logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Drabik Pany / Licencja: CC BY-SA 2.0/ Flickr

Belgia pokonana. Teraz finał

Niedziela, 3 lipca 2016 (20:26)

Polscy siatkarze wygrali dziś w Nancy z Belgią 3:2 (19:25, 25:23, 25:22, 20:25, 15:13) w ostatnim meczu turnieju fazy interkontynentalnej 1. Dywizji Ligi Światowej siatkarzy.

Niedzielny pojedynek Biało-Czerwoni rozpoczęli źle. W pierwszym secie mieli ogromne problemy z przyjęciem zagrywek rywali, popełniali dużo prostych błędów własnych i nie byli w stanie złapać właściwego rytmu gry. Belgowie, dużo niżej klasyfikowani w światowej hierarchii, wszystkie prezenty skrzętnie wykorzystywali, nic zatem dziwnego, iż partię wygrali. W kolejnej Polacy wreszcie się poprawili. Już nie mylili się tak często, lepiej zagrywali, co od razu przekładało się na jakość ataku – skuteczniejszego i o wiele groźniejszego. Swój rytm odnalazł przede wszystkim Dawid Konarski. Nasz siatkarz raz za razem siał popłoch po drugiej stronie siatki, łącznie zdobył aż 21 punktów, notując najlepszy występ w tegorocznej edycji Ligi Światowej. Co ciekawe, nie okazał się jednak najskuteczniejszym zawodnikiem meczu, bo jeszcze lepiej od niego wypadł atakujący Belgów, Gert Van Walle, który uzbierał punktów 25.

W trzecim secie nasi prowadzili od początku, kontrolując to, co dzieje się na parkiecie. Wydawało się logiczne, iż w kolejnym postawią kropkę nad i, ale chyba uznali, iż warto będzie emocje przedłużyć. W czwartej partii znów przypominali bowiem siebie z seta pierwszego, czyli powróciły błędy i niedostatki, których drużyna na tym poziomie pokazywać nie powinna. O wszystkim musiał zatem rozstrzygnąć tie-break. Biało-Czerwoni zaczęli go świetnie, bo od prowadzenia 6:2. Potem wygrywali 10:4, mieli wszystkie atuty w ręku i zadbali o to, by końcówka znów dostarczyła emocji. Pozwolili Belgom doprowadzić do stanu 13:12, na szczęście postawili kropkę nad i. Pojedynek zakończył mocnym atakiem z drugiej linii Michał Kubiak.

Polacy odnieśli w ten sposób dopiero trzecie zwycięstwo w tegorocznej Lidze Światowej. Przegrali aż sześc meczów, w tym w Nancy z Brazylią 0:3 i Francją 1:3. Warto pamiętać  jednak o tym, iż Stephane Antiga dużo w tych spotkaniach eksperymentował. Pozwalał odpocząć największym gwiazdom, sprawdzał kandydatów do gry w narodowych barwach, mając na uwadze, iż na tym etapie rozgrywek nie musi wygrywać za wszelką cenę. Final Six (13-17 lipca) rozegrany zostanie bowiem w Krakowie, nasi mają w nim zagwarantowany udział z urzędu. W stolicy Małopolski zmierzą się z Brazylią, Serbią, USA, Francją i Włochami. Z tego grona tylko Serbowie nie wystąpią na igrzyskach w Rio.

Polska – Belgia 3:2 (19:25, 25:23, 25:22, 20:25, 15:13). Polska: Dawid Konarski, Michał Kubiak, Rafał Buszek, Karol Kłos, Piotr Nowakowski, Grzegorz Łomacz i Paweł Zatorski (libero) oraz Bartosz Kurek, Paweł Woicki.

Piotr Skrobisz

NaszDziennik.pl