logo
logo

Zdjęcie: www.pzps.pl/PIOTR SUMARA/ -

Mistrzowie!

Niedziela, 2 lipca 2017 (20:44)

Młodzi polscy siatkarze rozgromili dziś w Brnie Kubę 3:0 (25:20, 25:10, 25:19) i zostali mistrzami świata do lat 21. To trzeci triumf Biało-Czerwonych w tej imprezie, poprzednio byli najlepsi w 1997 i 2003 roku.

Oczywiście trudno być zaskoczonym z powodu tego sukcesu, bo nasi reprezentanci jechali na mistrzostwa tylko w jednym celu – by zdobyć tytuł. Byli świadomi swej siły i swych możliwości, biła od nich pewność siebie. Ale czy mogło być inaczej, skoro z rówieśnikami nie przegrali od ponad dwóch lat? Dzisiejszy mecz był 48. z rzędu wygranym. Bezdyskusyjnie.

Rozpędzali się tylko na początku. Ba, w pierwszym secie Kubańczycy prowadzili nawet 7:5, ale nasi ten fragment przeczekali spokojnie, a gdy tylko poprawili blok – pozbawili rywali wszelkich złudzeń. Poczynali sobie na luzie, swobodnie, efektownie, pokazując, że w siatkówkę można grać mądrze, pomysłowo, sprytnie. Seta ostatecznie wygrali do „20”, a w kolejnym przeciwników już zdemolowali. To był prawdziwy popis naszej narodowej drużyny, która przewyższała Kubańczyków o kilka klas. Fakt, że pozwoliła im zdobyć zaledwie 10 punktów, mówi o przebiegu tej partii praktycznie wszystko. Ale nawet ten triumf, ten łatwo wygrany set nie wprowadził w polskiej ekipie rozluźnienia. Wszyscy zachowali koncentrację, dzięki czemu i w trzeciej odsłonie uniknęli nerwów i stresów. Wygrali ją gładko, zostając mistrzami świata.

W turnieju w Czechach Biało-Czerwoni wygrali wszystkie osiem spotkań. W pierwszej fazie nie oddali nawet seta, pokonując po 3:0 Maroko, Czechy i Kanadę. W drugiej rundzie było nieco trudniej, ale nadal zwycięsko: 3:2 z Chinami, 3:0 z Kubą i 3:2 z Iranem. Prawdziwą bitwę nasi stoczyli w półfinale, porywającym, z Brazylią, wygranym w niesamowitych okolicznościach 3:2.

Mistrzostwo wywalczyli: Jakub Kochanowski, Bartosz Kwolek, Łukasz Kozub, Radosław Gil, Szymon Jakubiszak, Jędrzej Gruszczyński, Jakub Ziobrowski, Damian Domagała, Tomasz Fornal, Norbert Huber, Mateusz Masłowski i Jarosław Mucha. Warto te nazwiska zapamiętać, bo wielu z nich ma „papiery” na wielkie granie i w niedalekiej przyszłości będzie stanowić o sile dorosłej reprezentacji – i prowadzić ją do medali największych imprez. Gdy w 1997 i 2003 ich starsi koledzy zdobywali mistrzostwo świata do lat 21, wśród złotych medalistów byli: Paweł Zagumny, Piotr Gruszka, Sebastian Świderski, Marcin Możdżonek, Michał Winiarski i Mariusz Wlazły. Wielkie nazwiska polskiej i światowej siatkówki.

Piotr Skrobisz

Aktualizacja 3 lipca 2017 (09:50)

NaszDziennik.pl