logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: GEORGI LICOVSKI / PAP/EPA

Gorące lato w ekstraklasie

Piątek, 14 lipca 2017 (13:31)

Za nami gorąca i wyjątkowo ciekawa przerwa między sezonami w piłkarskiej ekstraklasie, z kilkoma rekordami, szlagierami i ruchami, jakich nikt, ale to dosłownie nikt się nie spodziewał. Które z nich zapisały się w pamięci szczególnie?

1. Jan Bednarek

Jeśli piłkarz odchodzi z naszej ekstraklasy do klubu Premier League, to jest zawsze wydarzenie. Ale jeśli kosztuje 6-6,5 miliona euro, to już jest wydarzenie o randze historycznej. Tylu pieniędzy za zawodnika z polskiej ligi nie zapłacił bowiem do tej pory nikt. Lech, sprzedając Bednarka, pokazał, że warto stawiać na młodych, młodych szkolić i promować. Nie tylko zresztą jego, bo w ostatnich dniach „Kolejorza” opuścili też inni reprezentanci naszej młodzieżówki: Dawid Kownacki i Tomasz Kędziora. Za obu Lech otrzymał w sumie niemal tyle, co za Bednarka, znów bijąc transferowy rekord, bo około 11 milionów euro w jednym okienku transferowym nie zainkasował dotąd żaden polski klub. Poznańscy działacze część tej sumy przeznaczyli oczywiście na wzmocnienia, pozyskując kilku ciekawych piłkarzy, którzy mogą podnieść poziom – zarówno jego, jak i ligi. Kilku, dokładnie siedmiu. Samych obcokrajowców, ze Szwecji, Danii, Łotwy, Argentyny itd. A to ponoć nie koniec.

 

2. Vadis Odjidja-Ofoe

Najlepszy piłkarz ligi w poprzednim sezonie, człowiek, bez którego Legia nie zdobyłaby mistrzostwa Polski. Przedłużenie z nim umowy było letnim priorytetem włodarzy stołecznego klubu, tymczasem zamiast szczęśliwego finału kibice Legii otrzymali telenowelę. Na początku Belg opóźniał swój przylot do Warszawy po urlopie. Potem przyjechał po to, by udać się na medyczne testy do KF Krasnodar. Nie przeszedł ich. Lekarze Legii go przebadali i nie znaleźli niczego niepokojącego, po czym zawodnik za 3 miliony euro przeszedł do Olympiakosu Pireus. Legia – to już niepokojące – nie potrafiła zatrzymać kolejnej w ostatnich latach gwiazdy. Nemanja Nikolić i Aleksandar Prijović też w pewnym momencie stwierdzili, że dłużej na Łazienkowskiej nie chce im się występować i warszawianie ich sprzedali, w ten sposób wysyłając w świat mało zachęcający i mało poważny sygnał.

 

3. Krzysztof Mączyński

Jeden z najważniejszych piłkarzy reprezentacji, może nie rzucający się w oczy, ale pełniący w zespole naprawdę istotną rolę. Kilka dni temu zmienił barwy klubowe, przechodząc za ok. 500 tysięcy euro z Wisły Kraków do Legii Warszawa. Było to wydarzenie, bo transfery między tymi klubami zdarzają się niezwykle rzadko, za każdym razem budząc ogromne emocje. Teraz były tym większe, że Mączyński wcześniej deklarował wierność Wiśle i zarzekał się, że nigdy do Legii nie przejdzie. Po transferze z tych słów musiał się wycofywać, dodając jednocześnie „radę” do młodszych kolegów, by lepiej nie składali żadnych deklaracji.

 

4. Michał Probierz

Trener, który w zeszłym sezonie doprowadził do wicemistrzostwa Polski Jagiellonię Białystok. Charyzmatyczny, bezkompromisowy, wyrazisty. Z „Jagą” się pożegnał, miał przejąć jakiś klub zagraniczny, mówiono o propozycjach z Niemiec, Grecji. Potem pojawił się wątek Śląska Wrocław, co prawda w innej roli, ale bardzo zaskakujący, aż wreszcie szkoleniowiec wylądował w Cracovii Kraków, która w minionych rozgrywkach ledwo uratowała się przed spadkiem. Dla niemal wszystkich był to szok. Właściciel „Pasów” liczy, że z Probierzem na ławce drużyna włączy się do walki o najwyższe cele.

