logo
logo

Zdjęcie: www.instagram.com/_rl9// -

Dumny tata Lewandowski

Czwartek, 4 maja 2017 (16:39)

„Dumny tata małej Klary. Wspaniałe uczucie” – ogłosił dziś Robert Lewandowski, chwaląc się narodzinami małej córeczki.

Pierwsze dziecko kapitana piłkarskiej reprezentacji Polski przyszło na świat dziś. Szczęśliwy tata poinformował o tym za pośrednictwem portali społecznościowych, dodając, że znakomicie czuje się również jego żona, Anna. To były wiadomości wyczekiwane przez wielu fanów polskiego piłkarza, którego teraz czekają nowe, dodatkowe i wyjątkowe obowiązki. W najbliższym czasie, w pełni, rodzinie oddać się jednak nie zdoła, bo jego Bayern Monachium nie skończył sezonu w Bundeslidze. Co prawda odpadł z rywalizacji w Lidze Mistrzów, nie awansował do finału Pucharu Niemiec, zapewnił już sobie mistrzostwo kraju, jednak „Lewego” czeka jeszcze jedno wyzwanie, któremu chciałby podołać. Rywalizacja o koronę króla strzelców.

Najlepszym snajperem Bundesligi już był, i to dwukrotnie. W ubiegłym sezonie uczynił to w historycznym stylu, zdobywając 30 bramek – jeszcze nigdy, w jednych rozgrywkach, piłkarz z zagranicy nie osiągnął tej granicy. Teraz Polak może ten rekord jeszcze wyśrubować. Przed nim i przed Bayernem jeszcze trzy ligowe mecze. Lewandowski do tej pory zgromadził na swym koncie 28 goli, o jednego więcej niż Pierre-Emerick Aubameyang z Borussii Dortmund. Obaj panowie marzą o koronie, mają na nią podobne szanse, trochę większe nasz reprezentant, bo może liczyć na poważne wsparcie.

Koledzy z Bayernu, m.in. Arjen Robben oraz Thomas Mueller, już bowiem zapowiedzieli, że wraz ze zdobyciem mistrzostwa sezon się dla nich nie skończył, bo postawili przed sobą konkretne wyzwanie – pomóc Lewandowskiemu w zdobyciu korony króla strzelców. Monachijczycy podkreślali, że w trzech najbliższych spotkaniach będą chcieli bawić się grą i przy okazji strzelać mnóstwo bramek, z których większość – na co liczą – zapisze na swe konto kapitan naszej narodowej drużyny. Co z tego wyjdzie, zobaczymy, ale chyba można być optymistą. W świecie futbolu mówi się co prawda, że po urodzeniu dziecka piłkarz lekko obniża swe loty, jednak znając Lewandowskiego, fakt, że kolejne bramki będzie mógł zadedykować córeczce i żonie, dodatkowo go zmobilizuje i zmotywuje. A to oznacza… drżyjcie bramkarze Darmstadt, RB Lipsk i Freiburga.

 

 

Piotr Skrobisz

Aktualizacja 4 maja 2017 (16:46)

NaszDziennik.pl