Krychowiak do klubu ze stolicy Francji trafił przed obecnym sezonem. PSG zapłacił za niego prawie 30 milionów euro, drugą pod względem wysokości kwotę, jaką ktokolwiek wyłożył za polskiego piłkarza. Więcej wysupłało jedynie Napoli za Arkadiusza Milika. Krychowiak miał zostać ważnym elementem układanki przygotowywanej przez Unaia Emery'ego, nowego trenera drużyny, doskonale sobie znanego z udanych lat spędzonych w Sevilli. Rzeczywistość okazała się jednak całkowicie odmienna od tej, jakiej oczekiwał zawodnik. W nowych barwach, w nowym środowisku się nie zaadaptował. Wystąpił tylko w 11 z 34 meczów ligowych, w zaledwie pięciu od pierwszej do ostatniej minuty. W pewnym momencie nawet koledzy z drużyny zaczęli opowiadać, że do niej po prostu nie pasuje, że ma zbyt niskie umiejętności techniczne. Do tego złapał kilka kontuzji, a wszystko to razem zebrane spowodowało, że miast na murawie, więcej czasu spędzał na trybunach, bo przestał się mieścić nawet w kadrze meczowej. Nic dziwnego, że wszyscy poczuli się taką sytuację sfrustrowani i zmęczeni. Krychowiak, bo nie grał, włodarze klubu, bo liczyli na więcej ze strony zawodnika sprowadzonego za duże pieniądze. Nawet pamiętając o tym, że właścicieli PSG stać na wszystko, to jednak zwracają uwagę na miliony wydane źle.

Co zatem może się wydarzyć w letnim okienku transferowym? Zdaniem dziennikarzy „France Football”, a więc najbardziej prestiżowego magazynu piłkarskiego na świecie, Krychowiak na pewno z PSG się pożegna. Klub z Paryża planuje małą kadrową rewolucję, chce pozbyć się nie tylko Polaka, ale i kilku innych zawodników, sprowadzając w ich miejsce największe gwiazdy. Marzeniem jest Pierre-Emerick Aubameyang z Borussii Dortmund, za którego trzeba by zapłacić nawet około stu milionów euro, co jednak aktualnych jeszcze mistrzów Francji wcale nie przeraża.

Wracając jednak do Krychowiaka – mimo rozczarowującego, wręcz fatalnego sezonu nadal cieszy się dużą renomą w Europie i wiele możnych i mocnych drużyn z radością powitałoby go u siebie. Od pewnego czasu najczęściej spekuluje się o kierunku włoskim, szczególnie że w jednym z klubów Serie A pracę znalazł jego dobry znajomy. A mówiąc konkretnie, Monchi, były twórca potęgi Sevilli, który został dyrektorem sportowym Romy. Przed laty to właśnie on sprowadził do Hiszpanii Krychowiaka ze Stade Reims, płacąc za niego śmieszne 5,5 miliona euro. Teraz mówi się, że ściągnąłby naszego reprezentanta do Rzymu, na nim opierając budowę zespołu, który w niedalekiej przyszłości miałby odzyskać mistrzostwo Włoch. 

Piotr Skrobisz

NaszDziennik.pl