 

5. Jan Mucha

Kilka lat temu był bohaterem stolicy, jednym z najważniejszych piłkarzy Legii, ulubieńcem kibiców. Po pięciu sezonach na Łazienkowskiej słowacki bramkarz przeniósł się do Evertonu, z nadzieją na karierę w Premier League. Wysp nie zawojował, od razu trafił na ławkę, z której się nie podniósł, potem występował w Krylji Sowietow, Arsienale Tuła, Slovanie Bratysława, a latem, dość niespodziewanie, przyjął ofertę Bruk-Betu Termaliki Nieciecza.

 

6. Korona Kielce

Była pozytywnym zaskoczeniem minionego sezonu, a jej trener, Maciej Bartoszek, został uznany za najlepszego trenera rozgrywek. Ale w Kielcach nastało nowe, które Bartoszka i wielu piłkarzy nie chciało tam widzieć. Nowe, czyli niemiecki właściciel Dieter Burdenski, były bramkarz Werderu Brema i reprezentacji RFN, a wraz z nim trener Gino Lettieri, urodzony w Szwajcarii Włoch, posiadający niemieckie obywatelstwo, ostatnio pracujący w 3. lidze niemieckiej i piłkarze – głównie związani z Niemcami, w tym Fabian Burdenski, syn właściciela.

 

7. Zamieszanie w Płocku

Jeszcze kilka tygodni temu Wisła Płock wydawała się klubem stabilnym, miała trenera pracującego od przeszło pięciu lat z sukcesami. Ale Marcina Kaczmarka w Płocku już nie ma. Miasto zaś huczy od plotek, jakoby osoba szkoleniowca nie podobała się kilku panom piłkarzom, szczególnie jednemu. Jeśli to prawda, jeśli klub ugiął się pod ich żądaniami, jeśli pogonił człowieka, któremu wiele zawdzięczał, bo ktoś miał taki kaprys – to świadczy o nim jednoznacznie. Klubie, niestety.

 

8. Hiszpańska kolonia

Wisła Kraków tego lata pozyskała trzech piłkarzy z Hiszpanii: bramkarza Juliana Cuestę i obrońcę Francisco Veleza oraz napastnika Carlosa Lopeza. Dołączyli do rodaków: Ivana Gonzaleza i Pola Lloncha oraz trenera Kiko Ramireza. Czy okażą się gwiazdami „Białej Gwiazdy”, czy też może potwierdzą prawdziwość twierdzenia, że nie wszystko złoto, co się świeci, czyli w tym przypadku nie każdy Hiszpan potrafi grać w piłkę, to się dopiero okaże.

 

9. Konstantin Vassiljev

Był gwiazdą Jagiellonii Białystok, jej motorem napędowym, gwarantem określonej liczby i asyst. Po sezonie Estończyk nie przedłużył jednak umowy i wszyscy się spodziewali, że zahaczy w jakimś solidnym klubie zagranicznym. Wylądował jednak w Piaście Gliwice, w którym występował przed przeprowadzką do Białegostoku. To z pewnością był transfer zaskakujący, co najmniej.

 

10. Matuszczyk przed debiutem

Pamiętają Państwo Adama Matuszczyka? Urodzony w Gliwicach piłkarz, przez całą dotychczasową karierę grający w Niemczech (FC Koeln, Fortuna Dusseldorf, Eintracht Brunszwik), był swego czasu nadzieją reprezentacji Polski, a może raczej jej selekcjonera, Franciszka Smudy. W koszulce z Orłem zagrał 21 spotkań, ostatnie w 2013 roku. W kolejnych latach jego kariera zaczęła pikować, w poprzednim sezonie, w drugiej lidze niemieckiej, wybiegł na boisko… raz. Teraz sprowadziło go Zagłębie Lubin i Matuszczyk zadebiutuje wreszcie w polskiej ekstraklasie.

 

11. Powroty, powroty

Tego lata do Polski wróciło kilka jej dawnych gwiazd, po mniej lub bardziej udanych przygodach z ligami zagranicznymi. Wśród nich są piłkarze doświadczeni, po „przejściach”, ale i młodzi, nadal perspektywiczni. Lech Poznań ściągnął Łotysza Denissa Rakelsa, który swego czasu błyszczał w Cracovii, do Śląska Wrocław trafili Jakub Kosecki (kiedyś nadzieja Legii), Arkadiusz Piech (były gracz m.in. Zagłębia Lubin i Legii) oraz młody Oktawian Skrzecz, który – podobnie jak sprowadzony przez Wisłę Kraków Kamil Wojtkowski – marzy o wielkiej karierze (ostatnio występowali w rezerwach, odpowiednio, Schalke 04 Gelsenkirchen i RB Lipsk), Bruk-Bet pozyskał Muchę…

 

 

Piotr Skrobisz

NaszDziennik.pl