logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Kto za Antigę? Jest kolejka

Sobota, 22 października 2016 (05:27)

11 chętnych zgłosiło oficjalnie swe kandydatury w wyścigu o fotel selekcjonera reprezentacji Polski siatkarzy. Związek liczy, że łączna liczba szkoleniowców ubiegających się o schedę po Stephanie Antidze może sięgnąć nawet 20.

Antiga został zwolniony przed kilkunastoma dniami. Formalnie pełni jeszcze swą funkcję, wszak jego kontrakt obowiązuje do końca roku, ale sezon reprezentacyjny już się zakończył, a w 2016 r. narodowa drużyna nie rozegra już żadnego meczu. Bezpośrednim powodem takiej decyzji władz PZPS było niepowodzenie na igrzyskach w Rio de Janeiro. Polacy polecieli tam po medal, a w złym stylu odpadli w ćwierćfinale. Oczywiście Francuz „podpadł” nie tylko olimpijską katastrofą, przyczyn było więcej, choćby brak widocznego postępu i stagnacja ciągnąca się już od dłuższego czasu.

Obecnie trwa przyjmowanie zgłoszeń chętnych do poprowadzenia Biało-Czerwonych. Zgodnie z przypuszczeniami do związku napływa oferta za ofertą – i tak jak się wszyscy spodziewali – od wielkich trenerskich sław. Oficjalnie wolę objęcia reprezentacji Polski zgłosiło już 11 szkoleniowców. Wśród nich jest jeden były selekcjoner naszej drużyny, Argentyńczyk Daniel Castellani. Jest też asystent byłego selekcjonera, Włocha Andrei Anastasiego – jego rodak Andrea Gardini. W ogóle włoska myśl szkoleniowa jest reprezentowana bardzo szeroko, bo swe zgłoszenia przesłali również obecny trener Zaksy Kędzierzyn-Koźle Ferdinando de Giorgi oraz Andrea Giani. Ofertę złożył również słynny Bułgar Radostin Stojczew, jeden z najbardziej uznanych i utytułowanych fachowców na Starym Kontynencie. Co ciekawe, w tej „11” nie ma ani jednego Polaka, nad czym mocno ubolewa prezes Jacek Kasprzyk.

– Dziwi mnie to i martwi. Na pewno asystentem nowego selekcjonera będzie Polak, bardzo nam na tym zależy, choć nikomu nie narzucimy konkretnych nazwisk – powiedział.

Kiedy zostanie dokonany wybór? Pod koniec listopada albo na początku grudnia. Chętni mogą przesyłać swe oferty do 31 października, a PZPS spodziewa się, że łączna liczba kandydatów może sięgnąć nawet 20.

Wiadomo też, jakie inne warunki zostaną postawione przed następcą Antigi. Przede wszystkim nie będzie mógł łączyć posad, czyli pracy z reprezentacją Polski z pracą w klubie. Jeśli zostanie wybrany ktoś, kto obecnie prowadzi jakąś drużynę, będzie mógł to robić jedynie do końca sezonu. Potem skupi się już wyłącznie na Biało-Czerwonych.

PZPS z nowym selekcjonerem podpisze czteroletni kontrakt, do igrzysk olimpijskich w Tokio. Już po dwóch latach trener poddany zostanie jednak weryfikacji i ocenie. Co, jeśli wypadnie ona negatywnie? Można się tylko domyślać.

Pierwszym wielkim testem reprezentacji Polski pod wodzą nowego trenera będą mistrzostwa Europy, które w dniach 25 sierpnia – 3 września przyszłego roku odbędą się w naszym kraju. Dziś ustalono, że ich gospodarzami będą Gdańsk, Katowice, Kraków i Szczecin. Biało–Czerwoni mecze w fazie grupowej rozgrywać będą w Gdańsku, a potem – miejmy nadzieję – przeniosą się do stolicy Małopolski. Pod Wawelem zaplanowano również decydujące boje, czyli półfinały i meczu o medale. Losowanie grup czempionatu Starego Kontynentu odbędzie się 15 listopada w krakowskim Teatrze Słowackiego. 

Piotr Skrobisz

Aktualizacja 22 października 2016 (05:27)

NaszDziennik.pl