logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Kubica już bez wątpliwości

Czwartek, 13 lipca 2017 (20:03)

Moje wątpliwości zostały rozwiane – powiedział Robert Kubica po testach na francuskim torze Paul Ricard, dodając, że dwa dni prób w tegorocznym bolidzie zwiększyłyby jego szanse powrotu do Formuły 1 o 1000 procent.

Kubica ma za sobą dwa dni testów w bolidzie Renault, ale z roku 2012. Pierwszy w Walencji miał dać odpowiedź na pytanie, czy będzie w ogóle zdolny do tego, by prowadzić pojazd najsłynniejszej serii wyścigowej. Został zdany na szóstkę, wszyscy, i kierowca, i zespół, zakończyli go w szerokimi uśmiechami i pełni optymizmu. Drugi test stanowił próbę, która miała pokazać, czy Robert może się ścigać na najwyższym poziomie i o najwyższe cele. Odbył się w środę na torze Paul Ricard, trudnym, pełnym zakrętów, miarodajnym, szczególnie jeśli chodzi o ograniczenia Kubicy, wynikające ze stanu jego prawej ręki. Tego dnia Polak pokonał 90 okrążeń, czyli niemal 500 kilometrów. Pokonał w fantastycznym tempie, znów kończąc je z szerokim uśmiechem.

– Nie miałem żadnych problemów od strony fizycznej. Moje ograniczenia w żaden sposób nie wpływały na jazdę, a lewa ręka nadrabiała to, czego nie potrafiła wykonać prawa. Po dwóch dniach testów zostały rozwiane wszystkie wątpliwości dotyczące moich możliwości. Nie obawiam się, że po ewentualnym powrocie nie byłbym w stanie jeździć na najwyższym poziomie – powiedział Polak dziennikarzom „L’Equipe”. Przedstawiciele tej gazety, jako jedyni, zostali w środę wpuszczeni na tor. Test odbywał się za drzwiami zamkniętymi, by najważniejsze jego wyniki zostawić dla zespołu i kierowcy.

Kubica, jak zwykle, zachowywał jednak spokój, a na pewno zachowywał go o wiele więcej od kibiców, dziennikarzy, którzy bacznie przyglądają się jego staraniom o powrót do ścigania. Dopingują i wspierają go wszyscy i chyba wszyscy nie mogą się doczekać dnia, kiedy znów zobaczą go oficjalnie w kokpicie. – Nie miałem jeszcze okazji prowadzić tegorocznego bolidu. Potrzebuję dwóch dni testów, co zwiększyłoby moje szanse powrotu o 1000 procent – podkreślił krakowianin.

Co jednak ciekawe i godne uwagi, Kubica miał okazję sprawdzić się z tegorocznym bolidem na symulatorze. Te próby wypadły rewelacyjnie, bo wykręcał na nim czasy lepsze od obu aktualnych kierowców francuskiego teamu. Był tak szybki, jakby z Formułą 1 nie rozstał się nigdy, co tylko potwierdziło, jakim był niewiarygodnym talentem. Był i jest wciąż, co do tego wątpliwości już nie ma chyba nikt.

Od kilku dni spekuluje się, że Kubica dostanie szansę sprawdzenia obecnego bolidu Renault podczas sierpniowych testów w Budapeszcie. Renault przyznało, że coś dla Polaka szykuje, ale jeszcze nie potwierdziło tych najbardziej sensacyjnych i oczekiwanych informacji. – Robert na razie jeździł starym bolidem, ze skręconymi obrotami i na oponach demonstracyjnych. Nie jeździł w obecności innych pojazdów, nie miał do czynienia ze stresem startowym – przypomniał Cyril Abiteboul, szef zespołu Renault, dodając, że Polak potrzebuje jeszcze wielu różnych sprawdzianów, by ocenić w pełni jego potencjał i możliwości. Abiteboul podkreślił również, że jest zbyt wcześnie, by stwierdzić, czy Robert zostanie w przyszłym sezonie kierowcą francuskiego teamu. – Robimy wszystko powoli, krok po kroku, zostawiając na boku emocje – przyznał.

Powrót Kubicy z każdym pokonanym przez niego kilometrem staje się jednak coraz bardziej prawdopodobny. I to powrót nie po to, by znów w Formule 1 się pojawić, tylko by walczyć o jak najwyższe cele.

Piotr Skrobisz

NaszDziennik.pl