logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Bartłomiej Zborowski / PAP

Lewandowski: Nie rozmawialiśmy o mundialu

Wtorek, 29 sierpnia 2017 (20:53)

– Do tej pory jeszcze nie rozmawialiśmy o mistrzostwach w Rosji – przyznał dziś Robert Lewandowski, kapitan piłkarskiej reprezentacji Polski, zdecydowanie prowadzącej w tabeli grupy E eliminacji do mundialu.

Na chwilę obecną Biało-Czerwonych dzieli sześć punktów od Czarnogóry i Danii. Wkrótce – miejmy nadzieję – ten dystans może się zwiększyć, wszak w piątek nasi zmierzą się z Danią właśnie, a w poniedziałek z Kazachstanem. Po tym drugim spotkaniu, przy korzystnych wynikach starć z udziałem Czarnogóry, Polacy mogą nawet świętować awans – ale zgodnie przekonują, że o tym na razie nie myślą. Ba, Lewandowski dziś opowiadał, że z kolegami jeszcze nawet nie rozmawiał o mundialu.

– Nie zastanawialiśmy się, ile mamy punktów przewagi, ile możemy mieć po najbliższych meczach. To byłoby bowiem zgubne. Do tej pory nawet nie podjęliśmy tematu mistrzostw, co chyba najlepiej świadczy o naszej świadomości i podejściu – podkreślił napastnik Bayernu Monachium.

Lewandowski z pokorą i szacunkiem wypowiadał się na temat najbliższego rywala Biało-Czerwonych. Dla Danii piątkowy pojedynek będzie pojedynkiem z gatunku „być albo nie być”, jakakolwiek strata może mieć dla niej fatalne konsekwencje.

– Spodziewamy się bodaj najtrudniejszego spotkania w tych eliminacjach. Duńczycy być może rozpoczęli je słabo, ale się podnieśli, a pod względem piłkarskiej jakości to bardzo mocny zespół. Bardzo dobrze prezentują się w ataku pozycyjnym oraz pressingu, poza tym są groźni na własnym stadionie. Mają w składzie wielu ciekawych zawodników, gwiazdą wydaje się oczywiście Christian Eriksen, ale byłoby błędem twierdzenie, że w tej drużynie wszystko zależy od niego. Siłą Danii jest bowiem kolektyw – powiedział „Lewy”.

O swoją formę jest spokojny. Sezon Bundesligi rozpoczął bowiem znakomicie, w ostatnim ligowym spotkaniu z Werderem Brema błysnął, zdobywając dwa piękne gole i mnóstwo pochwał od komentatorów. Kilku jego kolegów z reprezentacji w tym czasie przeżywało chwile wręcz odwrotne, ale Lewandowski o nich się nie martwi.

– Pamiętajmy o tym, że reprezentacja i klub to dwie odrębne sprawy. Nie ma co oglądać się na ostatnie dokonania, bo zagramy przeciw innym rywalom i w innej drużynie. Można wymienić wiele przykładów zawodników, którzy po gorszym okresie w klubie, w kadrze się odbudowywali – powiedział.

W październiku Polska pokonała w Warszawie Danię 3:2, zdecydowanie prowadzi w tabeli, ale „Lewy” spróbował z siebie i kolegów ściągnąć nieco presji związanej z oczekiwaniami tyczącymi piątkowego starcia. – Moim zdaniem, to Dania będzie jego faworytem – przyznał.

Piotr Skrobisz

NaszDziennik.pl