logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Radek Pietruszka/ PAP

Dobro narodowe

Poniedziałek, 3 lipca 2017 (19:52)

Jesteście naszym dobrem narodowym – powiedział dziś do polskich młodych siatkarzy, mistrzów świata juniorów, Witold Bańka, minister sportu i turystyki.

O Biało-Czerwonych – następcach Piotra Gruszki, Pawła Zagumnego, Mariusza Wlazłego czy Michała Winiarskiego – jest głośno, ale zasłużenie głośno. Nasi siatkarze w niedzielę, w porywającym stylu, zostali mistrzami świata juniorów. W finale rozgrywanego w Czechach turnieju rozbili Kubę 3:0, a wcześniej wygrali wszystkie mecze, w tym z inną potęgą, Brazylią. Niedzielna wiktoria była ich 48. kolejnym meczem bez porażki. Od ponad dwóch lat nikt nie znalazł na nich sposobu, a to liczby i fakty, które nie wymagają komentarza. Dziś młodzi mistrzowie zostali powitani w kraju – i podczas uroczystości w siedzibie PKOl nie zabrakło doniosłych słów.

– Jesteście absolutnymi dominatorami, którzy w spektakularny sposób odnieśli sukces. Wasza sportowa postawa napawa nas wielką dumą – jesteście wspaniałą drużyną, przyszłością reprezentacji Polski na tym najwyższym, seniorskim poziomie. Wszystko w waszych rękach i głowach, ale ja jestem przekonany, że przyszłość polskiej siatkówki jest pewna. Nadchodzi młode, mistrzowskie pokolenie. Dziękuję trenerom, że wychowaliście wspaniałych zawodników, którzy już teraz są naszym dobrem narodowym – powiedział minister Witold Bańka.

Mistrzowska drużyna w każdym z roczników nie miała sobie równych. Zdobywała tytuły mistrzów Europy i świata kadetów, potem powtórzyła te wyniki wśród juniorów. – To zespół, którym długo będziemy się chwalić. Warto też zauważyć, że aż dziewięciu zawodników mistrzowskiej ekipy wyszło z Siatkarskich Ośrodków Szkolenia, a później wszyscy byli uczniami Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Spale. To dowód i przykład dobrze zainwestowanych budżetowych pieniędzy – podkreślił wiceprezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Jacek Sęk.

– Kluczy do sukcesu zawsze jest wiele, a jednym z głównych, w naszym przypadku, była atmosfera. Tworzyliśmy zgraną paczkę, w której każdy lubił przebywać – przyznał rozgrywający Łukasz Kozub, wybrany do „drużyny marzeń” zakończonych w niedzielę mistrzostw, obok m.in. przyjmującego Bartosza Kwolka. Na MVP turnieju, czyli najlepszego jego zawodnika, został wybrany Jakub Kochanowski.

Piotr Skrobisz

NaszDziennik.pl