logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: CHRISTIAN BRUNA / PAP/EPA

Stoch wygrał Turniej Czterech Skoczni!

Piątek, 6 stycznia 2017 (19:58)

Kamil Stoch wygrał 65. Turniej Czterech Skoczni, Piotr Żyła zakończył go na drugim, a Maciej Kot na czwartym miejscu. To niewiarygodne wyniki, ale nie mające w sobie nic z przypadku, pokazujące, na jakiej pozycji znalazły się obecnie nasze skoki narciarskie.

65. TCS zakończył się dziś w Bischofshofen. Przed ostatnim konkursem Stoch był wiceliderem klasyfikacji generalnej, z minimalną stratą do Norwega Daniela-Andre Tandego. Polak w seriach próbnych prezentował się jednak tak doskonale, iż byliśmy wręcz przekonani, iż małą różnicą punktową spokojnie zniweluje i zapisze kolejny wielki sukces w swym bogatym CV. Był już mistrzem olimpijskim, był mistrzem świata, zdobywał Kryształową Kulę. W TCS nigdy wcześniej na podium nie stał, a zawsze o tym marzył. Ale patrzyliśmy dziś nie tylko na skoczka z Zębu. Ogromną szansę na życiowy wynik miał bowiem Żyła. Był czwarty w „generalce”, tuż za Stefanem Kraftem. Jego strata do Austriaka była większa niż Stocha do Tandego, ale po cichu liczyliśmy, że i w tym przypadku spełni się piękny scenariusz. Spełnił. Najpiękniejszy, taki, jakiego nie spodziewali się chyba najwięksi optymiści.

Polacy przez cały turniej spisywali się znakomicie, nie pozwalając sobie na chwilę słabości. Ich siłę, ich moc było widać gołym okiem. Dziś o wynikach miało rozstrzygnąć nie tylko przygotowanie, ale i głowa. Psychika. Kraft odpadł jako pierwszy. Nie dał rady, nie wytrzymał nacisku ze strony Żyły. Już w pierwszej serii poleciał tak blisko i tak słabo, że stało się jasne, iż na podium nie stanie. Żyła przeciwnie, wytrzymał ciśnienie. Wytrzymał również w serii drugiej, kiedy to pofrunął jak na skrzydłach. Gdy wylądował, wiedział już, że cały turniej zakończy w czołowej trójce. Że odniesie niebywały sukces. Ale on doszedł jeszcze dalej. Trzecie miejsce – bo takie zajął ostatecznie w Bischofshofen – połączone z wysoką notą łączną pozwoliło mi awansować na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej całego turnieju!

Stało się tak, gdyż spalił się Tande. W pierwszej serii jeszcze walczył. Poleciał daleko i choć stracił wirtualne prowadzenie w TCS na rzecz Stocha, miał jeszcze realne szanse naszego reprezentanta wyprzedzić. Musiał tylko w finałowej próbie poszybować niesamowicie daleko i czekać na odpowiedź Polaka. Lecz Norweg nie dał rady. Presja zrobiła swoje, głowa nie zadziałała i Tande kompletnie swoją próbę popsuł. Skoczył tak blisko, tak fatalnie, że przegrał drugie miejsce w całym turnieju na rzecz Żyły i omal nie przegrał trzeciego – na rzecz świetnego dziś Kota.

Stoch podobnych problemów nie napotkał. Niezależnie w jakich warunkach, niezależnie z jakiej belki, fruwał jak na skrzydłach. Lekko, niesamowicie daleko, pięknie stylowo. W Bischofshofen nie miał sobie równych, wygrał w porywający sposób, pokazując, że jest chwili obecnej minimalnie najlepszym z Polaków, czyli… najlepszym w świecie.

Biało-Czerwoni zachwycili i zadziwili. Austriacy, Niemcy, Norwegowie, Słoweńcy przecierali oczy ze zdumienia, patrząc na to, jak nasze Orły latają poza ich zasięgiem. Dziś byli tak mocni, że odebrali skrzydła konkurentom.

Stoch został drugim Polakiem, który zwyciężył w Turnieju Czterech Skoczni. Pierwszym był w 2001 roku Adam Małysz. Nigdy oczywiście nie było też sytuacji, w której imprezę tę, na dwóch czołowych miejscach, ukończyło dwóch naszych reprezentantów. Trzech – w najlepszej czwórce.

Wyniki konkursu w Bischofshofen:

1. Kamil Stoch 289,2 pkt. (134,5+138,5),

2. Michael Hayboeck (Austria) 283,3 (130,5+142),

3. Piotr Żyła 275,8 (131+137),

4. Domen Prevc (Słowenia) 275,2 (130,5+139,5),

5. Maciej Kot 268,8 (130,5+135)….

 

18. Dawid Kubacki 246,0 (125+127,5),

22. Jan Ziobro 239,9 (125+128),

24. Stefan Hula 236,6 (124+126),

25. Stefan Kraft (Austria) 232,8 (128+121),

26. Daniel Andre Tande (Norwegia) 231,5 (135+117).

Klasyfikacja końcowa 65. TCS:

1. Kamil Stoch 997.8 pkt.,

2. Piotr Żyła 962.5,

3. Daniel Andre Tande (Norwegia) 941.8,

4. Maciej Kot 934.3.

Klasyfikacja generalna Pucharu Świata:

1. Domen Prevc 646,

2. Daniel Andre Tande 637,

3. Kamil Stoch 633,

4. Stefan Kraft 510,

5. Maciej Kot 428…

10. Piotr Żyła 277.

Piotr Skrobisz

Aktualizacja 6 stycznia 2017 (20:17)

NaszDziennik.pl