logo
logo
zdjecie

Zdjęcie: Leandro Neumann Ciuffo/ Licencja: CC BY 2.0/ Wikipedia

Koszmar siatkarzy trwa

Siatkarze przegrali z USA i odpadli z igrzysk
Środa, 17 sierpnia 2016 (21:16)

Niestety. Polscy siatkarze nie zdobędą olimpijskiego medalu. Dziś, w ćwierćfinale rozgrywanego w Rio de Janeiro turnieju, przegrali z Amerykanami 0:3 (23:25, 22:25, 20:25).

W ćwierćfinale nasi żegnali się z marzeniami o medalu na trzech wcześniejszych igrzyskach: w Atenach, Pekinie i Londynie. Teraz w Rio mieli wreszcie zajść dalej. Marzyli o tym, mówili, że interesują ich szczyty, złoto, tytuł. Aby ów cel osiągnąć, musieli zmierzyć się z wyzwaniem, reprezentacją USA, z którą w ostatnich latach szło im zawsze bardzo ciężko. I niestety – to się potwierdziło. Przegrali, odpadli, pożegnali się z igrzyskami. Zasłużenie, bo okazali się zespołem gorszym.

Mecz miał być bitwą i bitwą był od samego początku. Nasi rozpoczęli dobrze, od prowadzenia 4:2. Rywale szybko straty odrobili, i to z nawiązką (5:6), lecz przez kolejne minuty trwała walka punkt za punkt. Na tablicy wyników najczęściej gościł remis lub minimalne prowadzenie Amerykanów. Gdy po zagrywce Grzegorza Łomacza rywale się pogubili i Polacy wyrównali na 14:14, wydawało się, że pójdą za ciosem, bo wiele na to wskazywało. Nie poszli. W końcówce przeciwnicy odskoczyli wyraźniej. Przy stanie 20:24 losy seta zdawały się być rozstrzygnięte, ale wtedy nasi pokazali najlepszą siatkówkę. Zdobyli trzy punkty z rzędu, jednak to nie wystarczyło.

W drugiej partii wszystko długo układało się po myśli Biało-Czerwonych. Było 6:3, 8:4, a przy prowadzeniu 17:12 wielu już się zastanawiało, jak Amerykanie zareagują na przegranego seta. W tym jednak momencie to gra Polaków się posypała. Zaczęli popełniać błędy, nawet proste, nie kończyli akcji, źle przyjmowali, nie bronili tak jak rywale, którzy wychodzili nawet z największych opresji. Efekt? Po kilku minutach zrobiło się 19:20. Dla USA. Jeszcze nasi się poderwali, wyrównali na 22:22, lecz ostatnie słowo należało do przeciwników.

Wszystko to zostawiło w naszych mocny ślad. W trzecim secie, praktycznie ani przez moment, nie dali nadziei, iż jeszcze mogą odwrócić losy spotkania. Amerykanie poczynali sobie na luzie, swobodnie, z uśmiechami na twarzach. Polacy byli spięci, zdenerwowani, stąd pewnie brały się błędy, jakie popełniali w liczbie zbyt dużej, by marzyć o sukcesie. A rywalom udawało się niemal wszystko. Bronili w nieprawdopodobnych sytuacjach, straszyli zagrywką, blokowali, skutecznie atakowali. Byli po prostu lepsi i tego seta wygrali niezagrożeni. A to oznaczało, że awansowali do półfinału i powalczą o olimpijskie medale. Polakom pozostał żal ze straconej szansy. Kolejnej. Niestety.

Polska – USA 0:3 (23:25, 22:25, 20:25). Polska: Grzegorz Łomacz, Bartosz Kurek, Piotr Nowakowski, Mateusz Bieniek, Michał Kubiak, Mateusz Mika, Paweł Zatorski (libero) oraz Fabian Drzyzga, Dawid Konarski, Karol Kłos, Rafał Buszek.

Piotr Skrobisz

Aktualizacja 9 września 2016 (18:34)

NaszDziennik.pl