logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Bez Lewandowskiego

Środa, 8 listopada 2017 (20:31)

Jeśli Robert Lewandowski nie będzie w stanie zagrać w towarzyskim meczu z Urugwajem, nie wystąpi również trzy dni później, przeciw Meksykowi. Decyzja – jutro.

Zdrowie kapitana piłkarskiej reprezentacji Polski zdominowało zgrupowanie przed listopadowymi spotkaniami kadry, pierwszymi od czasu wywalczenia awansu na mundial w Rosji. Lewandowski urazu nabawił się w meczu Bundesligi z RB Lipsk, opuścił pojedynek z Celtikiem Glasgow w Champions League, wrócił do składu Bayernu Monachium na sobotnie starcie z Borussią Dortmund, strzelił w nim gola, przyjechał do Warszawy na zgrupowanie kadry, ale wiele na to wskazuje, że w piątkowym spotkaniu z Urugwajem nie zagra. A jak nie zagra w nim, to nie zagra i przeciw Meksykowi.

– Sytuacja Roberta się nie zmieniła. Uraz leczył przez kilka dni, wrócił na boisko w sobotę. Po meczu z Borussią odczuwał lekki ból, a badania wykazały, że uraz nie został do końca zaleczony. To bolesne naciągnięcie. Na początku zgrupowania postanowiliśmy, żeby go nadal leczyć, a jutro zobaczymy, co z tego wyniknie i czy będzie gotów do gry. Jeśli tak, to się oczywiście ucieszymy, ale jeśli nie, to trener Adam Nawałka nie weźmie Roberta pod uwagę przy ustalaniu składu na spotkanie z Urugwajem, ale również na mecz z Meksykiem. Wolny czas piłkarz wykorzysta na dalsze leczenie. Na pewno nie podejmiemy żadnej pochopnej lub związanej z jakimś ryzykiem decyzji – powiedział dziś lekarz reprezentacji Polski Jacek Jaroszewski.

Biorąc to wszystko pod uwagę, wydaje się mało prawdopodobne, by Nawałka zdecydował się posłać „Lewego” na boisko. Trener, co zrozumiałe, nie chce podjąć ryzyka, bo nie ma ono sensu, pamiętając o tym, że zdrowie piłkarza jest najważniejsze, a wartość Lewandowskiego jest doskonale znana…

Problemy nie ominęły niestety większej grupy naszych reprezentantów. Z najpoważniejszymi boryka się Michał Pazdan, którego występ w najbliższym meczu stoi pod dużym znakiem zapytania.

– Ma głęboką ranę w okolicach stawu skokowego i do ostatniej chwili nie będziemy pewni, czy będzie mógł zagrać. Decyzje podejmiemy być może nawet w piątek – przyznał Jaroszewski.

Na silne stłuczenie stopy narzekał Maciej Makuszewski, stłuczenie nerwu strzałkowego dokuczało Rafałowi Wolskiemu, uraz doskwierał Pawłowi Wszołkowi, ale wydaje się, że wszyscy oni zdołają wykurować się do piątku i będą mogli być brani pod uwagę przy ustalaniu składu na spotkanie z Urugwajem.

Piotr Skrobisz

NaszDziennik.pl