logo
logo

Zdjęcie: zprp.pl/ -

Tylko zwycięstwo

Czwartek, 4 maja 2017 (15:54)

Dzisiejszy mecz z Białorusią w Mińsku będzie dla polskich piłkarzy ręcznych nie tylko meczem o punkty eliminacji mistrzostw Europy – będzie też, a może przede wszystkim, bojem o przyszłość.

Sytuacja Biało-Czerwonych jest trudna i skomplikowana. Każdy kibic szczypiorniaka wie doskonale, że przechodzą kadrową rewolucję. Po igrzyskach w Rio kilku kluczowych zawodników zakończyło reprezentacyjne kariery, ich miejsce zajęli inni, młodsi, w wielu przypadkach dopiero zaczynający międzynarodowe kariery. W styczniowych mistrzostwach Europy odmłodzona drużyna zajęła 17. miejsce. Odbiegające od tego, do czego w ostatnich latach przyzwyczaiła. Trener Tałant Dujszebajew prosił wówczas o cierpliwość, podkreślając, że zespół potrzebuje czasu, cierpliwości i wyrozumiałości. Zaznaczał też, że każdy jeden rozegrany mecz ma dla niego bezcenne znaczenie, szczególnie na dużej imprezie, z mocnym rywalem, pod presją.

Polacy walczą obecnie o awans na mistrzostwa Europy. De facto rywalizację tę rozpoczęli jeszcze przed styczniowym turniejem we Francji, niestety bardzo źle, bo od porażek z Serbią 32:37 i Rumunią 23:28. Po nich wylądowali na ostatnim miejscu w tabeli grupy 2. Awans na ME, które w przyszłym roku odbędą się w Chorwacji, wywalczą po dwie najlepsze drużyny z każdej z grup oraz jedna z trzeciego miejsca, z najlepszym bilansem. Nasi, by znaleźć się w tym gronie, nie mogą już sobie pozwolić na wpadki, muszą zwyciężać. Tylko i wyłącznie.

Dziś w Mińsku zmierzą się z Białorusią i wiadomo, po co wyjdą na boisko. Będzie im o tyle łatwiej, że do kadry powróciło kilku wybitnych zawodników, którzy, z różnych powodów, ostatnio w niej nie występowali: Kamil Syprzak, Krzysztof Lijewski, Michał Jurecki i przede wszystkim Karol Bielecki.

– Nie wahałem się nad powrotem, szczególnie że po kontuzji Tomasza Gębali była taka potrzeba. Nasza sytuacja nie jest dobra, jednak na szczęście wszystko jeszcze możemy odmienić, a co ważne, nasz los nadal znajduje się w naszych rękach. Każdy dołoży wszelkich starań, by reprezentacji pomóc – powiedział popularny „Kola”.

– Cieszę się, że do reprezentacji wróciło kilku świetnych, doświadczonych piłkarzy – żadnego z nich na powrót nawet nie musiałem namawiać. Ich obecność pozwala nam śmielej patrzeć na czekające nas wyzwania. Wiemy, że nasza przyszłość zależy od najbliższego meczu, wiemy też, że ciężko będzie zaskoczyć Białorusinów, bo to zespół tworzony przez zawodników z wysokimi umiejętnościami i doświadczonych. My jednak mamy prosty plan – wygrać, choćby jedną bramką – przyznał trener Dujszebajew. Dzisiejszy pojedynek rozpocznie się o godzinie 17.00.

Piotr Skrobisz

NaszDziennik.pl